75-letnia Polka zatrzymana na lotnisku przez 8 godzin. Powód? Absurdalny
W „Daily Mirror” czytamy, że pani Emilia w zeszłą sobotę leciała Wizz Airem z Glasgow do Katowic razem ze swoimi prawnuczkami – 11-letnią Natalią i 3-letnią Amelią. Już po wylądowaniu kobieta została zatrzymana przez straż graniczną, która podejrzewała, że porwała ona własne prawnuczki.
Poszlaka była dość kuriozalna. Okazało się bowiem, że starsza z dziewczynek przez pomyłkę miała ze sobą paszport swojej mamy, a nie swój własny. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że dziewczyna bez żadnych problemów przeszła przez wszystkie kontrole w Glasgow i wyleciała razem z prababcią i siostrą do Katowic. Dopiero na lotnisku w Pyrzowicach straż graniczna zauważyła pomyłkę i zatrzymała prababcię oraz dwie dziewczynki. Według „Daily Mirror”, wylądowały one na lotnisku tuż po północy, a opuściły je dopiero po 8 rano, ale zabrano im paszporty.
Pani Kasia, mama dziewczynek, jest zbulwersowana całą sytuacją.
– Nie rozumiem jak to się stało, że udało im się wylecieć ze złym paszportem i nikt nic nie zauważył w czasie odprawy. To nieakceptowalne – mówi w rozmowie z brytyjskim dziennikiem.
Wydaje się też bardzo dziwne, że straż graniczna w Katowicach wolała przepytywać prababcię na okoliczność domniemanego porwania niż po prostu… skontaktować się z mamą dziewczynek.
Kto jest winny? Jak zwykle nikt
Przedstawiciele straży granicznej na katowickim lotnisku twierdzą, że sprawa została przez nich potraktowana z dużą powagą, bo niedawno miała miejsce podobna sytuacja, w której usiłowano porwać 9-letnią dziewczynkę.
Do winy nie poczuwa się też Wizz Air, który tłumaczy, że podczas odprawy na lotnisku w Glasgow sprawdzaniem biletów i dokumentów zajmuje się wynajęty pracownik agenta handlingowego. W tym przypadku jest to firma Swissport, której rzecznik zapewnia, że w całej sprawie prowadzone jest śledztwo, mające na celu ustalenie, jak doszło do tej sytuacji.
– Przepraszamy tę rodzinę za wszelkie niedogodności i rozmawiamy z linią lotniczą, w jaki sposób możemy im teraz pomóc – mówi przedstawiciel Swissport.