Fly4free.pl

Wysyp nowych lotnisk w Polsce. Czy wkrótce polecimy z Białegostoku, Gliwic i Suwałk? Jedno z tych miast ma duże ambicje

Foto: Pawel Klisiewicz / Shutterstock.com

Nie tylko największe polskie miasta mają aspiracje do posiadania własnego lotniska. Coraz więcej projektów portów lotniczych pojawia się w całej Polsce, a że zbliżają się wybory samorządowe, jest o tym coraz głośniej… Białystok, Gliwice czy Suwałki? Gdzie wylądują pierwsze samoloty pasażerskie? W jednym z miast zakończyła się właśnie budowa nowej drogi startowej.

Najszybciej małe samoloty pasażerskie mogłyby się pojawić w Białymstoku na lotnisku w Krywlanach, gdzie ostatnio zakończyła się budowa utwardzonej drogi startowej o długości 1350 m. Wybudowano także płytę do zawracania samolotów, drogi kołowania oraz płyty postojowe. Koszt inwestycji to prawie 45 mln PLN.

Według pierwszych założeń projektu, lotnisko w Białymstoku będzie przystosowane do obsługi samolotów pasażerskich zabierających na pokład do 50 pasażerów. Obecnie trwają odbiory techniczne nowej drogi startowej, następnie rozpocznie się procedura certyfikacyjna.

Jednak obecny projekt i długość drogi startowej krytykuje Jacek Żalek, kandydat na prezydenta miasta, według którego budowa nowej drogi startowej nie została w ogóle przemyślana. Chodzi mu przede wszystkim o długość pasa i o to, że w efekcie nie ma szans, aby w Białymstoku pojawiły się regularne linie lotnicze.

– Ten pas startowy jest chyba tylko i wyłącznie pomnikiem wyborczym, bo z tego miejsca przeciętny białostoczanin, który nie jest właścicielem samolotu, nie będzie mógł odlecieć, bo nie kupi biletu, a jedyne, co będzie mógł tu robić, to co najwyżej puszczać latawce – powiedział Jacek Żalek, cytowany przez Onet.pl.

Kandydat Zjednoczonej Prawicy uważa, że nowa droga startowa jest zdecydowanie za krótka, aby mogły na niej lądować jakiekolwiek samoloty, np. LOT-u.

– Niektórzy świętują otwarcie pasa startowego w Białymstoku, nie zważając na to, że jest on o 50 m za krótki, aby mógł na nim wylądować najmniejszy samolot używany przez PLL LOT. Będą z niego korzystały wyłącznie małe, prywatne samoloty. Na spotkaniu zorganizowanym 14 września zapytałem prezesa LOT-u o to, czy władze Białegostoku omawiały z nim kwestie dotyczące pasa startowego. W odpowiedzi usłyszałem, że nie było żadnych konsultacji, a nawet informacji o budowie tego pasa – pisze kandydat na prezydenta Białegostoku na swoim Twitterze.

Foto: UM Białystok

Podlasie stawia na samoloty

Białystok nie jest jednak jedynym miastem w województwie podlaskim, które aspiruje do posiadania własnego lotniska, tym bardziej przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi.

We zeszły wtorek w aeroklubie w Suwałkach przy ul. Wojczyńskiego doszło do symbolicznego wbicia łopaty pod nową drogę startową. Budowę rozpoczął prezydent Suwałk, przedstawiciele zarządu województwa podlaskiego, zarządca lotniska oraz przedstawiciele wykonawcy.

Na duże uznanie zasługuje koncepcja portu lokalnego, a nie od razu regionalnego. Z takim podejściem władze miasta mogą stworzyć dobrze prosperujący port dla m.in. lokalnego biznesu i budowanej w regionie największej fabryki mebli w Europie.

To właśnie dzięki meblowej firmie Forte, lotnisko ma w ogóle szansę powstać. Planowany budżet na modernizację lotniska przerósł oczekiwania włodarzy miasta. Na pomoc ruszyli właściciele Forte, którzy dofinansują projekt lotniska aż o 10 mln PLN. Resztę pokryję miasto (11 mln PLN) oraz władzę województwa podlaskiego (6 mln PLN). Oczekuje się, że to właśnie prywatny inwestor w największym zakresie zapewni ruch cargo na lotnisku w Suwałkach.

