Wielki ból głowy Ryanaira. Ta świecąca na czerwono tabelka może mieć duży wpływ na twoje podróżnicze plany!

Z 14 nowych samolotów zaplanowanych do odbioru do końca roku Ryanair odbierze tylko 5 – wynika z najnowszego raportu finansowego irlandzkiej linii. Wszystko z powodu kłopotów i opóźnień Boeinga. Co gorsza dla Ryanaira i nie tylko – w 2025 roku opóźnienia mogą być jeszcze większe.

Boeing od lat ma problemy z opóźnieniami w dostawach nowych samolotów, jednak sytuacja, która ma miejsce od prawie dwóch miesięcy u amerykańskiego producenta samolotów sprawia, że szefowie największych linii lotniczych zapewne rwą sobie włosy z głowy. Chodzi oczywiście o strajk pracowników Boeinga, który paraliżuje i tak ograniczone i niewystarczające moce produkcyjne firmy. W poniedziałek pracownicy Boeinga mają głosować nad przyjęciem propozycji podwyżek zaoferowanej przez zarząd firmy (zakładają one podwyżki w wysokości 38 procent w ciągu najbliższych 3 lat). Przyjęcie propozycji będzie oznaczało koniec prowadzonego od 7 tygodni strajku. Mleko jednak się rozlało, opóźnienia są jeszcze większe niż dotychczas, a jedną z bardziej poszkodowanych linii jest Ryanair.

Jak pisaliśmy dzisiaj na naszych łamach, przewoźnik zareagował już na sytuację w Boeingu, zmniejszając swoją prognozę ruchu na przyszły rok o ponad 5 mln przewiezionych pasażerów. To jednak wariant optymistyczny, bo z harmonogramu dostaw przedstawionego przez irlandzką linię rysuje się bardzo czarny scenariusz. Spójrzmy więc na obrazową grafikę przedstawioną przez Ryanaira.

Foto: Ryanair

Po lewej stronie widzimy, jak strajki wpłynęły na harmonogram dostaw Boeingów 737-8200. Według pierwotnych planów (uwzględniających opóźnienia z przeszłości) Ryanair miał otrzymać od września do końca roku 14 nowych samolotów. Z tej liczby przewoźnik otrzymał tylko 5 maszyn, a pozostałe 9 ma dostać w okresie od stycznia do końca marca przyszłego roku. O te samoloty irlandzka linia jest względnie spokojna, bo w sezonie zimowym Ryanair i tak ma mniejsze oferowanie niż latem.

Schody zaczynają się jednak w kolejnych miesiącach. Z pierwotnego harmonogramu wynika bowiem, że od marca do końca czerwca przyszłego Ryanair miał otrzymać w sumie aż 25 samolotów. Tu brak opóźnień jest kluczowy dla irlandzkiej linii, bo każda maszyna mniej oznacza konieczność zredukowania oferty lotów przed szczytem sezonu wakacyjnego. Tymczasem zgodnie z obecnym harmonogramem Ryanair ma otrzymać w tym okresie ledwie 15 maszyn – po 5 w kwietniu, maju i czerwcu. Do tego należy doliczyć 4 dodatkowe nowe samoloty, które irlandzka linia powinna otrzymać w lipcu. „Powinna” jest tu kluczowym słowem, bo znając problemy Boeinga, może być różnie. A Ryanair doskonale zdaje sobie z tego sprawę, oznaczając te dostawy czerwonym kolorem, co oznacza, że są one zagrożone.

W efekcie odbiór kilkunastu ostatnich Boeingów 737-8200 przesunięto na drugą połowę roku. Pierwotnie Ryanair miał w tym okresie odebrać tylko 4 samoloty, obecnie według harmonogramiu będzie ich 14 (4 w lipcu i po 5 we wrześniu i październiku).

Foto: Ryanair

Ryanair ciśnie więc na Boeinga, by ten przyspieszył z produkcją. Dlaczego to takie ważne? Oprócz oczywistych powodów, jak możliwość jak najszybszego włączenia nowych maszyn do floty, by zaczęły na siebie zarabiać, jest jeszcze jeden powód: to długofalowe, często wieloletnie zobowiązania Ryanaira wobec wielu lotnisk w Europie i nie tylko. Irlandzka linia w ostatnich latach stara się właśnie w ten sposób kształtować swój model biznesowy: negocjuje zniżki i atrakcyjne rabaty od lotnisk, a w zamian za to podpisuje wieloletnie umowy, w których gwarantuje dowiezienie w danym czasie określonej liczby pasażerów. W sytuacji, w której przewoźnik nie będzie dysponował odpowiednią liczbą samolotów, mogą pojawić się problemy. Z pewnością także dlatego Ryanair tak mocno ciśnie obecnie lotnisko w Modlinie, ogranicza obecność w Niemczech, a także grozi palcem Wielkiej Brytanii, Francji i innym krajom, które wprowadzają nowe podatki pasażerskie lub podnoszą opłaty lotnicze. Jeśli bowiem te kraje czy lotniska nie zmienią swojej polityki, bez zbędnych ceregieli Ryanair ograniczy stamtąd swoje operacje i – w sytuacji braku nowych samolotów – przeniesie je na lotniska, gdzie ma konkretne, wynikające z zapisów umowy, zobowiązania.

Co dalej? Może być jeszcze ciekawiej

W raporcie Ryanaira czytamy, że omówiony powyżej harmonogram to końcówka zamówienia na Boeingi 737-8200, zabierające na pokład 197 pasażerów. Gdy Boeing już się z nimi upora, nastąpi długa przerwa w dostawach nowych maszyn, która potrwa aż do I półrocza 2027 roku. Wtedy Ryanair ma zacząć odbierać pierwsze Boeingi 737 MAX 10, które mają jeszcze mocniej wpłynąć na efektywność kosztową przewoźnika. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na zwiększoną pojemność, bo nowymi samolotami będzie mogło podróżować aż 230 pasażerów. Tyle tylko, że… znów musimy powtórzyć, że Boeing to Boeing. Oficjalnie Ryanair zapewnia, że terminowość tych dostaw jest zabezpieczona. Ale znakiem zapytania jest certyfikacja nowego modelu samolotu, zaplanowana na drugie półrocze przyszłego roku. I choć teoretycznie nie powinien to być problem, to pamiętajmy, że tak samo mówiono o Boeingach 777X, które miały trafić do przewoźników w 2020 roku. Kilkanaście dni temu amerykański producent po raz kolejny opóźnił ten termin – tym razem mówi o 2026 roku. Jednak znając perturbacje, z jakimi boryka się Boeing, żadna linia lotnicza nie ma pewności, że ten termin zostanie dotrzymany.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Barcelona już od 168 PLN 😮🤭 Loty z Gdańska, Katowic, Krakowa, Warszawy i Wrocławia
Barcelona z Polski 168 PLN

Loty do jednego z najpopularniejszych miast Europy z 5 polskich miast

City break w Dubrowniku za 839 PLN 🌊🏰 Loty + ⭐⭐⭐ hotel ze śniadaniami ☕🍴
Chorwacja z Wrocławia 839 PLN

City break w Dubrowniku: loty i 3* hotel ze śniadaniem

Karaiby na 10 dni za 4397 PLN 🌴🥥 Loty na Martynikę + noclegi ☀️💦
Karaiby z Warszawy 4397 PLN

Odkryj Karaiby: loty na Martynikę + 10 noclegów

City break w sercu Sycylii za 799 PLN 🏛️🍕 Loty do Palermo + noclegi 🌋🍋
Włochy z Wrocławia 799 PLN

City break w sercu Sycylii: loty do Palermo + noclegi

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?