Koniec nagabywania turystów. Władze znanego kurortu wprowadzają zakaz i surowe kary
Jeśli zapytać turystów, jakie rzeczy irytują ich w podróży, to z całą pewnością w ścisłej czołówce znajdzie się wszelkiego rodzaju nagabywanie lokalnych sprzedawców. Choć w zależności od kraju może przybierać mniej lub bardziej intensywną formę, a sam przedmiot nagabywania też bywa różny, to wszystkie te sytuacje łączy jedno pragnienie – złapać klienta i nie wypuścić. Capri powiedziało jednak „dość”.
Costa del Sol od 2019 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Limassol od 1861 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Sharm El Sheikh od 2365 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Władze włoskiej wyspy zdecydowały się zakazać takich praktyk. Jakie konkretnie? Przede wszystkim zapraszanie do restauracji przez zachodzenie drogi z menu w ręce, a także wręczanie ulotek sklepów czy barów. Generalnie jednak zabronione jest wszelkie natarczywe zachęcanie klientów do korzystania z usług danej firmy – niezależnie, czy mowa o sklepie, restauracji, barze, lokalnej agencji turystycznej czy innej działalności.
– Dosyć z dzikim pośrednictwem, wywieraniem presji na konsumentów i nielegalnym zajmowaniem przestrzeni publicznej – podkreśliła Unia Konsumentów, która była za wprowadzeniem nowych przepisów. – Decyzja była oczekiwana, odważna i konieczna. Odpowiada na potrzebę ochrony mieszkańców i turystów przed natarczywym zachowaniem, prowadzonym często w sposób lekceważący reguły i pełen oszustw – dodała.
Burmistrz Paolo Falco podpisał już rozporządzenie w tej sprawie. Teraz pozostaje czekać aż teoria zamieni się w praktykę. Przyzwyczajeniu do nowych zasad mają „pomóc” konsekwencje wobec sprzedawców i restauratorów, którzy będą ignorować przepisy. Za złamanie reguł władze przewidziały mandaty, a w najgorszych przypadkach także kilkudniowe zakazy prowadzenia działaności.
Capri nie jest jedynym miejscem, które zapowiedziało walkę z takimi praktykami. Już kilka lat temu nagabywaniu obiecał sprzeciwić się Egipt. Niestety akurat tam na zapowiedziach się skończyło. Jest jednak szansa, że tropem Capri pójdą kolejne regiony, dzięki czemu my wszyscy będziemy mogli odetchnąć z ulgą.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?