Wizz Air zmienia swoją strategię otwierania nowych połączeń. Na których trasach nie zobaczymy ich nigdy?
We wtorek Wizz Air przedstawił swoją strategię „Flying Towards Net Zero”, czyli plan działań mający na celu osiągnięcie przez przewoźnika neutralności klimatycznej do 2050 roku. W jaki sposób przewoźnik chce tego dokonać? Przede wszystkim przez wdrożenie nowoczesnych technologii i modernizację floty, szersze zastosowanie zrównoważonego paliwa lotniczego SAF oraz reformie zarządzania ruchem lotniczym. Przy okazji prezentacji strategii mieliśmy okazję porozmawiać z Yvonne Moynihan, która w Wizz Airze sprawuje funkcję Corporate&ESG Officer, na temat szans i zagrożeń związanych z dekarbonizacją w lotnictwie, a także zmian, jakie czekają branżę lotniczą – zarówno z perspektywy pasażera i jego nawyków, jak i samych przewoźników. Jak się okazuje, Wizz Air dostrzega zmiany w sposobie, w jaki latamy i odpowiednio modyfikuje pod tym kątem swoją siatkę połączeń.
Pafos od 2518 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Costa Blanca od 2739 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Costa Brava od 2295 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
– Widzimy, że ruch pasażerski cały czas rośnie, ale też widzimy zmiany dotyczące mniejszego popytu na loty na krótkich trasach w Europie. Jest to związane z rozwojem szybkich kolei, a dobrym przykładem jest choćby trasa z Barcelony do Madrytu. Dlatego jako Wizz Air podjęliśmy decyzję, że nie będziemy latać na trasach, na których istnieje bezpośrednie połączenie kolejowe z czasem podróży poniżej 4 godzin – mówi w rozmowie z Fly4free.pl Moynihan.
– Jednocześnie zachęcamy naszych klientów planujących podróże na krótszych trasach do rozważania alternatywnych opcji transportu, takich jak pociągi. Nie uważam jednak, by popyt na latanie się zmniejszał. Jest wręcz przeciwnie, choć tak jak mówiłam, możliwe są regionalne zmiany w przypadku najkrótszych połączeń lotniczych – mówi Moynihan w rozmowie z Fly4free.pl.
O ograniczeniu liczby połączeń na krótkich trasach Wizz Air po raz pierwszy wspominał w 2022 roku i po siatce przewoźnika faktycznie widać, że takich połączeń jest coraz mniej. Zmodyfikowane założenia strategii siatkowej łączą się przy tym z planami flotowymi Wizz Aira, który wkrótce (po delikatnych opóźnieniach) ma pozyskać pierwsze Airbusy A321XLR, które pozwolą mu na uruchamianie dłuższych tras, z bezpośrednimi lotami trwającymi nawet po 7-8 godzin.
Nie oznacza to oczywiście, że Wizz Air kompletnie nie realizuje krótkich połączeń, choć ich liczba i tak jest ograniczona w stosunku do poprzednich latach. Chodzi też o trasy, gdzie nie da się szybko dojechać koleją. I tak: wśród najkrótszych połączeń Wizz Aira znajdują się m.in. połączenia z Tirany do Bari (odległość 171 km, czas lotu 60 min) czy z Rzymu Ciampino do Olbii na Sardynii (172 km, 55 minut). Do niedawna wśród najkrótszych tras Wizz Aira znajdowało się też połączenie z Gdańska do Malmo (218 kilometrów przez Bałtyk, czas lotu 55 minut), jednak w ubiegłym roku przewoźnik zdecydował się na jego zawieszenie