Takiej konstrukcji w Polsce jeszcze nie było. W górach turyści będą spacerować w koronach drzew
Sama wieża budowana jest na szczycie stacji narciarskiej Słotwiny Arena. Będzie mieć 49,5 m wysokości i stanie na 896 m n.p.m. To do niej będzie prowadzić dwupoziomowa drewniana ścieżka, która w pewnym momencie będzie krzyżować się w taki sposób, że pod sobą zobaczymy innych odwiedzających.
– Poza samą ścieżką szykujemy szereg atrakcji dla różnych grup wiekowych. Będzie zjeżdżalnia o długości 60 m, informacje o faunie i florze, punkty edukacyjne pełne informacji o regionie i przyrodzie – zapewnia Grzegorz Lenartowicz, koordynator projektu. – Do samej konstrukcji będzie można dostać się na dwa sposoby. Dla bardziej aktywnych szykujemy trasę pieszą, reszta może skorzystać z naszej 6-osobowej kolejki krzesełkowej – dodaje.
Choć na pierwszy rzut oka wizualizacje sprawiają wrażenie, że ścieżka będzie poprowadzona ponad drzewami, to w rzeczywistości będzie poprowadzona w koronach drzew.
– Celowo przygotowaliśmy taką wizualizację, bo gdybyśmy pokazali drzewa, które tam są, to w ogóle nie byłoby widać naszej konstrukcji. Dlatego odsłoniliśmy ją, żeby można było zobaczyć jej bryłę, ale w ostatecznej formie nie będzie przebiegać ponad drzewami – informuje koordynator projektu.
Cała trasa będzie mieć 1030 m i zostanie podparta 18 wieżami wsporczymi i 87 słupami. Obiekt będzie dostępny cały rok i zostanie w pełni dostosowany zarówno dla seniorów, jak i najmłodszych czy osób niepełnosprawnych. Cały projekt jest pierwszą taką inwestycją w Polsce i w całości tworzony jest przez polskich konstruktorów, architektów i cieśli.
W ostatnim czasie podobne ścieżki powstały m.in. w Czechach i na Słowacji. Ta w Polsce ma być jednak zupełnie inna, choć na pierwszy rzut oka podobna wizualnie.
– Zarzuty, że coś kopiujemy są zupełnie bezpodstawne. Przygotowanie takiego projektu, uzyskanie zezwoleń itd. trwa na tyle długo, że zarówno my jak i nasi sąsiedzi wpadliśmy na podobne pomysły w podobnym czasie – mówi Lenartowicz. – Istniejące konstrukcje są namiastką naszej, bo w przeciwieństwie do innych takich obiektów, nasz nie będzie zrobiony z metalu, a z drewna. I to bardzo pięknej, choć trudnej w obróbce, robinii akacjowej – opowiada.
Oficjalna data otwarcia na razie jest tajemnicą.
– Na razie mogę tylko powiedzieć, że chociaż prace są na zaawansowanym etapie, to nie będzie to jeszcze ten rok – przyznaje Lenartowicz. – Budujemy od czerwca, wszystko idzie zgodnie z planem – dodaje.