Wizz Air kopiuje pomysł od Ryanaira. Ma to pomóc z ich największym długofalowym problemem
Praca w branży lotniczej ma wiele dobrych stron, ale jedną z głównych niedogodności jest elastyczny grafik, który sprawia, że piloci jak i załogi tak naprawdę często dowiaduję się z niewielkim, góra kilkutygodniowym wyprzedzeniem, gdzie i dokąd będą musieli polecieć. Jak nietrudno sobie wyobrazić, rodzi to duże komplikacje, choćby w łączeniu życia prywatnego z zawodowym i zniechęca potencjalnych kandydatów do pracy w tej branży. W niektórych sytuacjach jest jednak koniecznością. Zwłaszcza dla linii operujących w modelu hubowym, wysyłających swoich pracowników na dłuższe trasy z noclegiem, po którym załoga musi spędzić w danym miejscu kilku dni. Jednak z drugiej strony takie grafiki nie są aż tak bardzo potrzebne w przypadku linii latających w systemie point-to-point, a więc przede wszystkim low-costów. Tą drogą postanowił pójść Wizz Air, który kilka dni temu ogłosił, że wprowadzi stały rozkład grafików zarówno dla pilotów, jak i personelu pokładowego.
Ayia Napa od 2289 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Pafos od 2364 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Kreta Wschodnia od 2993 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Jak czytamy w komunikacie przewoźnika, w ten sposób „Wizz Air dba o równowagę między życiem zawodowym i prywatnym członków załogi oraz przewidywalność składów poszczególnych zmian”. Wizz Air chce w ten sposób zachęcić do siebie nowych pracowników, bo jak dobrze wiemy, przewoźnik planuje duży rozwój, a rąk do pracy w branży lotniczej brakuje.
Nowe stałe rozkłady będą sukcesywnie wprowadzane przez przewoźnika we wszystkich bazach (zaczynając od tych największych) w ciągu najbliższych 6 miesięcy, a pierwsze pojawią się już w październiku. Jednocześnie jednak Wizz Air podkreśla, że piloci mogą zdecydować się pozostać przy obecnym elastycznym modelu grafiku, a w takim przypadku mogą liczyć na finansową rekompensatę „adekwatną do swojego stopnia zawodowego”.
Branżowy serwis Paddle Your Own Kanoo przypomina, że Wizz Air idzie w ten sposób w ślady Ryanaira, który wprowadził już taki grafik w 2015 roku. Funkcjonuje on w oparciu o zasadę 5/3 (pięć dni w pracy, a następnie trzy dni wolne), a jego wprowadzenie miało na celu poprawienie produktywności pracowników.
Czy to reakcja na kontrowersyjne słowa prezesa?
W branży pojawiają się też głosy, że nowa inicjatywa Wizz Aira może być reakcją na niedawne słowa szefa Wizz Aira Jozsefa Varadiego, które spotkały się z dużą krytyką. W wideo z wewnętrznego spotkania, które wyciekło do sieci, Varadi miał sugerować, że choć rozumie zmęczonych i przepracowanych pilotów, to dla dobra firmy wszyscy powinni „przebiec dodatkową milę”, czyli po prostu pracować jeszcze więcej.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?