Fly4free.pl

Wizz Air zgubił wszystkie bagaże pasażerów wracających do Polski z Gruzji!

Foto: Finn stock / Shutterstock
Gdy podróżni wychodzili z samolotu, pilot po angielsku powiedział, że na pokład nie załadowano walizek – informuje Radio Gdańsk. Chodzi o połączenie Wizz Aira z Kutaisi do Gdańska.

Dopiero co na naszych łamach pisaliśmy o „wyczynie” linii Iberia, która zgubiła wszystkie walizki pasażerów lecących do Hiszpanii, a już mamy następną tego typu historię. Niestety, z udzialem pasażerów z Polski.
Jak bowiem informuje Radio Gdańsk, Wizz Air zostawił w Gruzji bagaże wszystkich pasażerów lecących z Kutaisi do Gdańska.

– Żaden bagaż nie przyleciał samolotem, którym przylecieli wszyscy pasażerowie. W trakcie lotu też była dziwna sytuacja: pilot przez całą drogę się nie odzywał. Jak lecieliśmy w tamtą stronę, to nas powitał na pokładzie, przedstawił załogę, mówił którędy lecimy i tak dalej. Podczas tego feralnego lotu – nic. Dopiero już po wylądowaniu w Gdańsku, w trakcie kołowania pod terminal, pilot po angielsku powiedział „nie mamy waszych bagaży”. I tyle – relacjonują zirytowani podróżni.

Podróżni na lotnisku złożyli oczywiście druki reklamacyjne. Pracownicy linii poinformowali ich, że linia ma 21 dni na dostarczenie ich bagaży do domu.

Jak do tego doszło? Wysłaliśmy w tej sprawie pytania do linii Wizz Air. Gdy tylko otrzymamy odpowiedź od przewoźnika, natychmiast zaktualizujemy nasz tekst.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Bardzo nie lubię czepiania się o słowa, ale ten tytuł sugeruje że wszyscy pasażerowie to osoby wracające z Gruzji i w zasadzie jeśli wracają do domu to nie jest aż taki duży problem jak w przypadku rozpoczynania wycieczki. Ale czy redakcja jest pewna że nie przylatywał jakiś Gruzin odwiedzić nasz kraj i to nie jego powrót a dopiero rozpoczęcie zwiedzania - wtedy zgubiony bagaż to problem? Proszę o wybaczenie jak za bardzo się czepiam ale wydaje mi się że to czy "wracający" czy "przylatujący" to w tym przypadku robi różnicę.  
dkowa, 19 września 2022, 12:33 | odpowiedz
Leciałem tym samolotem. Sprawa wyglądała tak, że samolot już w Kutaisi był opóźniony o 3h. Prawdopodobnie Wizzair musiał podstawić inną maszynę, bo przy bramkach szukano 10 osób, które mogą nie polecieć - albo z powodu właśnie zmiany maszyny, albo overbookingu. Po całym zamieszaniu na hurra zaczęło się ładowanie ludzi, bez sprawdziania nawet dokumentów. Samolot cisnął i finalnie spóźnił się o niecałe 2h20m. W czasie lotu pilot powiedział, że nie załadowano "niektórych" bagaży - oczywista ściema, ale aby nastawić ludzi już na to, że mogą być bez walizek. Dopiero na miejscu okazało się, że nic nie załadowano. Plus na tablicy widać było, że wszystkie loty Wizzair miały opóźnienie. A dlaczego nic nie załadowano? Jeśli maszyna była zamieniana w Gruzji, to po przeładowaniu bagaży, byśmy byli w Gdańsku z ponad 3h opóźnieniem - a to oznacza kary i odszkodowania dla każdego z pasażerów. Więc nic nie załadowano z premedytacją, aby uniknąć magicznej granicy 3h i aby móc więcej nadrobić czasu lżejszym samolotem. Za brak bagażu przecież kar nie ma, tylko drobne zwroty dla przylatujących (nie wracających) do Polski. I tak, na pokładzie było sporo osób z Gruzji, w letnich ubraniach, którzy teraz zostaną na lodzie, bo Wizzair zrobił taką akcję.
PiotrDuo, 19 września 2022, 12:52 | odpowiedz
na lotnisku w Kutaisi, na tablicy nie było nawet informacji, że samolot jest opóźniony, a chwilę po 22 (planowana godzina odlotu) zniknął z tablicy. Żadnej informacji głosowej, żadnej informacji o przysługującym posiłku, wodzie, przyczynach opóźnienia, długości opóźnienia. W Gdańsku nie otrzymaliśmy również potwierdzenia złożenia reklamacji z numerem, który umożliwia dalsze procedowanie online. Żadnej informacji o możliwości żądania zwrotu za zakupy pierwszej potrzeby. Pasażerowie potraktowanie jak debile, co powinni się cieszyć, że w ogóle polecieli i nie fisiować....
arekki_interia_pl, 19 września 2022, 14:00 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »