para na randce

To nie musi być Paryż i kolacja na wieży Eiffla! Najlepsze miejsca na wyjazd z drugą połówką

Utarło się, że jak podróżnicza randka – to tylko w Paryżu. Bzdura. Dzięki zebranym opiniom, rozeznaniu w temacie i odrobinie własnych doświadczeń spróbuję obalić ten stereotyp. Gdzie więc jechać z dziewczyną albo chłopakiem, by naprawdę wspominać wyjazd jak kolejne kadry z filmu? Podpowiadamy.

Zdaję sobie sprawę, że romantyzm to rzecz mocno dyskusyjna. Dla jednych to będzie wyprawa w Tatry, a dla innych rockowy koncert. Dlatego przepytałam redakcję Fly4free, bo nie chciałam, żeby to była moja subiektywna lista. Dyskutowaliśmy, spieraliśmy się ze sobą i choć niektórzy przyznali, że musieli w ogóle przypomnieć sobie, jak to jest randkować, to udało mi się namówić ich na męskie zwierzenia. Można się z nimi nie zgadzać, ale skoro wielu ma żony i dzieci, to chyba musiało działać, prawda?

Rankingi można sobie wsadzić w buty?

Najpierw przejrzałam cały stos romantycznych rankingów. Na pierwszy rzut oka wniosek jest jeden: „Ależ się uwzięliście na ten Paryż”. Po wymienieniu stolicy Francji oczywiście są standardowe i sztampowe przeboje – Wenecja, Rzym – niemal zawsze w pierwszej trójce. Telegraph o dziwo do zestawienia dorzuca Reykjavik, Berlin i Kopenhagę. Travel & Leisure stara się być oryginalny z meksykańskim San Miguel de Allende czy Charleston w Karolinie Południowej, ale czołówka oczywiście pozostaje bez zmian. Z kolei serwis The Culture Trip podpowiada Marrakesz, Buenos Aires i Kioto, a potem… och, co za zaskoczenie! Paryż, Rzym i Wenecję.

Wiem, że to niepopularna opinia, ale Paryż był miastem, które rozczarowało mnie jak żadne inne. Być może to moje wysokie oczekiwania, pompowane przez lata oglądania filmów, zdjęć i słuchania tych obłędnych historii o spacerach późną nocą nad Sekwaną, sprawiły, że zupełnie inaczej wyobrażałam sobie to miasto. Pomijając całą listę aspektów, które nie przypadły mi do gustu, próbuję skupić się na tym osławionym paryskim romantyzmie. Na jednym z mostów widzę równocześnie cztery (!) pary robiące sesje ślubne, w przeciągu pięciu dni – trzykrotnie jestem świadkiem oświadczyn. Szukam na bookingu czegoś „z widokiem” i już wiem, że bez kredytu hipotecznego się nie obędzie. Lekko to ci romantycy nie mają…

– Nie odrzucałbym Wenecji, tak rygorystycznie. Myślę, że poza sezonem albo przy odpowiednim planie, to naprawdę są romantyczne i piękne miasta. Kieliszek wina we dwójkę w trakcie rejsu po kanałach brzmi przecież nieźle – mówi Rafał Waśko. – Z Paryżem zresztą jest tak samo, ale najtańszy hostel w kamienicy na 6. piętrze bez windy, jedzenie w McDonaldzie i stanie w gigantycznych kolejkach na pewno nie pomagają.

Inni mają podobne zdanie.

– Mój jedyny problem z takimi miejscami to nieprzebrane tłumy, czyli coś, na co z żoną reagujemy chyba najbardziej alergicznie podczas wspólnych wypadów. Gdyby w Wenecji ludzi było o połowę mniej, z pewnością można byłoby poczuć romantyczny klimat tego miasta. Problem w tym, że tam chyba nie ma czegoś takiego jak „niski sezon” – tłumaczy Mariusz Piotrowski. – Jeśli więc chodzi o miejsca na romantyczny weekend, to ja będę hołdował banalnej zasadzie rodem z Paolo Coelho: Nieważne gdzie, ważne z kim, byle bez tłumów – dodaje.

Co prawda do Paryża nikt mnie nie przekona, ale zgadzam się, że popularne miejsca można ograć na swój sposób albo po prostu przyjechać tu w innym miesiącu niż lipiec i sierpień. Rzym kocham całym moim dość jednak twardym serduszkiem i uważam, że włoskie knajpki wypełnione zapachem parmezanu, wina i pizzy są sto razy bardziej romantyczne niż te paryskie kawiarenki, które raczej pasują do kawy i croissanta. Żeby chociaż ten ostatni był z nutellą… Tymczasem o wyższości makaronu nad ślimakami zapewni was każdy, kto oglądał Zakochanego Kundla i wie, że makaron może zbliżyć, jak mało co. Zresztą – nie ufajcie ludziom, którzy nie lubią pizzy i makaronu. To źli ludzie są.

para na wakacjach
Foto: MRProduction / Shutterstock

No dobra, ale co jeśli lubicie miasta, ale to nieszczęsne trio – Paryż, Rzym, Wenecja – po prostu wam nie odpowiada?

– Bergamo – rzucił Paweł Iwanczenko. – Bergamo – powiedział Konrad Trela. – Bergamo – przywtórował Rafał Waśko. – Bergamo – dodałam też ja.

To chyba jedyne miasto, co do którego zgodziliśmy się jednogłośnie. Bergamo sprawdza się na randkę, jak na nic innego. Tanie loty z Polski, tani dojazd z lotniska, mnóstwo małych, urokliwych knajpek, piękne widoki z górnego miasta, wąskie, niezbyt oblegane uliczki, po których można spacerować nawet pół nocy.

Zresztą poszłabym dalej w tych rozważaniach. Wiele niedużych miasteczek Włoch czy Hiszpanii sprawdzi się w ten sam sposób. Nie są oblegane przez turystów, jak sąsiadujące z nimi wielkie miasta, nie są tak drogie, a uroku w nich o wiele więcej. Innym razem wystarczy poszukać czegoś blisko miast, ale mniej znanego, na uboczu. Niewielka winnica w Toskanii, mały, rodzinny pensjonat na wybrzeżu amalfitańskim, domek w Alpach.

A co z klasykami? Ze znanych i lubianych na randkę świetnie nadaje się Lizbona – można posiedzieć z winem wpatrując się w rzekę Tag, która może śmiało udawać morze, pobłąkać się po Alfamie i bić rekord jedzenia pasteis de belem, a na koniec rozkoszować się owocami morza w ciasnej restauracji wypełnionej gwarnym tłumem Portugalczyków w kwiecie wieku. Takie rzeczy wspomina się latami.

Z mniejszym budżetem można celować w Lwów albo Pragę, choć to pierwsze miasto jest zdecydowanie tańsze. Znudzeni europejskim klimatem mogą szukać uroczych zakątków Stambułu albo Marakeszu – i tu, i tu bywa naprawdę pięknie.

– Świetnym pomysłem może być też wybranie się na nietypową randkę do… Tromso. To cudowne miasto, położone na północy Norwegii, do którego możemy dolecieć tanio z Polski – dorzuca Paweł Kunz. – Będziemy mieć zagwarantowane piękne widoki, oszałamiającą naturę i „okoliczności przyrody”, które sprzyjają romantycznej atmosferze – zapewnia.

para na randce
Foto: Lucky Business / Shutterstock

Rajskie wyspy

Fascynujące jest dla mnie, że ani w rankingach ani w wypowiedziach moich kolegów nie pojawiła się żadna z rajskich wysp – słynących z tego, że głównie się tam plażuje, chodzi na masaże i je ładne kolacje przy blasku księżyca.

A z kim jechać na Malediwy, Bora-Bora czy Seszele, jeśli nie z drugą połówką? Cóż tam robić przez tydzień czy dwa i nie umrzeć z nudów, jeśli nie…. „pielęgnować znajomość”?

W wiele miejsc jeżdżę sama, w wiele ze znajomymi czy starszym bratem. Ale rajskie wyspy są zarezerwowane tylko na wypady we dwie osoby i bynajmniej z nikim, kto jest ze mną spokrewniony. O ile na Bali można znaleźć jakieś atrakcje poza spa i pięknym „apartamentem” z własnym basenem, o tyle na Malediwach zostają wam rejsy, sporty wodne, plaża i dobre jedzenie. A coś mi się zdaje, że nic tak dobrze nie wpływa na relacje z drugą połówką jak relaks, sporo wolnego czasu, telefony z drogim roamingiem i zniewalająco piękne otoczenie.

