Wizz Air odsłania karty w sprawie lotów do USA. Nie poleci do Nowego Jorku za 500 zł, ale ich plan może być żyłą złota
Wizz Air chce latać do USA, ale nie na regularnych trasach
Ta informacja zelektryzowała fanów latania: kilka dni temu Wizz Air złożył oficjalny wniosek do amerykańskich władz o wyrażenie zgody na uruchomienie lotów do USA. Chodzi o połączenia z Wielkiej Brytanii, zarówno czarterowe jak i regularne – i to właśnie ta ostatnia zapowiedź wzbudziła największe emocje. Przez kilka dni Wizz Air milczał na temat szczegółów, ale ostatecznie poznaliśmy je w czwartek, przy okazji prezentacji wyników finansowych przewoźnika.
– Nie mamy planów uruchomienia regularnych lotów do Stanów Zjednoczonych – powiedział Ian Malin, dyrektor finansowy Wizz Aira.
Rodos od 2151 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Marrakesz od 2259 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Macedonia Zachodnia od 2959 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Wizz Air stawia na czartery do USA
Zamiast tego, Wizz Air chce mocno rozwinąć sezonowe czartery do Stanów. Plan zakłada wożenie drużyn sportowych i kibiców na duże wydarzenia w USA. Dwie imprezy wysuwające się na czoło to tegoroczne mistrzostwa świata w piłce nożnej oraz letnie igrzyska olimpijskie, które w 2028 roku odbędą się w Los Angeles.
– Będziemy oportunistyczni. To znaczy, że będziemy realizować loty czarterowe o zasięgu osiągalnym przez nasze samoloty – mówi Malin.
Z czego wynika ta zmiana strategii Wizz Aira?
Przede wszystkim jest to związane z koniecznością wykorzystania Airbusów A321XLR, czyli długodystansowych samolotów wąskokadłubowych, które miały zrewolucjonizować flotę Wizz Aira. Węgierska linia zamówiła 47 takich samolotów, na których miała przewozić pasażerów z i do Abu Zabi, a także cementować ekspansję na Bliskim Wschodzie. Ostatecznie przewoźnik zawiesił linię Wizz Air Abu Dhabi i znacząco zredukował zamówienie na A321XLR. W sumie więc linia będzie miała tylko 6 takich samolotów w swojej flocie, które będzie wykorzystywała w elastyczny sposób.
Czy to dobra decyzja Wizz Aira?
Wydaje się, że tak. Rynek czarterowy to dość pewny biznes, w którym zawczasu kontraktuje się odpowiednią liczbę foteli w samolocie, więc jest to gwarantowany zarobek dla przewoźnika. Z drugiej strony tanim liniom lotniczym nie udało się jeszcze podbić rynku połączeń transatlantyckich. Historia ostatnich lat pokazuje, że przewoźnicy, którzy chcą opierać swój biznes na tanich lotach z Europy do USA albo wypadają z rynku (islandzki Play) albo znajdują się na krawędzi bankructwa i są zmuszeni do całkowitego przeformatowania swojego biznesu (Norwegian). W tym kontekście wygląda na to, że wejście Wizz Aira w czartery to dobra biznesowa decyzja.
👉 Zarząd Wizz Aira (m.in. Jozsef Váradi i dyrektor finansowy Ian Malin) jasno deklaruje zmianę strategii.
👉Zamiast stałych tras Europa–USA linia planuje czartery transatlantyckie, głównie z Wielkiej Brytanii do Stanów Zjednoczonych.
👉 Loty będą sezonowe i oportunistyczne, realizowane Airbusami A321XLR przy okazji dużych imprez sportowych (MŚ, IO Los Angeles 2028).
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?