(Aktualizacja) Koniec z kolejkami do samolotu? Wizz Air przydziela miejsca!

Wizz Air informuje o wprowadzeniu numerowanych miejsc w samolocie. Zmiany wejdą w życie od 8 kwietnia tego roku na podróże po 19 maja.

Aktualizacja (4 maja 2015): dzisiaj trzy rejsy zapoczątkowały ułatwienia dla pasażerów, gdy podczas rezerwacji w systemie węgierskiego przewoźnika system automatycznie przydziela nam miejsca w samolocie. Te rejsy to Katowice – Londyn Luton, Budapeszt – Barcelona oraz lot z Bukaresztu do Dortmundu.

Miejsca będą przydzielane za darmo automatycznie przy zakupie biletu. W momencie, gdy pasażer będzie chciał wybrać konkretne miejsce w samolocie, będzie musiał uiścić opłatę, która będzie się zawierała w przedziale od 1 do 23 EUR. Osoby podróżujące razem mają mieć przydzielone miejsca obok siebie.

Pierwsze zmiany zostaną wprowadzone na wybranych trasach od 4 maja: Budapeszt – Barcelona, Katowice – Londyn i Bukareszt- Dortmund. Następnie sukcesywnie zmiany obejmą wszystkie 360 tras przewoźnika w 37 krajach – od 19 maja.

Wizz

Sprawdź inne superokazje 🔥
Wycieczka na południe Włoch 🏛️🇮🇹 City break w Apulii za 989 PLN ☀️
Włochy z Warszawy 989 PLN

Apulia z klimatycznym hotelem ze śniadaniami

Tajlandia w sezonie za 2583 PLN 🌴🌺 Plażowanie na Ko Chang 🏝️ + zwiedzanie Bangkoku 🛕 Loty i transfery 🔥
Tajlandia z Wiednia 2583 PLN

Wybierz się do Tajlandii w szczycie sezonu. Rajska wyspa + stolica

Urlop na Balearach za 808 PLN 😎 Loty z Warszawy na Minorkę i noclegi w 4* hotelu ze śniadaniami 😍
Minorka z Warszawy 808 PLN

Najspokojniejsza wyspa Balearów w komfortowym wydaniu

Przywitaj wakacje we Włoszech 🏖️✈️ Loty do Rimini i 4 noce ze śniadaniami w hotelu przy plaży za 1049 PLN 🇮🇹
Włochy z Krakowa 1049 PLN

Rimini w szczycie sezonu: loty i 4 noclegi ze śniadaniami

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Nareszcie!
karol, 2 kwietnia 2015, 10:46 | odpowiedz
Avatar użytkownika
A to nie jest przypadkiem news z wczoraj? ;)
Tomek Zien, 2 kwietnia 2015, 10:49 | odpowiedz
...a jeśli mam już kupione bilety na czerwiec z priorytetem wejścia na pokład, lub kupię jescze przed 8 kwietnia?
grip, 2 kwietnia 2015, 10:50 | odpowiedz
no i potem wprowadzą opłaty po 10 eurasów ja tam im nie wierze oszukańcy
Dylek, 2 kwietnia 2015, 10:51 | odpowiedz
HAHAHA ale jaja, na pewno koniec z kolejkami. W Ryanie miejsca przydzielają od dawna, a i tak Poloczki pchają się do samolotu jakby miał im zaraz zwiać :D
wg, 2 kwietnia 2015, 10:51 | odpowiedz
Kolejki nie znikną. Zniknie "walka o ogień" :)
MP, 2 kwietnia 2015, 10:52 | odpowiedz
Avatar użytkownika
grip…a jeśli mam już kupione bilety na czerwiec z priorytetem wejścia na pokład, lub kupię jescze przed 8 kwietnia?
przeczytaj ze zrozumieniem: "Zmiany wejdą w życie od 8 kwietnia tego roku na podróże po 19 maja."
zulu, 2 kwietnia 2015, 10:52 | odpowiedz
Wiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała "to dziecko, musi się wyszaleć", sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te "z większym miejscem na nogi") i siadam w pierwszym z tamtych rzędów - mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać. A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
tzigi, 2 kwietnia 2015, 10:53 | odpowiedz
Avatar użytkownika
niech wreszcie zlikwidują ten idiotyczny podział na mały i duży podręczny
cypel, 2 kwietnia 2015, 10:54 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Bardzo dobrze skonczy się bieganie niektórych cebulaków po lepsz miejsca i ciągłe przesiadanie się!
krystoferson112, 2 kwietnia 2015, 10:57 | odpowiedz
ciekawe od czego zależy czy zapłacę 5 czy 23 eur za dane miejsce
aas, 2 kwietnia 2015, 10:58 | odpowiedz
Ech, jak znam zycie niemal ciagle bede dostawac miejsca po srodku miedzy oknem a korytarzem, czego nie lubie :D
chris, 2 kwietnia 2015, 10:59 | odpowiedz
Avatar użytkownika
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów – mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać.A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
nie, nie zostaniesz zminusowana, mnie też szlag trafia, sam mam dziecko ale ja swoje od małego uczyłem, że pewnych rzeczy nie robić, da się to wpoić dzieciom, na prawdę. Kiedyś na locie czarterowym WAW ZAD jakiś Marianek za mną po za kopniakami recytował też cała drogę zdrowaśkę.....
krystoferson112, 2 kwietnia 2015, 11:01 | odpowiedz
tzigipięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów.
Ja jeszcze jestem w stanie zrozumieć, że ciężko zapanować nad 2-latkiem ale żeby nie umieć zająć czymś 5-latka to już kompletna porażka wychowawcza tej "cudownej" mamuśki. I popieram pomysł siedzenia z dala od rodzin właśnie z powodu tych niektórych mamusiek.
Anna, 2 kwietnia 2015, 11:07 | odpowiedz
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów – mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać.A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
Ja siedziałam za dzieckiem, które się ciągle wierciło i skakało, a ten stolik był zepsuty i raz nawet dostałam nim w głowę :/ także rozumiem Cię. I te wrzaski! Ludzie nie mają wyobraźni, przecież malutkie dziecko nie wie, jak sobie poradzić z ciśnieniem w samolocie i drze się, bo go najnormalniej w świecie uszy bolą! Jak można takie coś robić własnemu dziecku! Dziecko powinno podróżować samolotem, jeśli wie, że trzeba ziewać, albo dajcie im gumy balonowe, a te całkiem małe to mi ich po prostu szkoda i siebie przy okazji, że muszę tego słuchać.
Monikaa, 2 kwietnia 2015, 11:07 | odpowiedz
Avatar użytkownika
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym ie.
