Imponująca inwestycja pod piramidami wreszcie będzie otwarta. Zaledwie po 11 latach opóźnienia!
To miała być naprawdę imponująca inwestycja z jeszcze bardziej spektakularnym finałem – tak niejednokrotnie mówiono o Wielkim Muzeum Egipskim, które wiele lat temu zaczęło powstawać nieopodal piramid w Gizie. Jeden z siedmiu cudów świata i obok cud muzealnictwa, stworzony z niezwykłym rozmachem. Szybko jednak okazało się, że w pierwszej kolejności inwestycja pobije rekord… opóźnienia. Nikt jednak nie spodziewał się, że ostatecznie muzeum otworzy swoje podwoje aż 11 lat po pierwotnie planowanej dacie.
Wyspa Krk od 2053 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Costa Blanca od 2939 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Kreta Wschodnia od 1780 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Aż 20 lat budowy, 11 lat opóźnienia – to nie byle co!
Wszystko zaczęło się w 2002 roku, kiedy egipski rząd ogłosił konkurs na projekt tego niezwykłego kompleksu muzealnego. Niedługo później wmurowano kamień węgielny, a w 2005 rozpoczęto pierwsze prace budowlane. W 2011 roku – z uwagi na sytuację polityczną – projekt zawieszono, by ponownie wrócić do niego w 2014 roku.
W 2018 roku pierwszy raz zaczęto mówić o oficjalnym otwarciu, które miało nastąpić na początku 2019 roku – i znów… nic się nie wydarzyło. Potrzeba było kolejnych miesięcy, by nagle niespodziewanie rozpoczęła się słynna sprzedaż biletów na prywatne zwiedzanie – jeszcze zanim będą tu mogli wejść pozostali turyści. Taką możliwość wyceniono wtedy na 250 dolarów. Jednak po głośnej akcji i szumnych zapowiedziach nastąpił kolejny przestój.
W końcu, w styczniu 2023 roku, Magdy Shaker – Minister turystyki i dziedzictwa starożytności Egiptu – ogłosił oficjalnie, że budowa została zakończona, a już w marcu otrzymaliśmy obietnicę, że otwarcie nastąpi najdalej w styczniu 2024 roku. Jak się pewnie domyślacie – i tym razem nie udało się dotrzymać terminu. Trzeba przyznać, że wyszła z tego niezła inwestycyjna telenowela, ale… wszystko wskazuje na to, że doczekamy się szczęśliwego finału! Według najnowszych informacji całkowite otwarcie może nastąpić jeszcze przed końcem października, a już od najbliższej środy otwierane będą pojedyncze sale.
Na miejscu 100 tysięcy eksponatów i 12 sal do zwiedzenia
Niezależnie od perturbacji związanych z finansami, polityką i innymi problemami, z którymi mierzyło się muzeum, od początku pewne było jedno – Wielkie Muzeum Egipskie ma olśniewać. I faktycznie – zarówno plany, jak i zapowiedzi są imponujące, a sam budynek też robi ogromne wrażenie. Władze szacują, że może przyciągać 8 milionów turystów rocznie.
Docelowo Wielkie Muzeum Egipskie ma mieć 24 tys. mkw powierzchni wystawienniczej i 50 hektarów ogrodów. W środku na gości będzie czekać niebotyczna kolekcja eksponatów – w tym aż 20 tysięcy przedmiotów, które nigdy nie były prezentowane światu. Na wystawach turyści zobaczą m.in. odzież Tutenhamona, jego łoża pogrzebowe, słoneczne łodzie Cheopsa, a także złote rydwany czy ogromną statuę Ramzesa II. Całość zostanie podzielona na 12 sal – klasyfikowanych według dynastii.
Brzmi wspaniale, prawda? Tyle że dziś jedynym sensownym założeniem jest „poczekamy, zobaczymy”. Do tej pory rzeczywistość i przedpremierowe zaproszenie dla turystów okazały się bowiem nieco… rozczarowujące.
Pierwsi turyści nie mieli litości, ale to wreszcie może się zmienić
Od kilkunastu miesięcy turyści mogą odwiedzać nowe muzeum, ale z zastrzeżeniem, że kolekcja jest dostępna jedynie częściowo. Opinie na jej temat są mocno podzielone – gdy jedni zapewniają, że nawet teraz warto było je odwiedzić, inni nie przebierają w słowach i narzekają, że na ten moment muzeum to nieporozumienie i pułapka turystyczna.
– Nie dajcie się nabrać, muzeum jest jeszcze prawie puste. Nie warto płacić, dopóki go oficjalnie nie otworzą – można przeczytać w jednej z recenzji. – Tragedia, nie warto! 160 zł od osoby za przejście się po schodach i podziwianie kilku posągów, szkoda pieniędzy – podsumowuje ktoś inny.
Teraz, gdy wreszcie nastąpi oficjalne otwarcie, jest szansa, że turyści będą bardziej zgodni, a przede wszystkim jest nadzieja, że uda się naprawić pierwsze złe wrażenie. A ile trzeba będzie zapłacić za wstęp? W tej chwili bilet dla obcokrajowców – na zwiedzanie z przewodnikiem kosztuje 1700 funtów egipskich (czyli ok. 140 zł). Nie ma jednak pewności, czy cena zostanie utrzymana, gdy cała ekspozycja będzie już czynna.