Z Kuala Lumpur do Singapuru pociągiem

Dziś na naszych łamach gościnny wpis Marka Lenarcika, autora "Tajskiego epizodu z dreszczykiem", książki, która niedawno trafiła na księgarskie półki. W niej autor zawarł swoje bardzo subiektywne spojrzenie na Tajlandię (a przede wszystkim na Tajki) z czasów swojej pracy w tym kraju jako nauczyciel.Książkę można kupić w księgarniach i w internecie >>Dziś jednak nie poczytacie o Tajlandii, a o podróży pociągiem z Kuala Lumpur do Singapuru. Trasa ta liczy 350 kilometrów. Zapraszamy do lektury tekstu Marka.

Ruszamy z dworca KL Sentral

Chłodne powietrze z klimatyzatorów uderza w twarz tuż po otwarciu automatycznych, szklanych drzwi. Oczom ukazuje się duża, nowoczesna, czysta przestrzeń. W marmurowych posadzkach odbijają się reklamy wyświetlane z pokaźnych rozmiarów telebimów.

Z głośników dobiega rytmiczna muzyka. Jest prawie północ, a dworzec tętni życiem. Dziesiątki kobiet w kolorowych, islamskich hidżabach żwawo zmierza w kierunku przystanków autobusowych, kolejki LRT (naziemno-podziemne metro w całości sterowane przez komputer), lub Monorail (naziemna kolej jednoszynowa).

Zagubieni Europejczycy z przewodnikami w rękach rozglądają się za postojem taksówek. W popularnych fastfoodach przedstawiciele wszystkich nacji zajadają się niezdrowym jedzeniem i korzystają z dobrodziejstw darmowego Wi-Fi. Z obserwacji wyrywa mnie głos spikerki zapowiadającej pociąg do Singapuru.

Zjeżdżam schodami ruchomymi na peron i odnajduję właściwy wagon. Zajmuję miejsce zastanawiając się, kiedy dmuchająca na maksa klimatyzacja przyprawi mnie o zapalenia płuc. Wsłuchuję się w rytmiczny stukot kół zostawiając drapacze chmur Kuala Lumpur gdzieś za horyzontem.

Skłamałbym pisząc, że podróż pociągiem na tej krótkiej trasie dostarcza niesamowitych wrażeń wizualnych. Nie licząc kilku krótkich postojów na małych stacjach całość można by podsumować mówiąc: “Palmy, cholerne palmy wszędzie.” Moi współpasażerowie – głównie Malajowie podróżujący na południe kraju nie są zbyt rozmowni, choć duża ilość wymienionych uśmiechów wskazywała raczej na barierę językową niż brak chęci komunikacji.

Johor Bahru jest ostatnim malajskim miastem po drodze do Singapuru. Na stacji kolejowej do pociągu wchodzi kilku malezyjskich urzędników imigracyjnych. Jedna z pań w ciasno zawiązanej, białej chuście na głowie zapisała coś w moim paszporcie tuż obok stempla wjazdowego do Malezji sprzed kilku dni. Pociąg ruszył dalej, aby zatrzymać się po kilku minutach w Woodlands Train Checkpoint na kontrolę po singapurskiej stronie.

Pasażerowie zostają poproszeni o opuszczenie pociągu wraz z bagażami i udanie się do kontroli granicznej. Urzędnicy imigracyjni kilkukrotnie podają sobie mój paszport z ręki do ręki robiąc przy tym miny jakbym przyjechał co najmniej z księżyca.

Zastanawiają się głośno czy wbić mi pieczątkę na 15 czy 90 dni. Próba tłumaczenia, że przyjechałem i tak tylko na trzy dni, więc wszystko mi jedno jaką dostanę pieczątkę zdawała się nie mieć wpływu na ich decyzje, gdyż przekroczyłem granicę z pozwoleniem na trzymiesięczny pobyt w Lwim Mieście.

Na nowiutkim przejściu granicznym w Woodlands można przesiąść się na singapurskie metro zwane w skrócie MRT, lub złapć autobus, tudzież taksówkę w dowolne miejsce w tym niewielkim państwie-mieście. Biorąc pod uwagę późną porę, decyduję się na taksówkę do Geylang, czerwonej dzielnicy Singapuru słynącej między innymi z relatywnie tanich hoteli.

Marek Lenarcik
autor „Tajskiego epizodu z dreszczykiem

Konkurs

Mamy dla was trzy darmowe egzemplarze „Tajskiego epizodu z dreszczykiem”. By je wygrać wystarczy odpowiedzieć na pytanie jak zatytułowany jest 13. rozdział „Tajskiego epizodu…”. Odpowiedź należy wysłać na adres kontakt@fly4free.pl, zgłoszenie do konkursu (mail z odpowiedzią) musi być zatytułowane: Tajski epizod z dreszczykiem. Odpowiedzi niespełniające tego kryterium nie będą uwzględniane. Na odpowiedzi czekamy do 12:00 w poniedziałek, chwilę później ogłosimy wyniki. Z jednego adresu e-mail można wysłać jedną odpowiedź.