Witaj w klubie, niesforne dzieci w samolotach to zmora pozostałych pasażerów....
singielka_1976, 2 kwietnia 2015, 11:11 | odpowiedz
Avatar użytkownika
samo przydzielanie miejsc nic nie daje powinni jeszcze wpuszczac partiami - najpierw tyl pozniej srodek i na koncu przod, lub jesli wpuszczaja wejsciem przednim i tylnym to najpierw srodek i przod prodzem a tyl tylem
luftairways, 2 kwietnia 2015, 11:14 | odpowiedz
zulu
grip…a jeśli mam już kupione bilety na czerwiec z priorytetem wejścia na pokład, lub kupię jescze przed 8 kwietnia?
przeczytaj ze zrozumieniem: „Zmiany wejdą w życie od 8 kwietnia tego roku na podróże po 19 maja.”
Ale pytanie było bardzo dobre. Kupiłem jakiś czas temu bilety na loty w czerwcu i październiku. Czy po wejściu zmian w życie (po 8 kwietnia) dostanę z automatu przydział miejsc, czy muszę podjąć jakąś aktywność, czy też pojadę na lotnisko i będę musiał czekać aż wszyscy wsiądą, żeby przekonać się gdzie zostały ostatnie dwa wolne miejsca (jadę z TŻ)?
Ister, 2 kwietnia 2015, 11:14 | odpowiedz
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów – mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać.A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
zgadzam się w 100%. Oprócz małych dzieci są jeszcze przepici Panowie, rozgadane paniusie, które mimo, że siedzą obok siebie drą się jak przekupy no i ostatnio mój ulubieniec, którego nigdy nie zapomnę - przeziębiony (akurat starszy i grubszy) facet, który kichał, kaszlał, rzęził, smarkał, parskał przez cały dwugodzinny lot. Widok gluta spływającego z nosa na brodę - bezcenne. Nic tylko dostać miejsce obok niego.
Monika, 2 kwietnia 2015, 11:19 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Ister
zulu
grip…a jeśli mam już kupione bilety na czerwiec z priorytetem wejścia na pokład, lub kupię jescze przed 8 kwietnia?
przeczytaj ze zrozumieniem: „Zmiany wejdą w życie od 8 kwietnia tego roku na podróże po 19 maja.”
Ale pytanie było bardzo dobre. Kupiłem jakiś czas temu bilety na loty w czerwcu i październiku. Czy po wejściu zmian w życie (po 8 kwietnia) dostanę z automatu przydział miejsc, czy muszę podjąć jakąś aktywność, czy też pojadę na lotnisko i będę musiał czekać aż wszyscy wsiądą, żeby przekonać się gdzie zostały ostatnie dwa wolne miejsca (jadę z TŻ)?
dla istniejących rezerwacji miejsca zostaną przydzielone podczas odprawy internetowej
bonifacy, 2 kwietnia 2015, 11:20 | odpowiedz
Avatar użytkownika
to nie dzieciaki są niesforne a rodzice nieodpowiedzialni, wystarczy maluchom wytłumaczyć co wolno a czego nie wolno i dać np.lizaka na czas startu i lądowania a płacz zniknie( zmiana ciśnienia nie będzie problemem). Latam często ze swoimi i zapewniam nigdy nie płakali i nie sprawiali problemów innym - więcej ..są spokojniejszymi pasażerami od wielu naszych dorosłych rodaków
Kumara, 2 kwietnia 2015, 11:24 | odpowiedz
Dla mnie to fatalna wiadomosc, gdyz zawsze zajmuje miejsce od korytarza ze wzgledu na wzrost, bez znaczenia w jakim rzędzie, a teraz moge miec przydzielone miejsce w srodku, masakra:(
m, 2 kwietnia 2015, 11:29 | odpowiedz
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów – mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać.A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
Wiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą żydzi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej
Elwira, 2 kwietnia 2015, 11:30 | odpowiedz
karolNareszcie!
W końcu będę mógł zapłacić za siedzenie!
Artur, 2 kwietnia 2015, 11:32 | odpowiedz
Cholera, dla mnie to zła wiadomość. Dotychczas Wizz był jedyną linią, w której mogłem sobie wybrać lepsze miejsca, zanim do samolotu wsiądą oszołomy stojące w kolejce, które wystały sobie "lepsze" miejsce w autobusie i dopiero się z niego wygrzebują. A kolejki i tak nie znikną - przecież one są wszędzie, choć pewnie nikt nie potrafiłby powiedzieć, po jakie licho w niej stoi.
obibok, 2 kwietnia 2015, 11:35 | odpowiedz
Anna
tzigipięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów.
Ja jeszcze jestem w stanie zrozumieć, że ciężko zapanować nad 2-latkiem ale żeby nie umieć zająć czymś 5-latka to już kompletna porażka wychowawcza tej „cudownej” mamuśki. I popieram pomysł siedzenia z dala od rodzin właśnie z powodu tych niektórych mamusiek.
pewnie dzieci nie masz, ze takie pierdoły piszesz ;) Dorosłemu się nudzi a co dopiero dzieciom ;)
ilonsek, 2 kwietnia 2015, 11:38 | odpowiedz
dla rodzin powinien być osobny przedział zarówno w eko jak i I klasie
sss, 2 kwietnia 2015, 11:42 | odpowiedz
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów – mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać. A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
i tak największą żenadą są osoby DOROSŁE kopiące fotel... przerabiane parokrotnie niestety na lotach kontynentalnych... i co wtedy powiedzieć?
JJJJ, 2 kwietnia 2015, 11:43 | odpowiedz
Moze wprowadzą jeszcze "sektor rodzinny" . Zadowoleni będą rodzice że będą mogli podrózować razem bez dopłat lub z dopłatą z niższą cena i zadowoleni będę pozostali pasażerowie jesli usiądą dalej od hałaśliwych dzieciaków.
Piotr, 2 kwietnia 2015, 11:49 | odpowiedz
Avatar użytkownika
mDla mnie to fatalna wiadomosc, gdyz zawsze zajmuje miejsce od korytarza ze wzgledu na wzrost, bez znaczenia w jakim rzędzie, a teraz moge miec przydzielone miejsce w srodku, masakra:(
Mam dokładnie tak samo, co prawda nie z powodu wzrostu ale zwyczajnie wolę miejsce od przejścia. Kiedyś mi Pani z LH chciała w AMS zrobić dobrze i dała miejsce przy oknie, na moją prośbę zmieniła na miejsce przy przejściu, jej mina -bezcenna:D
singielka_1976, 2 kwietnia 2015, 11:50 | odpowiedz
Avatar użytkownika
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów – mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać.A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
słynny Jeremy Jeremy Clarkson kiedyś powiedział, że "dzieci powinny latać w luku bagażowym" :)
cypel, 2 kwietnia 2015, 11:52 | odpowiedz
Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Sam podróżuję z dziećmi ale dbam o to, żeby innym nie przeszkadzali bo wiem jakie to irytujące. Są niestety różni rodzice nie rozumiejacy, że nasza wolność kończy się tam, gdzie ogranicza wolność innych.
tsa, 2 kwietnia 2015, 11:56 | odpowiedz
Avatar użytkownika
singielka_1976
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym ie.
Witaj w klubie, niesforne dzieci w samolotach to zmora pozostałych pasażerów….
Zmorą w samolotach nie są niesforne dzieci tylko rodzice myślący, że bezstresowe wychowanie = brak wychowania. Latam z 4-latką od 3,5 roku (w sumie z 20 lotów) i ani razu nikt nie zwrócił nam uwagi. Wręcz przeciwnie kilkukrotnie zdarzyło się, że podczas wysiadania pasażerowie obok dziwili się, że podróżowali z maluchem. Dziecko trzeba umieć czymś zająć. My zawsze mamy kolorowankę i kredki (wcześniej książeczki dla dzieci), wodę "z dziubkiem" do przetykania uszu, itp. Widoki za oknem też mogą dziecko zainteresować. Pewnie dzieci są różne ale wg mnie nie każdemu rodzicowi się chce a nieuciążliwość dziecka w podróży zależy przede wszystkich od chęci rodziców. pozdrawiam
Piccolo, 2 kwietnia 2015, 11:56 | odpowiedz
Niestety takie mamy czasy, pomimo postępu technologicznego ludzie głupieją coraz bardziej. Jak widzę tych niektórych pseudorodziców i ich rozwydrzone dzieci, to aż strach pomyśleć co z takich bachorów wyrośnie. Przed założeniem rodziny każdy powinień przechodzić testy psychologiczne i ci najgłupsi powinni dostać dożywotni zakaz rozmnażania się i przekazywania swoich głupich genów dalej.
Tak to widzę, 2 kwietnia 2015, 11:57 | odpowiedz
Ludzie kochają stanie w kolejkach. Trzebaby im zapłacić za siedzenie, albo dodać opłatę za stanie, żeby przestali wystawać w kolejce jak banda idiotów. Kiedyś myślałem, że to cecha narodowa, ale to jednak coś większego - natura ludzka, bez względu na narodowość.
kogelmogel, 2 kwietnia 2015, 11:58 | odpowiedz
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów – mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać. A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
somtam, 2 kwietnia 2015, 12:07 | odpowiedz
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej.
Ja - jako zadeklarowany homofob - chciałbym wiedzieć, gdzie siedzą homoseksualiści. Ostatnio miałem taki pech, ze 2 razy leciałem na trasach wielogodzinnych tuż obok pedałów. Za pierwszym razem było to dwóch gości bardzo napakowanych i postawnych. Pół drogi jeden drugiego muskał po kolanie. Najlepsze było to jednak jak nagle jeden wydobył taki malutki jogurcik i jeszcze mniejsza lyżeczką karmił tego drugiego jak dzidziusia podsuwając mu ten jogurcik do buzi i tak czule ćwierkając do niego po portugalsku. Myślałem, że padnę ze śmiechu. Za drugiem razem było to dwóch młodych chłopaczków w stylu "ciota delikatna". Na tablecie oglądali gejowskie teleturnieje (a w nich napakowani goscie w strojach baletnic biegali na paluszkach), a potem program typu "zdrada", gdzie jedna ciota zostaje przyłapana na niewierności wobec drugiej. Moim geje płakali ze wzruszenia, a ja ze śmiechu. Ciekawe czy moj post przejdzie :-) Pewnie za hejtowanie i ze względu na poprawnosc nie, ale trudno.
C., 2 kwietnia 2015, 12:11 | odpowiedz
Tzgi Ty jakas ...nadaktywna. JakTobie nie wstyd wypisywac takie bzdury. Niestety , bez wzgledu na srodek lokomocji jastesmy wszyscy narazeni na "takie " sytuacje. pozostaje privat Jet , albo ...na piechote:)
somtam, 2 kwietnia 2015, 12:13 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Zmorą w samolotach nie są niesforne dzieci tylko rodzice myślący, że bezstresowe wychowanie = brak wychowania. Latam z 4-latką od 3,5 roku (w sumie z 20 lotów) i ani razu nikt nie zwrócił nam uwagi. Wręcz przeciwnie kilkukrotnie zdarzyło się, że podczas wysiadania pasażerowie obok dziwili się, że podróżowali z maluchem. Dziecko trzeba umieć czymś zająć. My zawsze mamy kolorowankę i kredki (wcześniej książeczki dla dzieci), wodę „z dziubkiem” do przetykania uszu, itp. Widoki za oknem też mogą dziecko zainteresować.Pewnie dzieci są różne ale wg mnie nie każdemu rodzicowi się chce a nieuciążliwość dziecka w podróży zależy przede wszystkich od chęci rodziców.pozdrawiam Oby więcej takich rodziców jak Ty :), niestety póki co jesteś w mniejszości.
singielka_1976, 2 kwietnia 2015, 12:19 | odpowiedz
Ja już mam wykupione pierwszenstwo wejscia na pokład na czerwiec lot z KTW do DORtmund i co? czy dostane zwrot pienędzy czy jak? Ktos mi to wytłumaczy?
slocze, 2 kwietnia 2015, 12:24 | odpowiedz
a właśnie... bardzo są nadgorliwi jak chodzi o przekroczenie np. 5 cm jednego z wymiarów bagażu podręcznego mniejszego?
Alucarda, 2 kwietnia 2015, 12:29 | odpowiedz
Kupiłem w październiku bilet KTW- Rzym z pierszeństwem wejścia dla 4 osób, (niedość że już mi zmienili bez mojej zgody lotnisko z CIA na FCO) to teraz taki numer z miejscami, co teraz mam dopłacać za miejsca ? jak ? myślałem ze sobie wskocze do samolotu wybiorę miejsca i będę czekał aż się wpakuje "baranina" bez priorytetu wejścia, a tu taki numer...
Wube, 2 kwietnia 2015, 12:40 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Alucardaa właśnie… bardzo są nadgorliwi jak chodzi o przekroczenie np. 5 cm jednego z wymiarów bagażu podręcznego mniejszego?
Ostatnio jak leciałem do Malmo to szczegółowo sprawdzali. Babka miała troche większy i musiała dopłacać.
JarekGdynia, 2 kwietnia 2015, 12:41 | odpowiedz
Anna
tzigipięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów.
Ja jeszcze jestem w stanie zrozumieć, że ciężko zapanować nad 2-latkiem ale żeby nie umieć zająć czymś 5-latka to już kompletna porażka wychowawcza tej „cudownej” mamuśki. I popieram pomysł siedzenia z dala od rodzin właśnie z powodu tych niektórych mamusiek.
