15.08.2026

Koniec spania na ławkach i mycia się na ulicach. „Traktują nasze miasto jak wielki kemping”

Włoskie miasto mówi dość
Koniec z półnagimi spacerami, myciem się na ulicy i urządzaniem pikniku, gdzie popadnie. Cortina d'Ampezzo, jeden z najsłynniejszych i najbardziej prestiżowych kurortów we włoskich Dolomitach, zaostrza zasady zachowania społecznego. Władze chcą ukrócić zachowania, które coraz częściej wywołują irytację mieszkańców. Za wakacyjną beztroskę w niewłaściwym miejscu można teraz słono zapłacić.

Cortina d’Ampezzo kojarzy się z efektownymi szczytami Dolomitów, luksusowymi hotelami, drogimi butikami i tłumami turystów przewijającymi się przez słynne Corso Italia. Popularność ma jednak swoją cenę. Władze miasta coraz głośniej mówią o zachowaniach przyjezdnych, którzy najwyraźniej zaczęli traktować miejscowość jak ogromny kemping. Dlatego w kurorcie pojawiają się nowe zasady.

Śpiwór na ławce? Obiad na schodach? Lepiej uważać

Na celowniku znalazło się przede wszystkim dzikie biwakowanie. Nie będzie można rozkładać śpiworów na ławkach czy urządzać sobie prowizorycznego noclegu w centrum. Władze chcą też skończyć z myciem się na ulicach oraz zamienianiem schodów, chodników, progów budynków czy przestrzeni pod arkadami w miejsca piknikowe. Przepisy dotykają również kwestii ubioru. W praktyce chodzi przede wszystkim o chodzenie bez koszulek. 

W Dolomitach od miesięcy głośno jest o przypadkach turystów rozbijających prowizoryczne obozowiska, zostawiających śmieci czy traktujących parkingi jak bezpłatne kempingi. W lipcu lokalne media opisywały m.in. vana stojącego w Cortinie z rozłożoną namiotową częścią, rzeczami pozostawionymi dookoła pojazdu oraz nieczystościami w pobliżu. W Fiames skarżono się z kolei na namioty, suszące się pranie i śmieci. 

Problem stał się we Włoszech na tyle widoczny, że tamtejsze media dorobiły się nawet określenia „turismo cafone”, czyli – w wolnym tłumaczeniu – prostackiej, pozbawionej szacunku turystyki.

Rachunek za brak manier może zaboleć

Cortina nie zamierza poprzestać na apelach o dobre wychowanie. Za złamanie nowych zasad przewidziano kary od 25 do 500 euro. W przeliczeniu na złotówki to ponad 2 tys. zł. 

Burmistrz Gianluca Lorenzi tłumaczy, że mieszkańcy są już mocno obciążeni ogromną liczbą odwiedzających, dlatego oczekują przynajmniej przestrzegania podstawowych reguł. Sam przyznał, że najlepiej byłoby, gdyby podobnych przepisów w ogóle nie trzeba było tworzyć, bo część zasad powinna wynikać ze zwykłego rozsądku. 

Skala problemu w Dolomitach wykracza zresztą poza kwestię estetyki. W ostatnich tygodniach włoskie media informowały o tłumach na popularnych szlakach, turystach wybierających się w góry w nieodpowiednim obuwiu, głośnej muzyce i nielegalnych biwakach. Doszło nawet do sytuacji, w której ratowniczy śmigłowiec musiał czekać na zwolnienie miejsca do lądowania zajętego przez wypoczywających turystów. 

Włosi tracą cierpliwość. Cortina nie jest wyjątkiem

Zaostrzenie zasad w Cortinie wpisuje się w znacznie szerszy trend. W wielu włoskich kurortach coraz wyraźniej rozdziela się plażową swobodę od zachowania na ulicach miast.

W Gallipoli w Apulii tego lata zakazano poruszania się po przestrzeni miejskiej z gołym torsem, w kostiumie kąpielowym lub bieliźnie. Regulacje obejmują m.in. ulice i place, parki, transport publiczny, okolice zabytków, urzędy i lokale handlowe. Wyjątkiem pozostają oczywiście plaże, kąpieliska i wybrane trasy bezpośrednio przy morzu. 

Podobny ruch wykonała Scalea w Kalabrii. Tam od czerwca obowiązuje zakaz chodzenia z odsłoniętym torsem lub w kostiumie kąpielowym po publicznych ulicach i terenach zabudowanej części miejscowości. Samorząd wprost tłumaczy decyzję potrzebą ochrony wizerunku miasta i zasad współżycia społecznego. 

Włoskie wakacje coraz częściej oznaczają więc nie tylko espresso, plażę i zdjęcia z widokiem na góry. Samorządy wyraźnie sygnalizują, że turysta jest mile widziany, ale nie wszystko, co uchodzi na plaży czy kempingu, będzie tolerowane na środku ulicy. A ponieważ apele o rozsądek najwyraźniej nie zawsze działają, do gry wchodzą mandaty. I to takie, które mogą okazać się zdecydowanie droższą wakacyjną pamiątką niż magnes na lodówkę.

Masz urlop i co dalej? My mamy odpowiedź! E-book od Fly4free.pl już na Allegro - tylko do 31 sierpnia za 29,99 PLN!
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Warto 🤩 Cypr, Malta, Sycylia z Warszawy na weekend od 319 PLN ❗😮 Dla wszystkich
Śródziemnomorskie wyspy z Warszawy 319 PLN

Warto 🤩 Cypr, Malta, Sycylia z Warszawy na weekend od 319 PLN ❗😮 Dla wszystkich

Sycylia w supercenie❗😮 Loty i noclegi w hotelu w Palermo za 342 PLN
Sycylia z Warszawy 342 PLN

Sycylia w supercenie❗😮 Loty i noclegi w hotelu w Palermo za 342 PLN

Meksyk w sezonie ☀️🌴 Relaks na Isla Mujeres za 3614 PLN (✈+🏩+⛴)
Isla Mujeres z Berlina 3614 PLN

Meksyk w sezonie ☀️🌴 Relaks na Isla Mujeres za 3614 PLN (✈+🏩+⛴)

Jesień w Hogwarcie 🏰 Loty do Londynu + bilet do Warner Bros. Studio od 505 PLN 😍
Londyn z Gdańska 505 PLN

Jesień w Hogwarcie 🏰 Loty do Londynu + bilet do Warner Bros. Studio od 505 PLN 😍

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

To samo powinni zrobić w Londynie.
aqq1, 16 sierpnia 2026, 18:06 | odpowiedz