Wpadka LOT z uroczystą galą. Odwołał loty, by pochwalić się samolotami? „To niefortunny zbieg okoliczności”
LOT, który w sobotni wieczór podczas uroczystej gali zaprezentował dwa nowoczesne samoloty w biało-czerwonych barwach, jednocześnie odwołał dwa loty, w tym jedną daleką trasę do Toronto. Czy pasażerowie czekali na maszyny, które… były prezentowane na gali? – To zbieg okoliczności – mówią w LOT.
Sobotnia gala w hangarze LOT miała bardzo uroczysty charakter – LOT zaprezentował na niej nowoczesnego Boeinga 787-9 Dreamliner oraz model 737 MAX 8 w specjalnym, patriotycznym malowaniu w biało-czerwone barwy. Niestety, w tym samym czasie, gdy trwały uroczystości, narodowy przewoźnik odwołał kilka rejsów z Lotniska Chopina, m.in. obsługiwaną przez Dreamlinera trasę z Warszawy do Toronto, a także lot do Wiednia.
Szybko pojawiły się głosy, że prawie 300 pasażerów oczekujących na rejs do Kanady, w rzeczywistości czekało na samolot, który LOT prezentował w czasie telewizyjnej transmisji w TVP.
LOT odpiera zarzuty, że odwołał loty ze względu na uroczystą galę.
– To nieprawda, że rejs Warszawa-Toronto został odwołany z powodu gali LOT-u z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości. Rejs do Toronto był zaplanowany do wykonania innym samolotem LOT-u typu Boeing 787 Dreamliner i nie odbył się z powodu usterki technicznej tej maszyny – mówi Konrad Majszyk z biura prasowego LOT.
– Boeing 787 w malowaniu biało-czerwonym, który już wiele tygodni temu został przewidziany do uczestnictwa w gali, z przyczyn operacyjnych nie mógł zostać zaplanowany i skierowany jako zastępstwo do Toronto. Oczywiście, jest to niefortunny zbieg okoliczności. Przepraszamy pasażerów za odwołanie rejsu. W zamian wszystkim pasażerom tego połączenia zaproponowaliśmy bilety w innym dogodnym terminie na pokładzie samolotów LOT-u albo innych przewoźników, a w razie potrzeby zakwaterowanie w hotelu – mówi Majszyk