Budowa nowej drogi startowej ma zostać ukończona w czerwcu 2019 roku. Samo rozpoczęcie inwestycji odbyło się w dość nietypowy sposób – prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz przejechał za kierownicą koparki po terenie przygotowanym pod nową drogę startową.

– Pierwotnie miało być to lotnisko regionalne. Na szczęście tak się nie stało, bo nawet większe miasta niż Suwałki nie radzą sobie z utrzymaniem takich lotnisk. Dlatego będzie to lotnisko lokalne, pod potrzeby szczególnie biznesu, ruchu czarterowego, turystycznego, a nie utrzymywania stałych połączeń lotniczych. Zadbaliśmy o to, aby w perspektywie można było to lotnisko rozbudować, ale to sprawa dla kolejnych pokoleń – powiedział Renkiewicz.

Z czasem lotnisko ma szansę rozwinąć się dla większego ruchu pasażerskiego – w swoim czasie i tempie, bez znacznego pośpiechu, który „powalił” już kilka inwestycji w Polsce.

Foto: UM Suwałki

Katowicka Strefa Ekonomiczna

Nowa utwardzona droga startowa, do której budowy właśnie wybrano wykonawcę, ma zamienić sportowy aeroklub w Gliwicach, w lotnisko obsługujące loty biznesowe oraz tzw. mały ruch cargo.

Długość planowanej, nowej drogi startowej to 900 metrów. Projekt zakłada także powstanie dróg kołowania, płyt postojowych oraz infrastruktury okołolotniskowej w postaci dróg dojazdowych oraz parkingów. Lotnisko na Trynku zyska dzięki modernizacji status lotniska publicznego o ograniczonej certyfikacji.

Urzędnicy liczą, że z lotniska będą korzystać inwestorzy, których firmy znajdują się na terenie Nowych Gliwic oraz Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Inwestycja w gliwickim aeroklubie jest finansowa przez miasto, a realizowana przez miejską spółkę – Górnośląską Agencje Przedsiębiorczości i Rozwoju.

Foto: Aeroklub Gliwice

Kielce też chcą latać...

Od dawna mówi się o projekcie rozbudowy lotniska Kielce-Obice. W województwie świętokrzyskim również są aspiracje na latanie z regionu, jednak plany snute od kilku lat rozwiewa m.in. kandydat na prezydenta Kielc, Bogdan Wenta (były selekcjoner polskich szczypiornistów).

Dziś już wiemy, że ta inwestycja nie dojdzie do skutku. Pytanie brzmi jednak, co z przyszłością tych terenów – mówił Wenta, cytowany przez portal Gazeta.pl

Według stowarzyszenia „Projekt Świętokrzyskie”, tereny lotniska w Obicach powinny zostać wykorzystane pod inwestycje. Jednak brak rozbudowy Obic, nie neguje pomysłu latania z Kielc. Jest jeszcze jedno lotnisko w regionie…

– Musimy pamiętać, że mamy lotnisko w Masłowie. Mamy pomysł, aby wydłużyć ten pas. Oczywiście wiemy, że trzeba rozmawiać o tym z urzędem marszałkowskim. Należy doprowadzić do tego, żeby mogły tam lądować samoloty do pięćdziesięciu osób na pokładzie. To dobry pomysł, by docierał do nas biznes – mówi Danuta Papaj, wiceszefowa stowarzyszenia cytowana przez portal Gazeta.pl

Mniej znaczy lepiej

Projektów nowych cywilnych lotnisk w Polsce jest coraz więcej i cieszy ich zrównoważony rozwój względem planów budowy. Mniejsze inwestycje nastawione na obsługę ruchu biznesowego, wspierającego region wydają się bardziej sensowne niż bardzo ambitne projekty stawiające na pasażerski ruch międzynarodowy.

Przykłady można mnożyć, pierwszym z brzegu jest choćby Radom, choć akurat w jego przypadku ciężko mówić o funkcjonowaniu.

Rozwój ruchu lotniczego w Polsce jest jak najbardziej potrzebny patrząc na to, jak szybko rośnie nasz rynek lotniczy, ale powinien być realizowany w zrównoważony sposób – względem zapotrzebowania regionu i możliwości infrastrukturalnych.

Oby tylko przedwyborcze obietnice oraz plany polityków względem lokalnych lotnisk nie okazały się zbyt ambitne.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Eh, tęsknie za lotami Ryanair na trasie Warszawa-Gdańsk.
aelfraed, 30 września 2018, 23:40 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »