Fly4free.pl

Tanio i z dobrą pogodą. Wiemy, do których krajów warto jechać na jesienny urlop!

Malta
Foto: antheah / Pixabay
Koniec wakacji dla wielu oznacza dopiero początek realizacji urlopowych planów. We wrześniu można się spodziewać mniej zatłoczonych plaż, hoteli i kurortów. Co najlepsze, słońca i ciepłej wody w morzu wcale nie trzeba szukać w Afryce czy na Karaibach. Istnieje kilka europejskich destynacji, które nawet poza szczytem wakacyjnego sezonu zapewniają sprzyjające warunki do plażowania i morskich kąpieli.

Pierwsze dni września to dla wielu osób sygnał, by wyruszyć na urlop. Bez tłumów, wyścigów o kawałek miejsca na plaży, kolejek do budek z napojami i przekąskami, ale za to z szansami na błogi spokój oraz nieco niższe ceny noclegów w porównaniu z lipcem czy sierpniem – to główne argumenty zwolenników wrześniowego wypoczynku. Wcale nie można się temu dziwić.

Z odrobiną sarkazmu można stwierdzić, że we wrześniu już nie bardzo jest się o co ścigać, ponieważ nadmorskie plaże zamiast słońcem częściej mogą witać turystów chłodem, deszczem i zimnym morzem. Trudno z tym polemizować, ale tylko jeśli odnosimy się np. do Bałtyku. W polskich, niemieckich, litewskich czy łotewskich kąpieliskach średnia temperatura wody nie przekracza już 17,5 st. Celsjusza. Zmniejsza się też prawdopodobieństwo serii ciepłych dni i nocy, które satysfakcjonowałyby plażowiczów. Słońca można jednak poszukać na południu Europy. Kłania nam się Grecja, Włochy, Hiszpania, ale można też rozważyć nieco mniej oczywiste propozycje – sugeruje Robert Błaszczyk, dyrektor departamentu klienta strategicznego w Cinkciarz.pl.

Szczególnie dużym uznaniem zarówno w sezonie, jak i poza nim niezmiennie cieszy się Malta. Co za nią przemawia?
● Średnia wrześniowa temperatura powietrza w dzień 28,4 °C i 21,6 °C w nocy,
● Pierwsze miejsce w rankingu (International Living) państw z najlepszym klimatem na świecie,
● Najbardziej słoneczne miejsce w Europie,
● Plaże, przejrzysta woda, mnóstwo restauracji i kafejek, winiarnie, parki rozrywki, starożytne zabytki,
● Sezon kąpielowy trwający do listopada.

Za wyborem Malty na jesienny wypoczynek przemawiają także ceny, które co prawda są średnio wyższe niż w Polsce o ok. 20-30 proc., ale w zestawieniu turystycznych destynacji wcale nie są przesadnie wysokie. W markecie bochenek chleba kosztuje ok. 1,13 EUR (wg kursów Cinkciarz.pl ok. 5,03 zł), 12 jaj – 2,66 EUR, litr mleka – 1,03 EUR, kilogram sera żółtego – 9,04 EUR, 1,5-litrowa butelka wody mineralnej – 0,84 EUR, posiłek w tańszej restauracji – 15 EUR, małe piwo w pubie – 3,50 EUR, a kawa niespełna 2,5 EUR. Benzyna jest za to wyraźnie tańsza niż w Polsce: 1 l kosztuje ok. 1,35 EUR, czyli ok. 6 zł.

Bułgaria i Albania perłami wschodniej Europy

Jesień to także znacznie przyjemniejszy czas na wybór Bułgarii. W sezonie nierzadko panują tam 40-stopniowe upały, natomiast we wrześniu średnia temperatura utrzymuje się tam na poziomie 24-25 °C. Woda w Morzu Czarnym z kolei ma zazwyczaj 21-25 °C, czyli mniej więcej tyle samo, ile w Bałtyku w najcieplejszych miesiącach roku. 😉

Ceny w bułgarskich sklepach, barach i restauracjach są średnio o blisko 10 proc. niższe niż w Polsce. O wiele tańsze niż nad Wisła są tam bilety autobusowe czy kolejowe, przejazdy taksówkami czy alkohol. Nie brakuje jednak podstawowych produktów, jak choćby mleko (po przeliczeniu ok. 6,5 zł za litr), ryż (8 zł za kilogram), jabłka (5,5 zł za kilogram) czy ziemniaki (niespełna 4 zł za kilogram), które w Bułgarii są nadspodziewanie drogie – wskazuje ekspert Cinkciarz.pl.

Dużym plusem w kontekście Bułgarii są także ceny zakwaterowania. Przykładowo, w Burgas we wrześniu za tygodniowy wypoczynek dla dwóch osób zapłacimy nawet poniżej 1 tys. zł. Do tego loty z Warszawy bez przesiadki trwają około dwóch godzin, a bilety w obie strony można znaleźć za kilkaset złotych. Wszystko to sprawia, że kierunek ten uchodzi za jeden z lepszych na wrześniowy urlop.

Jesiennym hitem prawdopodobnie będzie również Albania, do której niewątpliwie należą ostatnie miesiące, jeśli chodzi o wzrost popularności. We wrześniu wody Adriatyku mają 24-25 °C, podobnie jak temperatura powietrza. Plażowanie można także przeplatać z pieszą turystyką, a warunków ku temu nie brakuje – mowa chociażby o 11-kilometrowym szlaku w Górach Przeklętych łączący Valbonę i Theth.

Chociaż Albania nie należy do Unii Europejskiej ani też strefy Schengen, wjazd na jej terytorium nie wymaga wizy czy też paszportu, wystarczy dowód osobisty. Jednostka obowiązującej waluty, czyli albańskiego leka, ma wartość ok. 0,041 zł, a ceny czy to w sklepach, czy w restauracjach są z reguły niższe niż w Polsce. Przykłady: kawa w kawiarni (po przeliczeniu) ok. 6 zł, obiad w barze niespełna 30 zł, półlitrowe piwo w pubie ok. 8 zł. Przystępne wydają się także ceny noclegów. W Spille, jednej z nadmorskich miejscowości, za wynajęcie apartamentu dla dwóch osób na tydzień zapłacimy ok. 1 tys. zł, ale można też bez problemu wyszukać oferty o 100-300 zł tańsze.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »