„AAA Samoloty tanio sprzedam”. Wizz Air szuka kupca na 5 A321XLR, które miały zrewolucjonizować latanie
A321XLR, czyli największa pomyłka w historii Wizz Aira
O Airbusie A321XLR w barwach Wizz Aira pisaliśmy na łamach Fly4free.pl bardzo wiele razy w ciągu ostatnich miesięcy. Przypomnijmy więc tylko pokrótce: węgierska linia odebrała pierwszego A321XLR pod koniec maja ubiegłego roku i zapowiadała, że to samolot, który zrewolucjonizuje jej siatkę połączeń. Powód to oczywiście efektywność i osiągi nowej maszyny, która jest w stanie pokonać dystans nawet 8700 kilometrów, co przekłada się nawet na 8 godzin lotu.
Wizz Air chciał pierwotnie wykorzystać te samoloty do ekspansji do Azji. Plan zakładał stworzenie dużego hubu w Abu Zabi, gdzie podróżni „landrynki” z Europy przesiadaliby się na loty do Indii i innych wschodnich krajów. Plan jednak nie wypalił – przewoźnik nie był w stanie uzyskać wszystkich niezbędnych zgód i regulacji. W efekcie we wrześniu zlikwidowano linię Wizz Air Abu Dhabi i większość połączeń na Bliski Wschód, a linia znalazła się w kropce, jeśli chodzi o nowoczesne samoloty. Dodatkowym problemem miało być to, że pustynny klimat i piasek w Abu Zabi mocniej eksploatowały silniki i powodowały konieczność bardziej wzmożonej obsługi technicznej. W tej sytuacji Wizz Air postanowił renegocjować porozumienie z Airbusem.
Majorka od 2899 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Hurghada od 2594 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Bodrum od 1787 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Wizz Air zmniejsza zamówienie na A321XLR
Pierwotnie węgierska linia zamówiła 47 Airbusów A321XLR. W listopadzie przewoźnik ogłosił, że zamówienie to zostało zredukowane do zaledwie 11 maszyn tego typu, a pozostałe XLR-y zostały przekonwertowane na „tradycyjne” Airbusy A321neo. Teraz jednak okazuje się, że przewoźnik chce jeszcze mocniej zmniejszyć liczbę tych samolotów w swojej flocie. Świadczy o tym informacja z czwartkowych wyników finansowych spółki.
"Nówka sztuka". Kto kupi 5 Airbusów A321XLR?
Wizz Air ma obecnie w swojej flocie 6 Airbusów A321XLR. Flagowymi trasami, na których latają te samoloty, są połączenia z Londynu do Arabii Saudyjskiej. Bilety sprzedają się na nich świetnie. Dość powiedzieć, że od 1 września na trasie do Dżuddy Wizz Air zwiększy liczbę lotów i będzie latał na niej 2 razy dziennie.
W komunikacie czytamy, że linia otrzyma 5 kolejnych A321XLR w ciągu najbliższych ośmiu miesięcy. Węgrzy uznali jednak, że więcej takich samolotów nie jest im potrzebne do szczęścia i zapowiedzieli, że powyższych 5 XLR-ów chcą się pozbyć. Przewoźnik poinformował więc, że prowadzi rozmowy z partnerami, które pozwolą mu przetransferować prawa do tych samolotów do innej linie lotniczej. I to szybko, bo linia informuje w komunikacie, że chciałaby, aby stało się to przed startem letniego rozkładu lotów, a więc do końca marca.
Na jakich trasach Wizz Air będzie wykorzystywał A321XLR?
Węgierski przewoźnik na razie nie planuje wykonywać więcej takich połączeń jak te z Londynu do Arabii Saudyjskiej. Prezes linii Jozsef Varadi zapowiada, że XLR będą wykorzystywane na krótkich i średnich trasach.
– Nie chcemy się zmuszać do wykonywania długich i mało produktywnych połączeń. Będziemy latać na A321XLR tak jak A321neo i będziemy z tego czerpać dużo korzyści – mówił podczas prezentacji wyników Jozsef Varadi, szef Wizz Aira.
Wizz Air wchodzi w czartery
Jednocześnie węgierska linia zapowiedziała kilka dni temu chęć uruchomienia lotów do Stanów Zjednoczonych, na których także będzie mogła wykorzystać XLR-y. Mają to być połączenia czarterowe z Wielkiej Brytanii – Wizz Air chce przewozić m.in. kibiców na zbliżający się mundial czy igrzyska olimpijskie, które w 2028 roku odbędą się w Los Angeles.
👉🏻 Samoloty miały napędzać ekspansję do Azji i rozwój hubu w Abu Zabi, ale plan upadł po likwidacji Wizz Air Abu Dhabi i problemach operacyjnych.
👉🏻 Zamówienie na A321XLR zostało wcześniej zmniejszone z 47 do 11 maszyn, a teraz linia planuje kolejne ograniczenie floty XLR.
👉🏻 Przewoźnik zapowiada, że A321XLR będzie wykorzystywał głównie na krótkich i średnich trasach, unikając długich, niskomarżowych lotów.