Pasażer wysłał komornika do Wizz Aira, bo przez 7 miesięcy nie mógł się doprosić odszkodowania od linii
– Sposób, w jaki Wizz Air traktuje swoich pasażerów, jest szokujący – mówi w rozmowie z BBC Russell Quirk.
W styczniu ubiegłego roku mężczyzna zarezerwował loty na połowę maja do portugalskiego Faro dla całej rodziny – siebie, swojej żony i trzech córek. W dniu wylotu otrzymał od przewoźnika SMS-a z informacją, że jego lot jest odwołany.
– Bez żadnego wytłumaczenia, bez przeprosin i bez alternatywy – mówi Quirk, który miał już zabukowane hotele, więc nie chciał tracić szansy na urlop.
Dalaman – Fethiye od 2927 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Monastir od 1469 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Costa Brava od 2321 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Zdecydował się więc uda się w podróż z innym przewoźnikiem, a koszty tej operacji, wraz z dodatkową nocą w hotelu, wyniosły ok. 4500 funtów brytyjskich.
Po powrocie z Wielkiej Brytanii mężczyzna zwrócił się do Wizz Aira o zwrot kosztów oraz wypłatę odszkodowania, jednak przez miesiąc przewoźnik ignorował jego ponaglenia. Pasażer zwrócił się więc do sądu (Wizz Air także zignorował ten wniosek), który po jakimś czasie przyznał mu rację i zasądził zwrot pieniędzy. Wizz Air w dalszym ciągu nie odpowiadał na wyrok sądu, więc po około 7 miesiącach miarka się przebrała. Jak czytamy w BBC, mężczyzna wysłał komornika do siedziby Wizz Aira na lotnisku Londyn Luton, więc sprawa zrobiła się poważna.
– W tej sytuacji Wizz Air miał prosty wybór: oddadzą pieniądze w gotówce albo komornik zabierze równowartość tej kwoty w formie zabezpieczenia ich mienia, rekwirując np. Krzesła, stoły czy komputery – mówi Quirk.
Żartuje przy tym, że chciałby mieć samolot w przydomowym ogródku, ale ostatecznie linia zdecydowała się zapłacić mu zaległe pieniądze.
– Wystarczyłoby, że wysłaliby mi jakąkolwiek wiadomość, gdyby w okresie od lipca do grudnia ktoś napisał: „Hej, potrzebujemy 90 dni, żeby zrealizować twoje roszczenia”. Ale nie zrobili nic. Myślę, że zrobili to dlatego, że myśleli, że nie będę chciał dochodzić swoich praw – mówi pasażer.
Co na to Wizz Air? Przedstawiciel linii lotniczej przyznał, że w połowie roku przewoźnik borykał się z ogromną liczbą roszczeń ze strony pasażerów odwołanych lotów. W efekcie Wizz Air przyznaje, że firma nie odpowiedziała na to roszczenie w taki sposób, w jaki powinna.
Kilka miesięcy temu brytyjscy pasażerowie uznali Wizz Aira za najgorszą linię lotniczą pod względem dochodzenia swoich praw za opóźnione i odwołane loty.