Wielkanoc na Filipinach (FOTOSTORY)

Ilu z Was marzy o egzotycznej podróży na Filipiny? Niektórzy, dzięki ostatniej promocji Malaysia Airlines, pewnie niedługo marzenie zrealizują. Niewielu jednak będzie miało okazję na własne oczy zobaczyć to, z czego Filipiny słyną. Drastyczne inscenizacje ukrzyżowania towarzyszące obchodom Wielkanocy.W tym roku Święta Wielkanocne na Filipinach spędzał nasz czytelnik Maciek Hypki. Dzięki jego uprzejmości na Fly4free.pl możemy zaprezentować wam fotorelację z tego wyjątkowego miejsca i czasu. Zapraszamy do oglądania, uwaga, niektóre fotografie przedstawiają sceny drastyczne.

Tekst i zdjęcia Maciej Hypki:

Miejsce: Manila
Czas: Wielki Czwartek

Bieda, tysiące bezdomnych dzieci na ulicach, które na widok każdego turysty podbiegają i błagają o jakiś grosz. Mnóstwo ludzi śpiących na ulicach. Wszystkie boczne uliczki nocą wypełnione są po brzegi śpiącymi na kartonach ludźmi.

Miejsce: San Fernando Pampanga
Czas: Wielki Piątek

Na zdjęciach biczownicy oraz inscenizacja ukrzyżowania Chrystusa. Tradycji krwawych obchodów towarzyszy coraz większa komercja. Dziesiątki osób sprzedających dosłownie wszystko, a także „o zgrozo!” przenośny Mc Donald’s.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Baleary czekają 🌴 Kilka dni na Minorce za 650 PLN ⚡️ Loty i hotel
Minorka z Warszawy 650 PLN

Spędź kilka dni na Minorce

⭐⭐⭐⭐⭐ All inclusive w Marsa Alam 🌴🌊 Tydzień w luksusowym hotelu za 3329 PLN
Egipt z Gdańska 3329 PLN

All inclusive w Marsa Alam w luksusowym hotelu

Ateny za 759 PLN 🇬🇷 Greckie słońce, antyk i 4* hotel z lotem 💙
Ateny z Warszawy 759 PLN

Greckie słońce, antyk i 4* hotel z lotem

Wycieczka na Sycylię w superniskiej cenie 395 PLN (loty + 3 noclegi) ☀️🔥 Wynajem auta na czas pobytu od +17 PLN! 😱🤯
Katania z Katowic 395 PLN

Wycieczka na Sycylię w superniskiej cenie!

Twoja przepustka w najpiękniejsze zakątki Azji 🌴☀️ Loty do Bangkoku z Warszawy od 2452 PLN 😎😍
Tajlandia z Warszawy 2452 PLN

Dużo terminów do Bangkoku: w sezonie i na majówkę!

Zimowe all inclusive w Marsa Alam za 1678 PLN 🍹🥥 Tydzień w 5* hotelu z aquaparkiem 🌴🏊‍♂️
Egipt z Gdańska 1678 PLN

