Wizz Air i inne linie mają problem z częściami do silników w nowych samolotach! Możliwe cięcia lotów?
Nowoczesne i bardziej wydajne silniki firmy Pratt&Whitney były bardzo pożądane przez linie lotnicze po zakończeniu pandemii koronawirusa. I trudno się dziwić, bo zwiększały osiągi i efektywność samolotów. Jednak teraz, jak czytamy w serwisie Portfolio, pojawiły się z nimi problemy.
Główny kłopot polega na tym, że silniki Pratt&Whitney wymagają częstszych przeglądów niż „starsze” silniki – należy je wykonywać po co najmniej 850 wylatanych godzinach, niezależnie od ich stanu. To jednak nie koniec kłopotów, bo jak się okazuje, same przeglądy trwają znacznie dłużej niż pierwotnie zakładano. Dzieje się tak z powodu braku części zamiennych i komponentów, których dostawy są bardzo opóźnione. W efekcie linie lotnicze muszą uziemiać na dłużej samoloty, które w normalnych warunkach mogłyby latać.
Problem ma tak naprawdę charakter globalny, bo feralne silniki są zamontowane w 1228 samolotach typu Airbus A319neo, A320neo i A321neo, a także 226 Airbusach A220 i 70 Embraerach E2.
Problem dotyczy więc także Wizz Aira, który ma te silniki zamontowane w swoich Airbusach A321neo. A to – jak twierdzą dziennikarze serwisu Portfolio – może doprowadzić do problemów z odwoływaniem części połączeń w wakacje. Gwoli sprawiedliwości – problem ten może dotyczyć także kilkunastu innych przewoźników na całym świecie. Włoski dziennik „La Economia” wylicza, że problemy z tego samego powodu mają Air Baltic, Swiss, Turkish Airlines, Spirit Airlines, All Nippon Airways, Hong Kong Express Airways, JetBlue, Air Tanzania, Air Senegal, IndiGo, Air Asia, Air India, Batik Air oraz Iraqi Airways.
Sprawa jest wbrew pozorom bardzo poważna – na początku maja indyjska linia Go First zawiesiła działalność właśnie z powodu problemów z silnikami Pratt&Whitney.
Najgorsze wydaje się to, że trudno powiedzieć, jak długo potrwają te kłopoty. Prezes Air Baltic Martin Gauss mówił podczas niedawnej konferencji branżowej, że „w normalnych okolicznościach silnik wysłany do naprawy może nie być dostępny przez 60-90 dni. Ale w tym przypadku ten termin wydłuża się do okołu roku”.
Sam Wizz Air odniósł się do artykułu w węgierskich mediach. W krótkim komunikacie przewoźnik poinformował, że problemy z silnikami dotyczą wielu linii lotniczych, a sugerowanie, że przewoźnik będzie zmuszony do anulowania tras w wakacje, nie jest uzasadnione. Wizz Air informuje też, ze letnia siatka połączeń będzie realizowana bez zmian. I cóż, trzymamy za słowo, aby faktycznie tak było.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?