Wygrywa prawidłowa odpowiedź numer 1, 20 i 50. Jeśli prawidłowych odpowiedzi do 12:00 16 VII będzie mniej niż 20, poza 1. prawidłową odpowiedzią wygrywają dwie ostatnie prawidłowe odpowiedzi, które napłynęły przed godziną, o której konkurs zostaje zakończony. Jeśli prawidłowych odpowiedzi do 12:00 16 VII będzie mniej niż 50, poza 1. i 20. prawidłową odpowiedzią, wygrywa ostatnia prawidłowa odpowiedź, która napłynęła przed godziną, o której konkurs zostaje zakończony.

Konkurs zakończony o 20:11. Otrzymaliśmy już ponad 50 prawidłowych odpowiedzi. Prawidłowa odpowiedź to „Wyjście smoka”. Dziękujemy za udział w zabawie.

Laureaci: Dawid Janas, kawugie, Artur Kroc. Gratulujemy!

Sprawdź inne superokazje 🔥
Egipt z aquaparkiem i prywatną plażą 🏖️🌊 Tydzień w 5⭐️ resorcie z all inclusive w Marsa Alam za 2372 PLN 🔥
Egipt z 6 miast 2372 PLN

Luksusowy relaks nad Morzem Czerwonym pod koniec wakacji

Urlop na Malcie w świetnej cenie 🌊🏨 Loty z Warszawy i noclegi w hotelu przy zatoczce Xemxija za 569 PLN 🇲🇹
Malta z Warszawy 569 PLN

Urlop na śródziemnomorskiego wyspie w dobrej cenie

Odwiedź Cypr za 1449 PLN 🇨🇾 Urlop w Ajia Napa na zakończenie wakacji 🌊 Loty i noclegi w hotelu z basenem 😍
Cypr z Warszawy 1449 PLN

Lato na Cyprze: loty i 4 noclegi w hotelu z basenem

Lato w Egipcie 🏖️⭐⭐⭐⭐ All inclusive w Marsa Alam za 2569 PLN
Egipt z Warszawy 2569 PLN