Dzisiaj króluje "moda" na bezstresowe wychowanie (czyt. 5-letni gnojek rządzi rodzicami i terroryzuje ich swoimi krzykami i wybuchami histerii)
Pewny, 2 kwietnia 2015, 12:42 | odpowiedz
Zgadzam się z Tobą tylko problem nie leży w dzieciach, ale ich rodzicach! Widziałem nie raz rodziców, którzy zajmowali się dzieckiem w czasie lotu, niestety to jest rzadkością, a prędzej można spotkać się z sytuacją jaką opisujesz.
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów – mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać.A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
seelk, 2 kwietnia 2015, 13:13 | odpowiedz
Podaja w gazetach ze w Wizzair lata polski pilot, ktory moze odpalic jak ten z Germanwings. Sprawe w sadzie ma o znecanie sie nad rodzina i nie powinien latac. Takze jak mu jakies dziecko kopnie w drzwi to nie wiadomo co mu do glowy przyjdzie. Nie bedzie mogl mu oddac to w gore walnie.
dziennikarz, 2 kwietnia 2015, 14:13 | odpowiedz
dziennikarzPodaja w gazetach ze w Wizzair lata polski pilot, ktory moze odpalic jak ten z Germanwings. Sprawe w sadzie ma o znecanie sie nad rodzina i nie powinien latac. Takze jak mu jakies dziecko kopnie w drzwi to nie wiadomo co mu do glowy przyjdzie. Nie bedzie mogl mu oddac to w gore walnie.
Te dziennikarz... ja słyszałem, że 15% społeczeństwa odpala głupota w mózgu i nie powinni pisać takich komentarzy
plotki mam w d..., 2 kwietnia 2015, 14:18 | odpowiedz
dziennikarzPodaja w gazetach ze w Wizzair lata polski pilot, ktory moze odpalic jak ten z Germanwings. Sprawe w sadzie ma o znecanie sie nad rodzina i nie powinien latac. Takze jak mu jakies dziecko kopnie w drzwi to nie wiadomo co mu do glowy przyjdzie. Nie bedzie mogl mu oddac to w gore walnie.
Nie wiem w jakiej gazecie to wyczytałeś ale na przyszłość radzę nie kupować a tymbardziej nie czytać Faktu i Super Expressu.
Antyfuckt, 2 kwietnia 2015, 14:25 | odpowiedz
Avatar użytkownika
pewnie dzieci nie masz, ze takie pierdoły piszesz Dorosłemu się nudzi a co dopiero dzieciom A jaki to problem zająć dziecko przez 2-3h? Chyba od tego są rodzice, czy się mylę? I o ile nie mam pretensji jak dziecko przy lądowaniu płacze, bo sama cierpię na potworne bóle uszu na które nic nie pomaga to nie pojmuję jak można nie reagować gdy dziecko przeszkadza innym np.kopiąc w fotel albo krzycząc bez powodu.
singielka_1976, 2 kwietnia 2015, 14:43 | odpowiedz
Avatar użytkownika
A jaki to problem zająć dziecko przez 2-3h? Chyba od tego są rodzice, czy się mylę?I o ile nie mam pretensji jak dziecko przy lądowaniu płacze, bo sama cierpię na potworne bóle uszu na które nic nie pomaga to nie pojmuję jak można nie reagować gdy dziecko przeszkadza innym np.kopiąc w fotel albo krzycząc bez powodu.
Coś się z ytowaniem mi pokiełbasiło w poprzednim poście:(
singielka_1976, 2 kwietnia 2015, 14:45 | odpowiedz
Ister
zulu
grip…a jeśli mam już kupione bilety na czerwiec z priorytetem wejścia na pokład, lub kupię jescze przed 8 kwietnia?
przeczytaj ze zrozumieniem: „Zmiany wejdą w życie od 8 kwietnia tego roku na podróże po 19 maja.”
Ale pytanie było bardzo dobre. Kupiłem jakiś czas temu bilety na loty w czerwcu i październiku. Czy po wejściu zmian w życie (po 8 kwietnia) dostanę z automatu przydział miejsc, czy muszę podjąć jakąś aktywność, czy też pojadę na lotnisko i będę musiał czekać aż wszyscy wsiądą, żeby przekonać się gdzie zostały ostatnie dwa wolne miejsca (jadę z TŻ)?
co to jest TŻ?
pączek, 2 kwietnia 2015, 15:42 | odpowiedz
tsaZgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Sam podróżuję z dziećmi ale dbam o to, żeby innym nie przeszkadzali bo wiem jakie to irytujące. Są niestety różni rodzice nie rozumiejacy, że nasza wolność kończy się tam, gdzie ogranicza wolność innych.
Otóż to, ale żyjemy w czasach, w których normalność jest wyjątkiem. Ja często latam tym nocnym LO171 do Larnaki. Co się robi w tym samolocie? No oczywiście śpi. A tu ostatnio przede mną sadowi się pani z maleństwem. No to ja w panice sru trzy rzędy dalej. Pani swoją miną nie kryła, że jest urażona. I tu muszę przyznać - dzieciak był bardzo grzeczny i ani nie pisnął.
obibok, 2 kwietnia 2015, 16:10 | odpowiedz
co to jest TŻ? Twoja Żona
Gleba3, 2 kwietnia 2015, 16:12 | odpowiedz
Avatar użytkownika
mDla mnie to fatalna wiadomosc, gdyz zawsze zajmuje miejsce od korytarza ze wzgledu na wzrost, bez znaczenia w jakim rzędzie, a teraz moge miec przydzielone miejsce w srodku, masakra:(
Zawsze możesz poprosić pasażera siedzącego obok o tą "delikatną zamianę, oczywiście może się nie zgodzić ale oprócz idiotów latają jeszcze normalni ludzie i myslę że zrozumieją, ja bym Cie wpuścił na swoje miejsce z takiego powodu :)
Reporter, 2 kwietnia 2015, 16:49 | odpowiedz
Ludzie czy Wy nie macie o czy pisać? ? Kupcie motocykl i podróżujcie sami. Dzieci przeszkadzają, przepici przeszkadzają. ... tak dla formalności mi może przeszkadzać perfum którego używa ta pani co jej dzieci przeszkadzają. To jest środek komunikacji publicznej i zawsze będzie ktoś lub coś co będzie drugiej osobie przeszkadzac. A jak nie możecie wytrzymać to poproscie cabin crew żeby rozwiązała za Was problem
slawek, 2 kwietnia 2015, 17:14 | odpowiedz
I znowu sobie firemka chce zarabiać dodatkowe pieniądze. Ja w ryanair nie opłacam żadnego miejsca przydzielają mi automatycznie jak lecę z kimś to już zauważyłam, że i tak numery mamy obok siebie jeśli od razu rezerwacji na nas dwie dokonywałam. Nie mam parcia, że muszę siedzieć w miejscu x przy oknie lub nie. Czasem cena biletu jest zbliżona do tej co wizzair będzie sobie życzył za wybranie miejsca, dla mnie niedorzeczne, tak samo jak te ich rozdzielenie bagażu podręcznego na mały duzy. Ryanair jest dużo do przodu od Wizzaira bo nie są tak pazerni na każdy szczegół.
justyna, 2 kwietnia 2015, 18:05 | odpowiedz
C.
