Żar leje się z nieba, a Ryanair skąpi na wodę – pracownicy dostali bidony na kranówkę. „Może dojść do tragedii”
Rekord temperatur, a kwestia wody w Ryanairze
W niedzielę padł rekord temperatury w historii pomiarów w naszym kraju – w Słubicach odnotowano 40,5 stopnia, a w innych częściach kraju temperatury są niemal identyczne.
– Na płycie lotniska będzie jeszcze goręcej – mówi jeden z pracowników handlingowej firmy Aviation Support Poland, która zajmuje się obsługą naziemną na lotniskach w Krakowie, Pyrzowicach i Modlinie. Jej pracownicy zajmują się m.in. załadunkiem i rozładunkiem bagażu czy wypychaniem samolotów. Oznacza to wiele godzin na plycie lotniska, co zwłaszcza w obecnej sytuacji pogodowej jest ekstremalnie ciężkie. Tymczasem…
W tym roku spółka poinformowała zatrudnione osoby, że to koniec darmowej wody butelkowanej. Zamiast tego wręczyła im bidony i kazała czerpać wodę z kranu lub dwóch dostępnych dystrybutorów.
– Tyle tylko, że wielu z nas pracuje na płycie i nie ma dostępu do źródła wody – mówi „Wyborczej” bagażowy, zatrudniony w Aviation Support Poland.
Korfu od 2461 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Wyspa Malta od 1430 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Costa Brava od 1625 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Firma tłumaczy, że to wina… wprowadzenia kaucji
Bardzo kuriozalne są też powody, dla których agent handlingowy zmienił swoją politykę. Menadżer krakowskiego oddziału firmy miał bowiem stwierdzić, że firmy nie stać na dodatkową kaucję za butelki. Stąd bidony o pojemności 0,6 litra, co – jako można sobie wyobrazić – nie wystarczy dla ludzi pracujących w upale na płycie lotniska.
Pracownicy zgłosili sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy
Pracownicy ASP twierdzą, że sami we własnym zakresie zaopatrują się w napoje. Jednocześnie zgłosili sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy. Sam Ryanair nie chce komentować tej sprawy.
– To odpowiedzialna praca, jeden błąd przy holowaniu samolotu pełnego pasażerów może doprowadzić do tragedii, a w przypadku zmęczonego upałem i odwodnionego pracownika o taki błąd nie jest wcale trudno – mówi jeden z pracowników, cytowany przez „Wyborczą”.
👉 W 2026 spółka zakończyła wydawanie darmowej wody butelkowanej; pracownicy dostali bidony 0,6 l i mają brać wodę z kranu lub z dwóch dystrybutorów, do których część osób na płycie nie ma dostępu.
👉 Według relacji z „Wyborczej” kierownictwo tłumaczy zmianę kosztami kaucji za butelki; pracownicy kupują napoje na własny koszt.
👉 Sprawa została zgłoszona do Państwowej Inspekcji Pracy; pracownicy ostrzegają, że praca w upale i bez wody zwiększa ryzyko błędu przy holowaniu samolotu z pasażerami.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?