Wracają codzienne loty do Pekinu z Polski! Czy LOT też znów zacznie latać do Chin?
Od kiedy Air China zwiększy liczbę lotów z Warszawy do Pekinu?
Obecnie Air China lata na trasie z Warszawy do Pekinu 4 razy w tygodniu. Jak jednak donosi serwis Aeroroutes, już od 12 kwietnia liczba połączeń zwiększy się do 7 w tygodniu, a połączenia będą realizowane codziennie. Loty mają być wykonywane Airbusami A330-300.
To ważna decyzja, bo Chiny mają ogromny potencjał biznesowy i turystyczny. Ten drugi aspekt jest szczególnie ważny dla nas, bo Chiny zniosły obowiązek posiadania wiz turystycznych dla turystów z Polski, którzy planują przebywać na terenie tego kraju do 30 dni. Przepisy obowiązują obecnie do końca 2026 roku i nie można wykluczyć, że zostaną przedłużone.
Gran Canaria od 2861 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Cesme od 2799 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Sharm El Sheikh od 1580 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Dlaczego LOT już nie lata do Pekinu?
Air China w praktyce jest monopolistą na trasach z Polski do Chin, bo LOT zawiesił swoje połączenia do Pekinu w 2024 roku, już wcześniej latając na nich „w kratkę”. Narodowy przewoźnik nie był jedyny – już wcześniej wiele innych linii z Europy zdecydowało się na ten krok. Powody tej decyzji są przede wszystkim ekonomiczne – z powodu zamkniętej przestrzeni powietrznej Rosji linie z Europy muszą latac do Państwa Środka dłużsą południową trasą, co sprawia, że połączenia są mniej opłacalne, a ceny biletów – wyższe niż u chińskich przewoźników, pozbawionych takich ograniczeń. W efekcie na wielu trasach z Europy linie lotnicze z Chin są w praktyce monopolistami.
Czy LOT wznowi połączenia do Chin?
O planach rozwoju połączeń do Azji, a zwłaszcza do Chin, rozmawialiśmy rok temu z Dorotą Dmuchowską, członkiem zarządu LOT ds. operacyjnych. Powiedziała wówczas, że LOT nie skupia się na powrocie do Pekinu, ale przygląda się innym dużym miastom w tym kraju.
– Pracujemy nad powrotem do Chin, choć tak jak pan powiedział, to jest trudny rynek. Do tego dochodzi jeszcze kwestia umów bilateralnych i reglamentowanej liczby połączeń tygodniowo. Pekin jest w tej chwili zawieszony, ale na pewno zależy nam na obecności LOT w Państwie Środka. Patrzymy też jednak na inne lotniska w Chinach, równie biznesowo uzasadnione. Zależy nam na tym, aby tam być. Natomiast poza tymi formalnymi ograniczeniami bardzo mocno ogranicza nas ponownie liczebność naszej floty. To też ma kluczowe znaczenie przy wyborze, w jaki sposób rozkładamy siły na naszej mapie połączeń – powiedziała w rozmowie z Fly4free.pl.
Przełomem faktycznie może się okazać pojawienie się nowej floty szerokokadłubowej w LOT. Jak już pisaliśmy, na przełomie roku pojawią się 2 kolejne Boeingi 787, które zaczną latać dla LOT. A jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, w ciągu najbliższych kilku tygodni LOT może ogłosić kolejne wzmocnienia floty szerokokadłubowej.
👉 LOT nie planuje na razie powrotu do Pekinu, ale analizuje możliwość lotów do innych dużych miast w Chinach.
👉 Główną przeszkodą dla europejskich linii są wyższe koszty lotów wynikające z omijania przestrzeni powietrznej Rosji, co daje przewagę chińskim przewoźnikom.
👉 Zniesienie wiz turystycznych dla Polaków do 30 dni (obowiązujące do końca 2026 r.) zwiększa potencjał turystyczny i biznesowy Chin.