Aż 8 linii wprowadza zakaz dot. powerbanków. Turyści z Polski też to odczują
Costa Blanca od 2249 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Kalabria od 2849 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Costa Brava od 2907 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Które linie wprowadzają zakaz korzystania z powerbanków?
Pasażerowie lotów należących do Grupy Lufthansy muszą dostosować się do nowych zasad związanych z korzystaniem z powerbanków. Zmiana dotyczy aż 8 linii lotniczych – Lufthansa, Swiss, Austrian Airlines, Brussels Airlines, Eurowings, Discover Airlines, Edelweiss oraz Air Dolomiti i zaczęła obowiązywać ze skutkiem natychmiastowym.
Dotychczas wielu pasażerów ładowało telefony czy tablety w trakcie lotu, korzystając z powerbanków. Teraz będzie to już niemożliwe, bowiem Lufthansa wprowadziła pełny zakaz używania i ładowania powerbanków podczas lotu z gniazdka dostępnego w samolocie. Co istotne – nadal można przewozić powerbanki, jeśli nie przekraczają dozwolonej pojemności, ale muszą znajdować się blisko pasażera.
– Zabrania się ładowania i używania powerbanków. Nie wolno przechowywać ich w schowkach nad siedzeniami pasażerów. Ze względów bezpieczeństwa powerbanki należy przechowywać pod siedzeniem przed sobą lub w kieszeni w oparciu fotela, przy sobie lub w bagażu podręcznym – czytamy w zmienionych zasadach przewozu na stronie Lufthansy.
Grupa Lufthansa nie jest jednak ani pierwsza ani jedyna. Już w sierpniu podobną decyzję podjęło Emirates. Wcześniej takie same decyzje zapadły m.in. w liniach Singapore Airlines, Scott, China Airlines, Southwest Airlines czy chociażby w Wizz Air.
Dlaczego linie zakazują używania powerbanków?
Linie tłumaczą swoją decyzję względami bezpieczeństwa. Chodzi głównie o poważne ryzyko pożarowe związane z bateriami litowo-jonowymi, które znajdują się w powerbankach. W styczniu 2025 r. jeden z takich akumulatorów wywołał pożar na pokładzie samolotu Air Busan stojącego jeszcze na płycie lotniska w Korei Południowej. Mimo że nikomu nic poważnego się nie stało, ogień rozprzestrzenił się błyskawicznie, zmuszając do pilnej ewakuacji i raniąc 27 osób.
Decyzje linii w następnych miesiącach, które ograniczają możliwość korzystania z powerbanków, to pokłosie tamtego incydentu. Podobne zdanie na ten temat ma zresztą Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego, która wyraźnie odradza używanie powerbanków na pokładzie.
Kwestią czasu jest więc wdrożenie zaleceń EASA u kolejnych przewoźników. Warto więc o tym pamiętać i rozsądnie planować korzystanie ze smartfona czy tabletu – szczególnie w kontekście długich lotów. O ile u tradycyjnych przewoźników, gdzie pasażer ma dostęp do gniazdka, raczej nie będzie to stanowiło żadnego problemu, o tyle w tanich liniach może być już kłopotliwe.
Nowe zasady – o czym trzeba pamiętać?
– Zakaz używania powerbanków podczas lotu – nie wolno ich podłączać do urządzeń ani korzystać z nich do ładowania smartfonów, tabletów czy konsol.
– Zakaz ładowania powerbanków z portów samolotu – nawet jeśli samolot ma gniazdka USB lub AC.
– Powerbanki o pojemności powyżej 100 Wh mogą być przewożone tylko po wcześniejszej zgodzie linii.
– Urządzenia muszą być widoczne i łatwo dostępne – czyli schowane pod siedzeniem, w kieszeni fotela lub noszone przy sobie. Zakaz umieszczania ich w schowkach nad głowami.
– Bez zmian w zasadach dotyczących bagażu rejestrowanego – powerbanki nadal nie mogą być przewożone w luku bagażowym.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?