Lato w Egipcie: all inclusive w 4* hotelu w Marsa Alam

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

duzo jest o tajkach? i co konkretnie? ;)
nrm, 15 lipca 2012, 20:07 | odpowiedz
Na oko 90% książki jest o Tajkach pośrednio lub bezpośrednio.
Kamil, 15 lipca 2012, 20:20 | odpowiedz
Na odpowiedzi czekamy do 12:00 w poniedziałek.....chwilę później ogłosimy wyniki! niedziela a tu już konkurs zakończony! Dziwne - wprowadzacie w błąd - nie daliście mi możliwości wzięcia udziału - a ja na pewno bym WYGRAŁ - a tak pozostane bez książki! nieładnie! pozdrawiam :)
aaa, 15 lipca 2012, 20:24 | odpowiedz
Litości. Czytałaś/eś warunki konkursowe? Wygrywa 1, 20, 50 prawidłowa odpowiedź. Więc w domyśle, konkurs się kończy, gdy otrzymamy 50. prawidłową odpowiedź. Maksymalnie czas na zbieranie prawidłowych odpowiedzi daliśmy sobie do 12:00 w poniedziałek. Jeśli jednak poszło to dużo sprawniej, to na co mamy czekać?
Kamil, 15 lipca 2012, 20:28 | odpowiedz
Kupione, aby powspominać marcową podróż i dowiedzieć się czegoś więcej o tym niesamowitym państwie. :)
Asta8, 15 lipca 2012, 21:12 | odpowiedz
Kamil: czytałem, czytałem: Na odpowiedzi czekamy do 12:00 w poniedziałek:) Wiem - czepiam sie :) Napisałem to z "przekąsem" bo ile można Was chwalić za świetną robotę jaką odwalacie - dzięki za czas jaki oszczędzam dzięki Wam - będzie na przeczytanie książki, którą z pewnością kupię! pozdrawiam (oba posty do kasacji)
aaa, 15 lipca 2012, 21:13 | odpowiedz
Dobry tekst ale krótki. Co do podróżowania pociągiem na tej trasie (a nawet z Bangkoku do Singapuru) to polecam kompleksowe informacje tutaj: http://www.seat61.com/Malaysia.htm Ta strona jest po prostu niesamowita jeśli chodzi o podróże koleją po różnych cześćiach świata, opisy podróży pociągiem typu Londyn-Indie albo Londyn-Chiny/Japonia są naprawdę niezłe :)
Zderzaq, 15 lipca 2012, 22:08 | odpowiedz
a ile ten pociąg kosztował ? i ile dokładnie jechał ?
kpt.Bomba, 15 lipca 2012, 22:11 | odpowiedz
ano, nie ma najważniejszych informacji.. ehh zawracanie głowy aby
jam, 15 lipca 2012, 22:42 | odpowiedz
@kpt.Bomba http://www.seat61.com/Malaysia.htm
mmm, 15 lipca 2012, 22:47 | odpowiedz
Kapitanie Bomba; pociąg kosztuje grosze; jechałem na tej trasie "nocnym"; o pociągach wszystko znajdziesz tutaj: http://www.seat61.com/Malaysia.htm Autor leje wodę pisząc: "Urzędnicy imigracyjni kilkukrotnie podają sobie mój paszport z ręki do ręki robiąc przy tym miny jakbym przyjechał co najmniej z księżyca." Mieszkałem w Johor Bahru ok. 10 dni i codziennie jeździłem z dziećmi miejskim autobusem do Singu; nikt nie patrzył się na nasze paszporty jakbyśmy przyjechali z księżyca. To zwykłe bzdury i lanie wody dla dramatyzmu i zapełnienia kartek.
Trurl, 15 lipca 2012, 23:06 | odpowiedz
Witam, zastanawiam sie nad kupieniem książki, ale same tajki mnie aż tak nie interesują.. czy pod względem turystyczno-informacyjnym warto zaopatrzyć się w książkę?? pzdr.Q
haq, 15 lipca 2012, 23:15 | odpowiedz
Pociąg Km Komuter nie jest przesadnie drogi. Dostępne sa 4 klasy: - wagon z siedzeniami ekononomiczny (kilkadziesiąt zł) - wagon z siedzeniami I klasy (diabelnie zimno i tego doświadczył Marek) - wagon sypialny zwykły (polecam) - wagon sypialny de luxe z kabinami po 2 łóżka, wewnątrz własna toaleta i prysznic Ceny odpowiednio około 40, 120,70,230 zł, szczegóły w linku: http://www.seat61.com/Malaysia.htm#Fares
jobi, 15 lipca 2012, 23:16 | odpowiedz
Tajki u nas uważane są za symbol seksu i urody, jednak rzeczywistość jest o 180 st. odmienna. Są to osoby raczej niskie i raczej niezgrabne i raczej korpulnetne. Jeśli zoabaczycie w Bangkoku piękną, długonogą Tajkę, to prawdopodobnie będzie to transwestyta. taka niestety jest prawda, a przynajmniej moje obserwacje. Co do kwestii obyczajowych, to w Tajlandii są one dużo surowiej traktowane niż w Europie. Przecietna Tajka jest tak skromna, że uważa palenie publiczne papierosów i picie piwa poza restauracją lub domem za przejaw rozwiązłosci. I tego, poza miejscami gdzie są bogate bialasy, wogóle się nie widzi.
Czeslaw, 15 lipca 2012, 23:37 | odpowiedz
Jak na reklamę książki, to słaba zachęta...
curanderos, 16 lipca 2012, 7:13 | odpowiedz
haq : Witam, zastanawiam sie nad kupieniem książki, ale same tajki mnie aż tak nie interesują.. czy pod względem turystyczno-informacyjnym warto zaopatrzyć się w książkę?? pzdr.Q Z takiej perspektywy moim zdaniem nie. Autor ma dobre pióro, pisze ciekawie. Jednak to pozycja bardziej z półki literatura socjologiczno-erotyczna z Tajlandią w tle, niż literatura podróżnicza.
Kamil, 16 lipca 2012, 8:15 | odpowiedz
Witam Wagon sypialny z kabinami po 2 łóżka, z własną toaletką z okolic Kotar Bahru do Singapuru kosztuje 134 MYR od osoby. Można się wyspać bo podróż jest długa, ale te wagony to ruina. Normalne miejsca siedzące po około 30MYR, a wagon z 20 łóżkami na dole i 20 u góry po około 50 MYR
Oap, 16 lipca 2012, 13:36 | odpowiedz
Dobra jezeli chodzi o sensowne informacje to tutaj mozna bookowac bilety, działa sprawdzone https://intranet.ktmb.com.my/e-ticket/Login.aspx?Err=SessionExpired#
klimek89, 17 lipca 2012, 22:17 | odpowiedz
Kilka lat temu jechaliśmy z żoną tym pociągiem z Singapuru do KL. Mieliśmy dwuosobową kabinę z łazienką (najdroższa możliwa). Na stronie www wszystko piękne. W rzeczywistości brud, kurz, urwany stolik. W teorii telewizor, w praktyce nie działający monitor. Czyste koce dopiero po interwencji u obsługi. Po singapurskiej czystości szok. Linia kolejowa jest malezyjska i taka też jest jakość połączenia. Nie polecam. Ciekawostką było to, że bilet na trasie KL-SIN-KL był tańszy, niż SIN-KL, bo ceny na tych trasach kwotowo są takie same, niezależnie od tego, czy rezerwuje się bilet z KL, czy z Singapuru, ale ponieważ dolar singapurski ma znacznie większą wartość, niż malezyjski ringit, podróż w 2 strony z KL jest tańsza niż w jedną stronę z Singapuru.
Roman, 9 lutego 2014, 23:17 | odpowiedz