Fly4free.pl

Wizz Air padł ofiarą własnego sukcesu? Cięcia tras, loty starymi maszynami i brak rąk do pracy

Foto: Grand Warszawski / Shutterstock

Wizz Air płaci cenę za dynamiczny rozwój w ostatnich kilkunastu miesiącach – czytamy w węgierskim „Forbesie”. Ostatnie decyzje dotyczące cięcia rozkładu są związane z brakami kadrowymi. Przewoźnik łata je m.in. poprzez umowy wet-lease na samoloty – w efekcie często zdarza się, że pod banderą „landrynki” latają grubo ponad 20-letnie maszyny!

Wizz Air przez lata chwalił się, że ma jedną z najmłodszych flot świata wśród linii lotniczych. I faktycznie – obecnie średnia wieku Airbusów A320 i A321 we flocie „landrynki” to 5,5 roku. Jednak z drugiej strony tego lata wielu pasażerów w całej Europie musiało być mocno zaskoczonych, gdy zamiast samolotu Wizz Aira wsiadali na pokład kilkunastoletniej, często mocno wysłużonej maszyny. Z czego to wynika? Jak czytamy w magazynie „Forbes”, linia padła nieco ofiarą własnego sukcesu.

Wizz Air jest bowiem jedną z nielicznych linii w Europie, które pandemię koronawirusa potraktował jak szansę na dynamiczny rozwój. Przewoźnik ruszył więc jak szalony do otwierania nowych baz w całej Europie i nie tylko. Pod koniec maja serwis Simple Flying informował, że od początku roku Wizz Air pojawił się na 25 nowych lotniskach, na których wcześniej nie był obecny. Tania linia korzystała przy tym często na problemach innych przewoźników: tak było choćby w przypadku Włoch, gdzie korzystając na kłopotach Alitalii, Wizz Air otworzył kilkadziesiąt tras krajowych! Przykłady takiej ekspansji można mnożyć, nie zawsze były one zresztą pozytywne (tak było choćby w Norwegii, gdzie po kilku miesiącach linia zlikwidowała wszystkie trasy krajowe), jednak nie da się ukryć, że „landrynka” rosła w błyskawicznym tempie. Dość powiedzieć, że Wizz Air był pierwszą linią w Europie, która w sierpniu osiągnęła oferowanie na poziomie sprzed wybuchu pandemii. Miało to jednak swoją cenę, którą znany przewoźnik teraz płaci.

Foto: Wikimedia Commons

Brak rąk do pracy i stare samoloty…

Od kilku tygodni Wizz Air mocno promuje akcje rekrutacyjne w całej Europie i desperacko poszukuje nowych pracowników: poszukiwani są zarówno członkowie załóg, jak i piloci. Jeśli chodzi o załogi, to potrzeby są naprawdę pilne: linia deklaruje, że do końca roku chce zatrudnić przynajmniej 800 członków załóg pokładowych do baz w całej Europie. Wizz Air ogłosił też, że w związku z szybkim długofalowym rozwojem do 2030 roku planuje zatrudnić nawet 4600 pilotów. Brzmi świetnie. Ale prawda jest taka, że pracownicy potrzebni są już teraz.

W „Forbesie” czytamy, że Wizz Airowi najbardziej brakuje obecnie załóg. Nie wiadomo dokładnie, ilu pracowników potrzeba, ale firma stara się łatać dziury w grafikach jak tylko może. Z naszych informacji wynika, że np. na wielu włoskich trasach krajowych latają węgierskie załogi z baz w Budapeszcie, gdzie oferowanie jest znacznie niższe niż przed pandemią. Nie zawsze jest to jednak możliwe, w efekcie mamy do czynienia z paradoksem: choć wiele samolotów Wizz Aira wciąż jest od miesięcy uziemionych na lotniskach, linia jest zmuszona do wynajmowania samolotów od innych przewoźników w formule ACMI, które w jej imieniu realizują rejsy. Z czego to wynika? W ramach „wet lease” samolot wynajmowany jest razem z załogą, czyli największym obecnie niedoborem węgierskiego przewoźnika.

W barwach Wizz Air latały więc Airbusy A320 i A321 tak egzotycznych przewoźników jak GetJet Airlines, Titan Airways HiFly czy Just Us Air. Często są to maszyny kilkunastoletnie i mocno wysłużone, co z pewnością nie sprzyja komfortowi pasażerów. W efekcie zdarzały się awarie, na przykład w połowie sierpnia, gdy samolot lecący z Tirany do Berlina musiał awaryjnie lądować w Budapeszcie z powodu awarii silnika. Następnie – jak informuje „Forbes” – pasażerowie przesiedli się do Airbusa A320 duńskiej linii czarterowej DAT, który ma… 23 lata. Jak informuje gazeta, Wizz Air leasinguje sporo maszyn w podobnym wieku.

Foto: Wizz Air

Gdzie popełniono błąd?

Jak pisaliśmy na początku, Wizz Air świetnie poradził sobie w pandemii, także pod względem finansowym, notując znacznie niższe straty niż konkurenci. Tak dobry wynik zrobił jednak kosztem pracowników – w kwietniu 2020 roku przewoźnik poinformował o zwolnieniu prawie 1/5 wszystkich pracowników linii, w tym załóg oraz redukcji wynagrodzenia (średnio o 14 procent).

W czasie kolejnych fal pandemii koronawirusa dalszych zwolnień nie było, ale sytuacja pracowników była fatalna. Zważywszy na to, że wynagrodzenie załóg i pilotów zależy w głównej mierze od liczby lotów i wylatanych godzin, ubiegłoroczna jesień i zima w wielu bazach przypominała rzeźnię. „Forbes” przypomina, że przez wiele tygodni na przełomie ubiegłego roku z Wiednia Wizz Air obsługiwał tylko jedną trasę z 1 lotem tygodniowo, a w Budapeszcie przewoźnik wykonywał połączenia ledwie na 5 trasach (z 1 lub 2 rotacjami tygodniowo). Nie dziwi więc, że wielu pracowników Wizz Aira samodzielnie odeszło z firmy i znalazło sobie nową pracę, często poza lotnictwem.

Czy Wizz Airowi uda się zasypać tę dziurę? Pracownicy, którzy odeszli, nie są optymistami. Twierdzą, że choć latem branża lotnicza faktycznie się odrodziła, to obawiają się czwartej fali pandemii i tego, że Wizz Air znów będzie drastycznie ciął oferowanie. Nie wygląda to więc optymistycznie, a konsekwencje tego stanu rzeczy odczuwają też pasażerowie.

Foto: Wizz Air

Zawieszone trasy. W Polsce i nie tylko…

Braki kadrowe oprócz słabszego popytu mogą być też przyczyną, dla której Wizz Air mocniej przyciął swój rozkład lotów w Polsce. Choć trzeba otwarcie przyznać, że przewoźnik zmniejsza oferowanie nie tylko w naszym kraju. Podobne problemy Wizz Air ma też na Bałkanach, a cięcia tras dotknęły m.in. lotów ze Splitu, Dubrownika, Tuzli, Sarajewa, Banja Luki, Belgradu czy Skopje. Jednocześnie Wizz Air wykonuje też inne nerwowe ruchy, na przykład przełożył otwarcie bazy operacyjnej w Cardiff na lato 2022 roku, choć akurat w tym przypadku branżowe media sugerują, że głównym powodem była niepewność związana z brytyjskimi restrykcjami COVID-owymi.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »