Wizz Air usuwa na stałe kilka lotnisk, na które latał z Polski. Zawieszone trasy już nie wrócą?
Wizz Air rozpoczął wielkie „czyszczenie” swojej siatki połączeń już kilkanaście dni temu, decydując się na zamknięcie baz operacyjnych w Palermo oraz Sarajewie, ale jak się okazuje to dopiero początek. Węgierska linia usunęła bowiem w systemu rezerwacyjnego niektóre trasy i lotniska, co do których do tej pory można było podejrzewać, że loty na nich są zawieszone tylko sezonowo. Co to za lotniska i trasy?
Majorka od 2934 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Słoneczny Brzeg od 2503 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Marsa Alam od 2241 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Zacznijmy od lotnisk, które Wizz Air całkowicie wywalił z systemu. Są to lotniska w Belfaście, Cagliari, Narvik, Molde, Menorce, Saarbrucken i szwedzkiej miejscowości Skelleftea.
Te cięcia są szczególnie kłopotliwe dla lotniska w Gdańsku, skąd Wizz Air oferuje co prawda sporo połączeń z miastami w Norwegii, ale wcześniej było ich więcej. Chodzi tu o połączenia do Molde i Narvik, a także Skelleftea, które Wizz Air realizował z Gdańska jeszcze do niedawna. Z systemu rezerwacyjnego usunięto też dostępne do tej pory sezonowe połączenie na Santorini.
Ale z systemu rezerwacyjnego przewoźnika zniknęło też więcej tras z Polski. Są to zarówno połączenia sezonowe (np. Poznań-Burgas, Kraków-Santorini), jak i potencjalnie całoroczne kierunki. W tej drugiej kategorii Wizz Air usunął z systemu trasę z Wrocławia do Sztokholmu oraz z Rzeszowa na lotnisko Oslo-Torp. Szczególnie bolesne jest usunięcie tej ostatniej trasy: było to bowiem pierwsze połączenie Wizz Aira z Rzeszowa, którego siatka połączeń z Podkarpacia i tak jest dość skromna (obejmuje loty do Londynu, Eindhoven oraz sezonowe połączenie do Burgas)