Ale jeśli budżet nie pozwala, w zastępstwie świetnie sprawdzą się „nasze” wyspy i rajskie zakątki. Znajdziecie je w Grecji (chociażby Zakynthos), w Czarnogórze, na Maderze.

W moim odczuciu Malta. Piękne plaże, klify Dingli zachęcające do spacerów i rozmów z waszą towarzyszką lub towarzyszem. No i oczywiście pyszne jedzenie w licznych klimatycznych restauracjach – mówi Paweł Kunz. – Na pewno to lepszy pomysł, niż walka o skrawek wolnego miejsca i przepychanie się z innymi turystami w takich „romantycznych” lokalizacjach jak Wenecja czy Paryż – dodaje.

Kiedy ktoś pyta mnie o najbardziej romantyczne miejsce świata, to właśnie takie wyspy przychodzą mi do głowy, jako pierwsze. Randka na mniej lub bardziej egzotycznej plaży wieczorem, z butelką wina i fantastycznym kompanem. Ale jakby co, to Gdańskiem też nie pogardzę. Byle bez parawanu.

– Z czasem dochodzę do wniosku, że najważniejsze składniki romantycznego wypadu to wcale nie najbardziej popularne miejsca: kluczowy jest fajny hotel ze spa czy basenem, urokliwe, nie jakieś bardzo popularne turystycznie miasto – stwierdza Mariusz Piotrowski. – O ile przy okazji dłuższych wyjazdów nasze plany często przypominają improwizacje, tak przy takim wyjeździe tylko we dwoje dobrze mieć wcześniej upatrzoną fajną restaurację albo miejsce, gdzie można fajnie spędzić czas – dodaje.

Bo w gruncie rzeczy najbardziej romantyczny wyjazd można zorganizować nawet w Zagaciu czy Wiskitkach. Wystarczy odpowiednie towarzystwo. I tego się trzymajmy – zwłaszcza, gdy będzie się zbliżał koniec miesiąca.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Wycieczka do Florencji za 772 PLN 😍 Loty, transfery i 4* hotel w centrum 😎
Włochy z Krakowa 772 PLN

Florencja na city break w pełnym pakiecie: loty, transfery i hotel

Albania tylko dla dorosłych 🔞Tydzień w 5* hotelu z all inclusive za 2599 PLN 🌊🍹
Albania z 4 miast 2599 PLN

Luksus na Adriatykiem tylko dla dorosłych: All inclusive w 5* hotelu

Obudź się na Costa Blanca 😎 Loty i hotel w słonecznym Alicante za 646 PLN 🌅✨
Alicante z Gdańska 646 PLN

Przedłużony weekend pod palmą: Loty i hotel w świetnej lokalizacji

🏛️ Zmień otoczenie na maltańskie klify 🤩 Loty i hotel z pięknym widokiem za 749 PLN 🥰
Malta z Katowic 749 PLN

Słońce zimą na Morzu Śródziemnym. Loty i hotel z pięknym widokiem

🏝️ Egzotyka premium na Seszelach 😍 Loty Turkish Airlines i hotel przy plaży za 3732 PLN 🌴🥥
Seszele z Wiednia 3732 PLN

Komfortowy pobyt w raju: Loty Turkish Airlines i noclegi przy plaży

🏰 Luksus nad Dunajem: Loty i ⭐⭐⭐⭐ hotel Bristol w Budapeszcie za 579 PLN 🌉✨
Budapeszt z Warszawy 579 PLN

Weekend w Budapeszcie w wersji premium: Loty i 4* hotel w centrum

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
A z kim jechać na Malediwy , Bora-Bora czy Seszele jak nie z...DŁUGĄ połówką?(heh) Jest Pani tak romantyczna , że wypiłbym  nawet drugą połówkę w Pani towarzystwie a potem zabrał na...Bara-Bara 
HandSome, 6 sierpnia 2018, 13:01 | odpowiedz