REKLAMA

Złośliwy pracownik pomieszał prawie 300 etykiet bagażowych, a pasażerka przypadkiem „ukradła” walizkę. Lepiej dwa razy sprawdź, co zabierasz z lotniska

walizki na lotnisku
Foto: Pfeiffer / Shutterstock

Nie ma chyba elementu podróży, który potrafi przysporzyć więcej kłopotów niż bagaż rejestrowany. Od potencjalnych kradzieży po niepokój czy doleci na czas, na miejsce i w dobrym stanie. Tymczasem zarówno pracownicy lotnisk jak i pasażerowie potrafią jeszcze dolać oliwy do ognia.

Dokładnie 286 – tyle bagaży rozesłał błędnie po świecie jeden niezadowolony pracownik firmy handlingowej. Tay Boon Keh pracował na lotnisku Changi w Signapurze. Sfrustrowany nawałem pracy i brakiem dodatkowej pary rąk do pracy, uznał, że skoro on ma ciężkie życie, to takie samo będą mieć pasażerowie.

Zatrudniony w porcie 65-latek pomieszał tzw. etykiety bagażowe, które określają do kogo należy bagaż i dokąd powinien polecieć. Poza zasięgiem kamer przeklejał naklejki z jednych walizek na inne.

Prawie 300 sztuk zagubionych bagaży należało do pasażerów Singapore Airlines i SilkAir. Według szacunków linie wypłaciły w związku z tą sytuacją odszkodowania warte 42 tys. USD.

Mężczyzna na razie przyznał się do zamiany 20 etykiet bagażowych w dniu swoich 65. urodzin. Trwa postępowanie sądowe w związku z pozostałymi. Były pracownik Changi powiedział, że zaprzestał działania po kilku miesiącach, gdy zorientował się, że i tak nie przysłano dodatkowej osoby do pracy na tym stanowisku.

– Chociaż był to odosobniony przypadek, wzmocniliśmy kontrole, a także zasięg telewizji przemysłowej w obszarze obsługi bagażu. Patrole również zostały zintensyfikowane – przyznał rzecznik prasowy Changi Airport.

Potencjalne kłopoty z pracownikami szykowały się także w ekipie American Airlines, ale po kilku dniach okazało się o dziwo, że to linie a nie pasażer mają rację.

Jedna z pasażerek, Anna odebrała z taśmy bagażowej w Miami walizkę. Po sprawdzeniu zawartości okazało się, że wszystkie jej rzeczy zniknęły, a zamiast ubrań i pamiątek z podróży znalazła jedynie buty robocze i różne przedmioty używane zwykle przez naziemną obsługę lotniska.

Kobieta nagłośniła całą sprawę w mediach społecznościowych i nie kryła frustracji z powodu straty przedmiotów, których wartość wyceniła na 8 tys. USD. Była przekonana, że to pracownicy lotniska ją okradli i nie mogła uwierzyć, że jedyne co zaoferowały jej linie to wypełnienie standardowego formularza.

Jednak niedługo okazało się, że po prostu… wzięła z taśmy nie swoją walizkę. Owszem – obie torby wyglądały tak samo, ale ta ewidentnie nie należała do Anny. Firma handlingowa zadzwoniła do kobiety informując, że jej bagaż w nienaruszonym stanie czeka na nią na lotnisku.

Dopiero wtedy odwołała swoje oskarżenia i przeprosiła za zaistniałą sytuację.

– Znalazłam moją torbę. Ja tylko je pomieszałam. Przepraszam za zamieszanie. Dziękuje ludziom i American Airlines, że pomogli mi ją zlokalizować. Najwyraźniej jetlag dał mi się we znaki – napisała na Twitterze.

Kolejny raz przypominamy więc, że zawsze przed wyjściem z lotniska albo przed atakiem paniki warto na spokojnie sprawdzić, czy zawartość walizki się zgadza albo przynajmniej, czy to aby na pewno jest nasza walizka.

Na przykład na popularnych lotach do Azji niejednokrotnie na taśmie można zobaczyć 3-4 takie same plecaki ze znanej sieciówki. A dla własnego spokoju zawsze można zadbać o jakiś charakterystyczny element – naszywkę, niewielką wstążkę czy zawieszkę adresową. Z aferą wstrzymajmy się do czasu, aż taśma bagażowa przestanie jeździć w kółko.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Biorąc pod uwagę co pracownicy wyprawiają z cudzym mieniem, jest dla mnie skandaliczne, aby walizki w ogóle chociaż na chwilę opuszczały pole widzenia kamer.To już nie chodzi, aby ktoś się gapił 24/7 na 200 kamer. Chodzi o to, aby w razie jakiegokolwiek niedopowiedzenia prześledzić ją i wyłapać jakiekolwiek nieprawidłowości - w tym złodziejstwo wśród obsługi lotniska.
kooboo, 30 października 2018, 10:06 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Kobieta pomyliła bagaże ale zanim sprawa się wyjaśniła już zdążyła obsmarować linię lotniczą. Teraz to linia powinna pozwać ją i zażądać kupę kasy za psucie wizerunku, tak ku przestrodze innych oszołomów wykorzystujących media społecznościowe dla swoich faków.
DMW, 30 października 2018, 11:40 | odpowiedz
Co ciekawe - tak, pewnie mogliby.  Ale napisali jedynie, że "zdarza się" :) 
DMW Kobieta pomyliła bagaże ale zanim sprawa się wyjaśniła już zdążyła obsmarować linię lotniczą. Teraz to linia powinna pozwać ją i zażądać kupę kasy za psucie wizerunku, tak ku przestrodze innych oszołomów wykorzystujących media społecznościowe dla swoich faków.
Aneta Zając, 30 października 2018, 12:56 | odpowiedz
Avatar użytkownika
I tak najlepszym sposobem na identyfikację bagażu na taśmie jest porównanie numeru przesyłki na zawieszcze z tym odcinkiem na boarding passie. Taki lifehack ;-D
Sordo, 31 października 2018, 20:26 | odpowiedz

Do których krajów pojedziemy bez problemu? Wszystkie obostrzenia w jednym miejscu! »
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.