Linie lotnicze i lotniska gubią i niszczą nasze bagaże na potęgę! Tak źle nie było od lat
Jak wynika z raportu za ubiegły rok, średnio na 1000 podróżnych zagubionych było 7,6 toreb i walizek, co względem poprzedniego roku stanowi wzrost aż o 74,7 proc. (2021 – 4,35). To także znacznie więcej niż odnotowano w przedpandemicznym 2019 roku – wówczas gubionych było 5,6 bagażu na 1000 pasażerów (wzrost o 35,7 proc.).
Spośród wszystkich „niewłaściwie” obsłużonych bagaży w ubiegłym roku, zdecydowaną większość stanowiły zagubione i dostarczone z opóźnieniem torby i walizki – aż 80 proc. Uszkodzonych lub częściowo opróżnionych bagaży było 13 proc., a pozostałe 7 proc. to zagubione lub skradzione bagaże, których nie udało się odnaleźć.
Słoneczny Brzeg od 1649 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Słoneczny Brzeg od 2757 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Pafos od 2899 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Jeśli chodzi o regiony, w których najczęściej dochodziło do problemów z bagażami, dominowała Europa – na 1000 pasażerów niewłaściwie obsłużonych było 15,7 bagaży. To aż trzykrotnie więcej niż w 2021 roku. Na dwóch kolejnych miejscach znalazła się Ameryka Południowa (6,35 bagażu) i Azja (3,04 bagażu).
SITA w uzasadnieniu tak słabego roku wyjaśniła, że za błędy odpowiadały przede wszystkim niedobór wykwalifikowanego personelu, nagły wzrost międzynarodowych podróży i zatory na lotniskach, które „utrudniały zarządzanie bagażami i zapewnienie ich sprawnej obsługi na lotniskach, szczególnie w okresach szczytu podróżowania„.
– Szybkie odrodzenie się lotów zaskoczyło branżę i spowodowało większe zakłócenia, a to z kolei przełożyło się na góry bagaży. Lotniska, linie lotnicze i obsługa naziemna musiały radzić sobie z gwałtownym wzrostem ruchu przy zmniejszonej liczbie pracowników – wyjaśnił David Lavorel, dyrektor generalny SITA. Dodał, że taki obrót spraw „podkreślił potrzebę dalszej cyfryzacji przetwarzania bagażu”.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?