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej.
Ja – jako zadeklarowany homofob – chciałbym wiedzieć, gdzie siedzą homoseksualiści. Ostatnio miałem taki pech, ze 2 razy leciałem na trasach wielogodzinnych tuż obok pedałów.Za pierwszym razem było to dwóch gości bardzo napakowanych i postawnych. Pół drogi jeden drugiego muskał po kolanie. Najlepsze było to jednak jak nagle jeden wydobył taki malutki jogurcik i jeszcze mniejsza lyżeczką karmił tego drugiego jak dzidziusia podsuwając mu ten jogurcik do buzi i tak czule ćwierkając do niego po portugalsku. Myślałem, że padnę ze śmiechu.Za drugiem razem było to dwóch młodych chłopaczków w stylu „ciota delikatna”. Na tablecie oglądali gejowskie teleturnieje (a w nich napakowani goscie w strojach baletnic biegali na paluszkach), a potem program typu „zdrada”, gdzie jedna ciota zostaje przyłapana na niewierności wobec drugiej. Moim geje płakali ze wzruszenia, a ja ze śmiechu.Ciekawe czy moj post przejdzie Pewnie za hejtowanie i ze względu na poprawnosc nie, ale trudno.
Odniosę się do dwóch postów na raz. Nie wiem skąd się wzięło w Polsce takie ogólne przyzwolenie na dyskryminację dzieci, a z innej strony dla odmiany taki kult pedalstwa. Na prawdę wiele osób zwłaszcza młodych toleruje i akceptuje pedziów w środowisku, a nawet (i to też za sprawą mody) wypada mieć znajomych w takim kręgu. U mnie w pracy 50 % świszczypałków i to tylko tych jawnych, niedługo będę w mniejszości. Dzieciakiem był każdy, mało kto pamięta jak się rozrabiało, leoiej zamiast czepiać się dzieciaków spytajmy kogoś ze starszego pokolenia aby opowiedział nam o nad samych z dzieciństwa, czy siedzieliśmy cicho w jednym miejscu. Podsumowując wolałbym siedzieć w środku latającego przedszkola niż siedzieć choćby w zasięgu wzroku jakiejś cioty
Kartel, 2 kwietnia 2015, 18:53 | odpowiedz
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów – mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać.A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
A ja oczekuje informacji gdzie będą siedzieć pijane grupy mężczyzn. Lot GLA-KTW w czasie którego zostało przydzielone mi miejse zaraz przed grupą rozochoconych mężczyzn nie szczędzących alkoholu i komentarzy zarówno do stewardess jak i kobiet wokół nich. Wieczne wstawanie do toalety i przy tym szturchanie mnie, kopanie w moje siedzenie, nie wspomne o zapachach. Ja byłam po 12 godzinnej nocnej zmianie. Lot mialam o 16 i cieszyłam się, że chociaż chwilę pośpię w samolocie bo przede mną było jeszcze 4 godziny jazdy autobusem. Niestety nie możemy wybierać. Niestety należy zaakceptować to gdzie siedzimy a w razie czego kupić stopery!!! Narzekanie na płaczące dzieci, narzekanie na wszystko - takie typowo polskie.
Daria, 2 kwietnia 2015, 18:56 | odpowiedz
zulu
grip…a jeśli mam już kupione bilety na czerwiec z priorytetem wejścia na pokład, lub kupię jescze przed 8 kwietnia?
przeczytaj ze zrozumieniem: „Zmiany wejdą w życie od 8 kwietnia tego roku na podróże po 19 maja.”
Dobre pytanie. Ja kupiłam bilety na lipiec z priorytetem wejścia na pokład dla 4 osób. I co? Zwrócą mi kasę? Kiedy nadadzą mi numer? Trochę zrobili mnie w balona
KS, 2 kwietnia 2015, 21:10 | odpowiedz
sssdla rodzin powinien być osobny przedział zarówno w eko jak i I klasie
tralala, 2 kwietnia 2015, 21:10 | odpowiedz
singielka_1976pewnie dzieci nie masz, ze takie pierdoły piszesz Dorosłemu się nudzi a co dopiero dzieciom A jaki to problem zająć dziecko przez 2-3h? Chyba od tego są rodzice, czy się mylę?I o ile nie mam pretensji jak dziecko przy lądowaniu płacze, bo sama cierpię na potworne bóle uszu na które nic nie pomaga to nie pojmuję jak można nie reagować gdy dziecko przeszkadza innym np.kopiąc w fotel albo krzycząc bez powodu.
Nudzą sie osoby nudne! A dziecku proponuje wziąć układankę, albo pograć w coś z nim - tak można! Kulturalny człowiek stara sie nie uprzykrzać życia bliźnim!
tralala, 2 kwietnia 2015, 21:14 | odpowiedz
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów – mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać. A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
Trzeba było odpowiedzieć, że też musisz się wyszaleć, i przywalić "z misia" mamusi
grens, 2 kwietnia 2015, 21:24 | odpowiedz
Odniosę się do dwóch postów na raz. Nie wiem skąd się wzięło w Polsce takie ogólne przyzwolenie na dyskryminację dzieci, a z innej strony dla odmiany taki kult pedalstwa. Na prawdę wiele osób zwłaszcza młodych toleruje i akceptuje pedziów w środowisku, a nawet (i to też za sprawą mody) wypada mieć znajomych w takim kręgu. U mnie w pracy 50 % świszczypałków i to tylko tych jawnych, niedługo będę w mniejszości. Dzieciakiem był każdy, mało kto pamięta jak się rozrabiało, leoiej zamiast czepiać się dzieciaków spytajmy kogoś ze starszego pokolenia aby opowiedział nam o nad samych z dzieciństwa, czy siedzieliśmy cicho w jednym miejscu. Podsumowując wolałbym siedzieć w środku latającego przedszkola niż siedzieć choćby w zasięgu wzroku jakiejś cioty
Gościu, ja już w pracy dawno jestem heteromniejszością. Nawet nieraz żartujemy, że powinniśmy założyć związki walczące o prawa. No i co z tego, co Ci oni zrobili? Nie ich wina, że się tacy urodzili.
obibok, 2 kwietnia 2015, 22:15 | odpowiedz
krystoferson112
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów – mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać.A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
nie, nie zostaniesz zminusowana, mnie też szlag trafia, sam mam dziecko ale ja swoje od małego uczyłem, że pewnych rzeczy nie robić, da się to wpoić dzieciom, na prawdę. Kiedyś na locie czarterowym WAW ZAD jakiś Marianek za mną po za kopniakami recytował też cała drogę zdrowaśkę…..
