Zagraniczni turyści wrócili do Krakowa i okolic. W lipcu było ich tam 1,5 raza więcej niż przed rokiem
Zgodnie z danymi wygłoszonymi przez przedstawicieli władz regionu podczas konferencji „Półmetek wakacji w Krakowie i Małopolsce!”, które następnie na Facebooku opublikowało krakowskie lotnisko, w lipcu tego roku Małopolskę odwiedziło 165 tysięcy zagranicznych turystów, co względem ubiegłego roku stanowi wzrost aż o 150 proc. (66 tys.). Podobnie jak to miało miejsce w całym poprzednim roku, wśród nacji dominowali Amerykanie, Niemcy i Brytyjczycy, ale także Słowacy, Izraelczycy i Włosi. Coraz większy udział odnotowano również w przypadku ruchu z krajów arabskich.
Największa grupa turystów z innych krajów spędzała w Małopolsce maksymalnie 3-4 dni – takich osób było ponad 70 tys. Następnie ponad 56,5 tys. przyjezdnych zostawało w regionie maksymalnie przez jeden dzień, a niemal 50 tys. podróżnych spędzało w nim więcej czasu, bo 5-8 dni.
Korfu od 2756 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)
Majorka od 1989 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Ayia Napa od 2799 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Radom)
Wzrost, choć znacznie mniej imponujący, władze regionu ogłosiły także w przypadku turystów krajowych. W lipcu Małopolskę odwiedziło o 27 proc. więcej polskich podróżnych niż w czerwcu, a w największym stopniu odpowiadali za to mieszkańcy województw śląskiego, mazowieckiego, podkarpackiego, dolnośląskiego, wielkopolskiego i łódzkiego. Blisko milion krajowych turystów spędzało w regionie jeden dzień, niemal 650 tys. zostawało na 5-8 dni, a prawie pół miliona wybierało pobyty wynoszące 9-15 dni.
Zgodnie z badaniami za ubiegły rok, zagraniczni turyści zostawiali w Małopolsce ponad trzy razy więcej pieniędzy niż krajowi (odpowiednio 1810 zł i 539 zł), biorąc pod uwagę usługi i zakwaterowanie. W 2022 roku dało to wpływy z turystyki na poziomie nieco ponad 11 mld zł, a w tym roku władze regionu spodziewają się większej kwoty niż w rekordowym 2019 roku, kiedy to wyniosły 15 mld zł.