Po 54 latach przerwy wracają regularne loty z USA na Kubę. I już jest kolejka chętnych
W ramach umowy amerykańscy przewoźnicy uzyskają prawa do 20 lotów w tę i z powrotem na lotnisko w Hawanie z dowolnych portów lotniczych na terenie USA. Kolejne 10 lotów w obie strony ma dotyczyć 9 innych międzynarodowych lotnisk na Kubie. Nowa umowa to efekt wznowionych w lipcu 2015 r. stosunków dyplomatycznych między USA i Kubą. Dzięki niej Kuba chciałaby przyciągnąć do siebie jeszcze więcej turystów, choć z pewnością proces ten będzie się odbywał stopniowo.
Waszyngton ogłosił już bowiem, że mimo podpisania umowy, obywatele USA nie będą mogli odwiedzać największej karaibskiej wyspy w celach czysto turystycznych. Aby móc polecieć do tego kraju, muszą spełniać 1 z 12 warunków, wśród których znajdują się m.in. odwiedzenie rodziny, udział w zawodach sportowych lub inne publiczne wystąpienia, projekty humanitarne, edukacyjne lub religijne.
Ale zdaniem ekspertów to tylko kwestia czasu, gdy te ograniczenia znikną. Obecnie są one związane m.in. z infrastrukturą, gdyż np. międzynarodowe lotnisko w Hawanie jest dość przestarzałe i już teraz jego przepustowość jest bliska maksymalnej – co oznacza, że trudno będzie w rozkładzie lotów zmieścić nowe samoloty.
Na Kubę rocznie przybywa ponad 3 mln turystów rocznie, z czego w zeszłym roku przyjechało ok. 160 tys. obywateli USA. Były to jednak głównie wizyty rodzinne.
Amerykańskie linie lotnicze mogą składać wnioski o loty na Kubę do połowy marca. I już teraz praktycznie wszyscy wiodący przewoźnicy w USA (JetBlue, United, Delta, American Airlines, Southwest) zapowiedzieli, że są zainteresowani regularnymi połączeniami na karaibską wyspę.