ale prawdą jest że dorośli też kopią i rękoma ciągną za fotel podczas snucia swoich pełnych emocji opowieści
grobelnag, 2 kwietnia 2015, 22:22 | odpowiedz
obibok
Odniosę się do dwóch postów na raz. Nie wiem skąd się wzięło w Polsce takie ogólne przyzwolenie na dyskryminację dzieci, a z innej strony dla odmiany taki kult pedalstwa. Na prawdę wiele osób zwłaszcza młodych toleruje i akceptuje pedziów w środowisku, a nawet (i to też za sprawą mody) wypada mieć znajomych w takim kręgu. U mnie w pracy 50 % świszczypałków i to tylko tych jawnych, niedługo będę w mniejszości. Dzieciakiem był każdy, mało kto pamięta jak się rozrabiało, leoiej zamiast czepiać się dzieciaków spytajmy kogoś ze starszego pokolenia aby opowiedział nam o nad samych z dzieciństwa, czy siedzieliśmy cicho w jednym miejscu. Podsumowując wolałbym siedzieć w środku latającego przedszkola niż siedzieć choćby w zasięgu wzroku jakiejś cioty
Gościu, ja już w pracy dawno jestem heteromniejszością. Nawet nieraz żartujemy, że powinniśmy założyć związki walczące o prawa. No i co z tego, co Ci oni zrobili? Nie ich wina, że się tacy urodzili.
Biedaki, może im grupę inwalidzką dać? Jakoś się ich coraz więcej "rodzi" ostatnio. Dziś tolerancja dla homosiów, za dwa pokolenia akceptacja dla pederastów "bo nie ich wina, że się tacy urodzili". Co za kraj - brak tolerancji dla dzieci, ale w obronie pedziów wszyscy. Rozumiem jakby ktoś na pedałach dokonał w przeszłości holokaustu i teraz nie wypadałoby źle o nich mysleć, ale tak z własnej woli żeby ludzie akceptowali to na co oni sobie pozwalają w miejscach publicznych? Jeśli wam to pasuje, to gratuluje i na zdrowie! .
Kartel, 3 kwietnia 2015, 0:52 | odpowiedz
tzigi nie każdy rodzic jest półmózgiem i pozwala dziecku wyszaleć się w samolocie! Ja moją córkę strofuję za kopanie i zbyt głośne zachowanie na tak małej przestrzeni, jedyny problem jest wtedy gdy zaczyna się różnica ciśnień, bo ból wtedy jest nie do zniesienia dla niektórych dzieci i płaczą, ale tego to już nie przeskoczysz. Polecam własne dzieci, wtedy nabiera się dystansu :)
Dee, 3 kwietnia 2015, 11:44 | odpowiedz
Kilka lat temu mialam podobna sytuacje, z tym ze chlopiec przed nami caly czas odwracal sie do mojego syna (wtedy 5-letniego) i go zaczepial.Na poczatku nawet sie chwile pobawili, pogadali, ale potem gowniaz zaczal sie rozkrecac i byl niegrzeczny,skakal po swoim fotelu, odwracal sie do nas, wystawial jezyk,odzywki mial wulgarne,a na moje prosby i stanowcze uwagi nie reagowal, matke zreszta tez olewal,bo jej reakcja ograniczyla sie do:"Kacperku uspokoj sie", a Kacperek mial matke w d***e. Jak podjal proby oplucia nas, to nie zdzierzylam i ryknelam na gowniaza i opierdolilam matke tak, ze polowa osob odwrocila sie z zaciekawieniem. Do konca podrozy mielismy swiety spokoj,a w drodze powrotnej 2 tyg pozniej okazalo sie, ze matka i dziecko leca znowu razem z nami - kobieta mnie rozpoznala i zabrala dzieciaka w inna czesc samolotu :)))
dont_give_up, 3 kwietnia 2015, 13:23 | odpowiedz
Dla mnie to mógłby być zakaz podróży samolotem z bachorami. Dzieci podczas podróży samolotem to najgorsze co może być.
Piotrek, 3 kwietnia 2015, 17:05 | odpowiedz
@tzigi Popieram. „to dziecko, musi się wyszaleć” - debilne polskie podejście, bezsensowne "bezstresowe" wychowanie. Głupia matka jedna z drugą, dopiero zrozumie jaki to błąd jak dzieciak ją oleje na stare lata w podzięce za nieustanowienie żadnych granic i zasad w młodości. Tymczasem bachor niech się wyszaleje w piaskownicy, a nie z moją stratą w samolocie, czy gdziekolwiek indziej. A jak się nie uspokoi to wylać picie na łeb i po sprawie.
oczekujący_szacunku, 6 kwietnia 2015, 23:25 | odpowiedz
"Polecam własne dzieci, wtedy nabiera się dystansu". Mam, ale uczę szacunku do innych, a nie braku zasad. A skoro źle znoszą podróż, to może nie powinny podróżować. Po co robić im krzywdę?
oczekujący_szacunku, 6 kwietnia 2015, 23:27 | odpowiedz
To jest jakaś kpina. Siostra odprawiala się dzisiaj i okazuje się, ze nie siedzi razem z 3 letnim dzieckiem. Ona osobno, on osobno.
Kasia, 20 kwietnia 2015, 11:02 | odpowiedz
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów – mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać.A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
KI, 4 maja 2015, 13:12 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Kupiłem bilet Katowice Bergamo na czerwiec i też mam przydzielone miejsca - w jedną stronę super - w drugą mimo, że cały samolot był jeszcze pusty to miejsca w dwóch różnych rzędach. (rezerwacja dla 2 osób). zeby siedzieć obok siebie dopłata 6zł, a do miejsca przy oknie 12zł :)
alogator, 4 maja 2015, 13:19 | odpowiedz
Jak to się niby ma do kolejek?
misjas, 4 maja 2015, 13:27 | odpowiedz
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów – mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać.A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
Wybieraj miejsca w ostatnim rzędzie. 100% pewności.
Artur, 4 maja 2015, 13:32 | odpowiedz
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów – mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać.A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
Sam mam prawie 6-letnia corke i jej zwracam uwage zeby tak robila. i nie robi. To jest kwestia 'wejscia na glowe' jego rodzica ze robi co chce bo przy mnie zadne dziecko by tak nie kopalo. Nawet czyjes.
tata, 4 maja 2015, 13:46 | odpowiedz
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów – mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać.A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
Lot na trasie miedzy Wlochami a Polska - i wszystko jasne! Tez mam okazje czesto latac miedzy tymi krajami i... od razu doskonale widze, gdzie wychowuje sie dane dziecko. Oczywiscie nazbyt poblazliwi rodzice zdarzaja sie wszedzie, jednak nie od dzis wiadomo, jak wyglada 'wychowanie' po wlosku (nawet jesli matka jest Polka). A potem sie dziwia, ze 40-letnie 'dziecko' mieszka z rodzicami i nie idzie do roboty...
Dedal, 4 maja 2015, 13:52 | odpowiedz
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów – mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać.A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
agagaaa, 4 maja 2015, 14:01 | odpowiedz
lataj pierwszą klasą księżniczką jeśli ci wszystko przeszkadza!!! Kupuje najtańsze loty bo kasy szkoda a potem ma pretensje że dzieci itp...
agagaaa, 4 maja 2015, 14:02 | odpowiedz
Nie podoba mi się ta zmiana. Do tej pory każdy zajmował miejsce tam, gdzie chciał. Jak ktoś chciał usiąść przy oknie, siadał przy oknie. Jak ktoś wolał z boku, siadał z boku. Każdy był zadowolony. Teraz, linie lotnicze chcą nam wmówić, że wybór miejsca w samolocie to luksus, za który trzeba dodatkowo płacić.
Nie podoba mi się ta zmiana..., 4 maja 2015, 14:07 | odpowiedz
Jak kupowałem bilet do Barcelony z Poznania jeszcze przed weekendem to już zostało mi przydzielone miejsce w samolocie. Wszystkie były wolne. Miejsce dostałem w połowie samolotu skrajne siedzenie (przy przejściu)
kolokoll, 4 maja 2015, 14:35 | odpowiedz
A ja kupiłam bilety na lot w lipcu dla rodziny z opcją pierwszeństwa wejścia na pokład, żeby mieć pewność, że będę siedziała koło moich dzieci (zgodnie zresztą z ich rekomendacją na stronie, ponieważ wtedy jeszcze nie było przydziału miejsc). Napisałam reklamację, ale oczywiście WizzAir mnie olał. Fajnie. Wejdę na pokład z dziećmi jako pierwsza, po czym dostanę miejsca bóg wie gdzie. Generalnie fajnie, że to wprowadzili, ale dla tych wszystkich, którzy są w takiej sytuacji jak ja, że wykupili dodatkową usługę, w tym momencie już niepotrzebną, to bardzo bardzo nie fair!!!!!
Kasia, 4 maja 2015, 15:57 | odpowiedz
Kupowalem bilety tydztydzień temu Luton - Wrocław na lot 2 czerwca i juz miałem przydzielone miejsca... I tak wszyscy beda sie ustawiac w kolejce zaraz po tym jak tylko bedzie wiadomo ktora bramka. No cóż, moze polacy maja to w genach, po PRLu stanie w kolejkach...
Matt, 4 maja 2015, 16:23 | odpowiedz
tzigiWiem, że zostanę zminusowana, ale muszę to napisać: moim marzeniem jest dostanie informacji, gdzie siedzą rodziny z dziećmi, żebym mogła przesiąść się jak najdalej, a przede wszystkim, żebym nie siedziała bezpośrednio przed nimi. Krzyki są nieprzyjemne, ale najgorsze jest kopanie fotela. lot KTW-CIA, w czasie którego jakiś pięciolatek cały czas kopał mój fotel, a matka na zwróconą uwagę reagowała „to dziecko, musi się wyszaleć”, sprawił, że od tej pory wykupuję miejsca przy skrzydłach (te „z większym miejscem na nogi”) i siadam w pierwszym z tamtych rzędów – mam pewność, że za mną usiądzie osoba dorosła i nie będzie mnie kopać.A gdybym mogła po prostu wybrać jakieś miejsce i mieć pewność, że za mną nie usiądzie żaden nadaktywny dzieciak, byłoby cudownie.
Miałem kiedyś taką sytuacje, tyle że jechałem autobusem i przez 10 godz. non stop byłem kopany fotek. Zwróciłem uwagę to mamuśka mnie jeszcze wyzwała. Kierowca zwrócił uwagę i nic sobie z tego nie robiła. Polaczki cebulaczki...
mpiwowski, 4 maja 2015, 18:02 | odpowiedz
Avatar użytkownika
cypelniech wreszcie zlikwidują ten idiotyczny podział na mały i duży podręczny
Może lepiej nie, bo znając podejście linii mogą zlikwidować podział likwidując "duży podręczny" ;)
r_m, 4 maja 2015, 18:45 | odpowiedz
wgHAHAHA ale jaja, na pewno koniec z kolejkami. W Ryanie miejsca przydzielają od dawna, a i tak Poloczki pchają się do samolotu jakby miał im zaraz zwiać
Nie tylko Poloczki, jak "pieszczotliwie" nazwałeś swoich rodaków. Latam dość często na trasach włosko-hiszpańskich oraz wewnątrz tych krajów i "niepoloczki" też stoją w kolejkach i od razu dodam, ze też klaszczą po wyladowaniu także trochę szacunku do rodaków, bo nie tacy najgorsi panie "Światowy i dobrze wychowany"...
latacz, 4 maja 2015, 19:24 | odpowiedz
juz w kwietniu na trasie do Dubaju system przydzielał miejsca
zebuu, 4 maja 2015, 19:34 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Matt No cóż, moze polacy maja to w genach, po PRLu stanie w kolejkach…
Polacy pisze się z dużej litery globetrotterze za dychę! Wszyscy na całym świecie wsiadają do samolotu, autobusu czy tranwaju stając odpowiednio wcześniej w odpowiedniej kolejce w miejscu do tego przeznaczonym. NIE znam innego sposobu... Bez względu na to czy mają bilety numerowane czy nie. Może wytężysz szare komórki i wymyślisz inny sposób wsiadania, co? Zrewolucjonizujesz tym samym podróżowanie, staniesz się słynny, nie zapomnij opatentować pomysłu!!! W przeciwnym razie klapiesz dla samego klapania, bo nie masz w zasadzie nic do powiedzenia...
atede, 4 maja 2015, 20:07 | odpowiedz
Proszę nie pisać autorytarne "ułatwienia", bo to akurat pozostaje dyskusyjne.
obibok, 4 maja 2015, 21:33 | odpowiedz
wgHAHAHA ale jaja, na pewno koniec z kolejkami. W Ryanie miejsca przydzielają od dawna, a i tak Poloczki pchają się do samolotu jakby miał im zaraz zwiać
Mimo, że nie lubię określenia "Polaczek" zgadzam się w 100%
konkord, 4 maja 2015, 22:23 | odpowiedz
wgHAHAHA ale jaja, na pewno koniec z kolejkami. W Ryanie miejsca przydzielają od dawna, a i tak Poloczki pchają się do samolotu jakby miał im zaraz zwiać
A to dlatego, ze teraz tylko pierwsze 90 malych walizek mozna wniesc na poklad, reszta idzie do luku bagazowego. Jak Ci zalezy na czasie po wyladowaniu to sie pchasz na poczatek.
ala, 4 maja 2015, 22:26 | odpowiedz
MPKolejki nie znikną. Zniknie „walka o ogień”
Ja "walkę o ogień" nazywałem "wyścigiem szczurów" :)
Darek, 4 maja 2015, 22:27 | odpowiedz
ala
wgHAHAHA ale jaja, na pewno koniec z kolejkami. W Ryanie miejsca przydzielają od dawna, a i tak.....
A to dlatego, ze teraz tylko pierwsze 90 malych walizek mozna wniesc na poklad, reszta idzie do luku bagazowego. Jak Ci zalezy na czasie po wyladowaniu to sie pchasz na poczatek.
Fakt . Proponuję podróżować z torbą, która mieści się pod siedzeniem przed nami (walizka na kółkach odpada). 1 - Nie trzeba szukać miejsca na górze. 2 - Panie i niższe osoby nie muszą prosić o pomoc. 2 - Bagaż mamy cały czas "pod ręką" (konkretnie pod nogą) 3 - Podczas lotu łatwiej sięgnąć do torby po cokolwiek lub choćby do bocznej kieszeni. 4 - Po wylądowaniu mamy bagaż w 2 sekundy. 5 - Nie zwalimy bagażu na głowę innej osobie (widziałem zdarza się :) 5 - Nie stoję w kolejce a gdy obsługa prosi o przekazanie bagażu wyjaśniam, że zawsze wstawiam torbę "pod nogi" i nie ma problemu.
Darek, 4 maja 2015, 23:21 | odpowiedz
atedePolacy pisze się z dużej litery globetrotterze za dychę! Wszyscy na całym świecie wsiadają do samolotu, autobusu czy tranwajuCo to jest tranwaj?stając odpowiednio wcześniej w odpowiedniej kolejce w miejscu do tego przeznaczonym. NIE znam innego sposobu… Bez względu na to czy mają bilety numerowane czy nie.
Tyle lat latam i nigdy w żadnej kolejce nie stałem. Może mi się te podróże śniły?
obibok, 4 maja 2015, 23:59 | odpowiedz
atede
Matt No cóż, moze polacy maja to w genach, po PRLu stanie w kolejkach…
Polacy pisze się z dużej litery globetrotterze za dychę! Wszyscy na całym świecie wsiadają do samolotu, autobusu czy tranwaju stając odpowiednio wcześniej w odpowiedniej kolejce w miejscu do tego przeznaczonym. NIE znam innego sposobu… Bez względu na to czy mają bilety numerowane czy nie. Może wytężysz szare komórki i wymyślisz inny sposób wsiadania, co? Zrewolucjonizujesz tym samym podróżowanie, staniesz się słynny, nie zapomnij opatentować pomysłu!!! W przeciwnym razie klapiesz dla samego klapania, bo nie masz w zasadzie nic do powiedzenia…
zgadzam sie w 100%, a może kolega uważa, że do każdego przydzielonego miejsca powinno prowadzić osobne wejście???
tiaaa, 5 maja 2015, 1:18 | odpowiedz
A co na to lekarz?
obibok, 5 maja 2015, 1:24 | odpowiedz
Avatar użytkownika
atedePolacy pisze się z dużej litery globetrotterze za dychę! Wszyscy na całym świecie wsiadają do samolotu, autobusu czy tranwaju stając odpowiednio wcześniej w odpowiedniej kolejce w miejscu do tego przeznaczonym. NIE znam innego sposobu… Bez względu na to czy mają bilety numerowane czy nie. Może wytężysz szare komórki i wymyślisz inny sposób wsiadania, co? Zrewolucjonizujesz tym samym podróżowanie, staniesz się słynny, nie zapomnij opatentować pomysłu!!! W przeciwnym razie klapiesz dla samego klapania, bo nie masz w zasadzie nic do powiedzenia…
To już wiem dlaczego te kolejki, które zawsze mnie tak bawią gdy sobie spokojnie siedzę i czekam na wejście czy wyjście z/do samolotu. Samolot nie zdąży podjechać pod gate a już się zrywają mimo sygnalizacji zapiętych pasów i stoją już w gotowości - po co?
pablo79, 5 maja 2015, 8:23 | odpowiedz
pablo79To już wiem dlaczego te kolejki, które zawsze mnie tak bawią gdy sobie spokojnie siedzę i czekam na wejście czy wyjście z/do samolotu. Samolot nie zdąży podjechać pod gate a już się zrywają mimo sygnalizacji zapiętych pasów i stoją już w gotowości – po co?
Jak to po co? Żeby skutecznie utrudnić pakowanie i ubieranie się pozostałym. A potem - żeby dłużej sobie posiedzieć w autobusie i wyjść z niego ostatnim. Ale czekaj czekaj, tu lepsze hasła padały - że niby kolejki do "tranwaju" (cokolwiek by to nie było)...
obibok, 5 maja 2015, 12:22 | odpowiedz
System przydziela miejsca "obok siebie" tylko gdy to się robi przez komputer. Wersja mobilna rozdziela pasażerów bo traktuje każdego z osobna - taką odpowiedz otrzymałem z Wizz gdy rozdzieliło pasażerów z tej samej rezerwacji. Przez wersję mobilną jeśli chce się siedzieć obok siebie to trzeba zapłacić ;-) Od takie ułatwienie :-)
Jarek, 5 maja 2015, 14:28 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Monika
tzigi (...) i ostatnio mój ulubieniec, którego nigdy nie zapomnę – przeziębiony (akurat starszy i grubszy) facet, który kichał, kaszlał, rzęził, smarkał, parskał przez cały dwugodzinny lot. Widok gluta spływającego z nosa na brodę – bezcenne. Nic tylko dostać miejsce obok niego.
Hehe...doskonale to rozumiem. Ja, niestety, miałem okazję lecieć na trasie Shanghai - Kopenhaga w sąsiedztwie przeziębionego Chińczyka, który nie dość że ostentacyjnie chrumkał, siorbał, smarkał itd... to jeszcze całą flegmę spluwał do woreczka foliowego, który trzymał pod swoimi fotelem. T.R.A.G.E.D.I.A.
Mars_2000, 5 maja 2015, 20:35 | odpowiedz
Czy w WizzAir'ze bardzo rygorystycznie kontrolują rozmiar bagażu podręcznego?
primavera, 6 maja 2015, 0:43 | odpowiedz
kłamstwem jest,że osoby kupujące bilet razem mają przydzielone miejsca obok. Kupowałam bilet dla męza siebie i dziecka i jedno miejsce było na przodzie a dwa z tyłu samolotu pomimo iż miejsc wolnych obok siebie było sporo.
jgd;, 20 czerwca 2015, 18:53 | odpowiedz