Wizz Air na razie nie poleci z Radomia. „Nie spodziewam się, że szybko zaczniemy stąd loty”
Pierwsze loty z lotniska Warszawa-Radom mają zostać uruchomione pod koniec kwietnia przyszłego roku, a nowy port kompletuje właśnie swoją siatkę połączeń. O ile oferta czarterowa lotniska wygląda nieźle (swoją obecność zapowiedzieli tu wszyscy najwięksi touroperatorzy z wyjątkiem biura Rainbow), to już znacznie gorzej wygląda to w przypadku linii regularnych. Jak na razie jedynym przewoźnikiem, który będzie latał z Radomia (które miało być dedykowane tanim liniom i czarterom) będzie LOT – narodowy przewoźnik zapowiedział już loty do Rzymu, Paryża i Kopenhagi, a najpewniej dołoży wkrótce jeszcze 2 połączenia do Albanii i Grecji. Kto jeszcze pojawi się w Radomiu?
Hurghada od 2209 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Lublin)
Hammamet od 2906 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Marmaris od 2779 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Od kilku miesięcy przewijają się informacje o pojawieniu się na tym lotnisku Wizz Aira. Przekaz ten długo podtrzymywał sam przewoźnik twierdząc, że rozmawia z PPL i nie wyklucza pojawienia się na nowym lotnisku, ale jednocześnie chciałby bardziej atrakcyjnych stawek opłat lotniskowych, najlepiej takich jak w Modlinie. Miesiące jednak mijały, a Wizz Air nie ogłosił pojawienia się w Radomiu (choć w międzyczasie pojawił się w Łodzi i Bydgoszczy). Czy to oznacza, że na razie samolotów „landrynki” nie zobaczymy w Radomiu?
– Rozmawiamy cały czas na temat lotów z Radomia, ale musimy pamiętać, że to jest zupełnie nowy projekt, ciągle w fazie budowy i jeszcze niesprawny pod względem operacyjnym. Jedyną pewną rzeczą jest to, że na pewno nie będziemy w Radomiu bazować naszych samolotów – mówi w rozmowie z fly4free.pl Roland Tischner, dyrektor Wizz Aira ds. operacyjnych.
Jednocześnie dodaje, że nie ma co się spodziewać, by Wizz Air pojawił się w Radomiu w nadchodzącym sezonie wakacyjnym.
– Nie możemy niczego wykluczyć, ale nie spodziewam się, żebyśmy szybko zaczęli stąd loty i zaczęli latać z Radomia w momencie otwarcia tego lotniska – mówi Tischner.
Jego słowa niejako potwierdzają ogłoszone już plany Wizz Aira dla Lotniska Chopina, gdzie przewoźnik planuje zbazować w przyszłym roku kolejny, 10 już samolot. Do tego linia dorzuci nową trasę i zwiększy częstotliwości lotów na kilkunastu połączeniach. O Radomiu tymczasem ani słowa.
Jak udało nam się ustalić, dodatkowym argumentem dla Wizz Aira, aby na razie nie latać z Radomia, są doniesienia o problemach z certyfikacją lotniska, co może opóźnić jego otwarcie. W środę prezes PPL Stanisław Wojtera przekonywał dziennikarzy, że termin otwarcia lotniska w kwietniu 2023 roku nie jest zagrożony, jednak niektórzy przewoźnicy najwyraźniej wolą chuchać na zimne.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?