Zimowe all inclusive w 5* hotelu z aquaparkiem

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Nie wiem jak inni, ale ja nie chciałbym być świadkiem czyjegoś ukrzyżowania.
Vojtas, 9 maja 2011, 18:08 | odpowiedz
A ja na maksa zazdroszcze podrózy. Super zdjęcia.
Guzik, 9 maja 2011, 18:23 | odpowiedz
Jakas brednia o tej Manilii! Tak moze napisac tylko 'przypadkowy' turysta. Manila jest jednym z bardziej cywilizowanych miast regionu. Poza kilkoma dzielnicami biedoty standard zycia jest nawet lepszy niz w Polsce! Co do tych spiacych na ulicach to ja chcialbym u nas widziec cos takiego! Nie sa to bezdomni! To sa ludzie ze wsi, bardzo przedsiebiorczy, na kilka dni lub likendy przyjezdzaja do miasta pracowac lub prowadzic wlasne stragany. Jest cieplo, maja dostep do biezacej wody i dlatego spia w parkach, taka tradycja. Dzieci zebraja i to prawda, ale zdarza sie to sporadycznie i miasto stara sie tym zajmowac. Filipiny sa niesamowite, totalnie inne od pozostalej azjii. Polecam, ale mam nadzieje, ze kraj nadal pozostanie omijany przez bialych turystow :)
ja, 9 maja 2011, 19:42 | odpowiedz
@ja Brednia? :) 1. Kim jest przypadkowy turysta? 2. "Manila jest jednym z bardziej cywilizowanych miast regionu." - możliwe, bo w regionie za bardzo konkurencji jednak nie ma...:) Jednak najniższe ceny "w regionie" mówią same za siebie. A jeśli masz na myśli "Mall of Asia" to jego wlascicielem jest chinski miliarder. 3. "Poza kilkoma dzielnicami biedoty standard zycia jest nawet lepszy niz w Polsce!" - tak właśnie piszą turyści. Jak byłeś oprowadzany przez przewodnika z Hiltona to być może takie rzeczy Ci nawciskał i uwierzyłaś, a po zmroku ulice oglądałeś z okna. 4. "Co do tych spiacych na ulicach to ja chcialbym u nas widziec cos takiego! Nie sa to bezdomni!" - jasne :) maja mieszkania z klimą na strzeżonych osiedlach, ale wolą spać na kartonach na deptaku, bądź w najciemniejszych uliczkach miasta, gdzie karaluchy i inne robale latają stadami! Ja bym tego na polskich ulicach widzieć nie chciał. 5. "To sa ludzie ze wsi, bardzo przedsiebiorczy, na kilka dni lub likendy przyjezdzaja do miasta pracowac lub prowadzic wlasne stragany." - są ze wsi i przyjeżdżają pracować, ale nie na weekendy. Spedzaja tam caly rok, a do domow wracaja praktycznie tylko na wielkie swieta katolickie, bo podroz jest dla nich bardzo droga. 6. "Dzieci zebraja i to prawda, ale zdarza sie to sporadycznie i miasto stara sie tym zajmowac." - może sprzed Hiltona nie wszystkich przepędzili...
Maciej H., 9 maja 2011, 20:58 | odpowiedz
@Vojtas Oni są zdejmowani po 15-20 minutach. Nie umierają na tych krzyżach.
Maciej H., 9 maja 2011, 20:59 | odpowiedz
@ Maciej H. No tego akurat nie musisz mi mówić, bo jest to wiadome :) Tak czy inaczej ja na pewno nie pisałbym się na takie "widowisko". Kiedyś czytałem artykuł, że śmiałkowie robią to po prostu dla pieniędzy, a nie z religijnego pobożności.
Vojtas, 9 maja 2011, 21:10 | odpowiedz
powiem Wam jedno - Manila jest jak kazda wielka metropolia (12mln mieszkancow!). Sa dzielnice (a wlasciwie miasta bo metro Manila to kilka miast polozonych kolo siebie) jak Makati z biurowcami, apartamentami i mall'ami oraz jak Quezon city ktory w wiekszosci wyglada no powiedzmy biednie. Filipinczycy to bardzo mili i przyjazni ludzie ale... w swiom kraju raczej leniwi i slabo zorganizowani... za to jak wyjada pracowac za granice to trudno o lepszych pracownikow. cos Wam to przypomina? ;0 pozdr!
Marszal, 9 maja 2011, 21:47 | odpowiedz
@ Vojtas Wiesz... Spotkałem w drodze na miejsce jedną Australijkę, która przyjechała tam tylko po to, żeby udowodnić, że na plecach mają krew kurczaka i to wszystko jest ściemą. Powiedziała, że widziała w TV, że przebijanie włócznią serca było magiczną sztuczką i nikt tam nie ginie (sic!). Ona naprawdę przyjechała tam, żeby zobaczyć jak umierają ludzie. Dopiero ja ją uświadomiłem, że tak się nie dzieje i uwierzyła dopiero jak zatrzymała jednego z biczowników i dotknęła jego bicza i okazało się, że naprawdę jest drewniany. A kto rzekomo miałby im za to płacić?
Maciej H., 9 maja 2011, 21:49 | odpowiedz
Macieju, ja moge jedynie cieszyc sie, ze piszesz takie opinie. Moze podobnych turystow zniecheci to do tego kierunku.
ja, 9 maja 2011, 21:52 | odpowiedz
@ ja może i dobrze dla Ciebie, że jesteś 'świadomym' turystą i nie łazisz tam gdzie nie powinieneś. Niech każdy robi to co lubi. Maciej, dzięki za relację!
TedK., 11 maja 2011, 14:46 | odpowiedz
TedK, lazic faktycznie kazdy moze gdzie chce. Ja pisze o swiadomym lazeniu. Czy kolega Maciej zapytal tych ludzi dlaczego tak spia? Sprawdzil jaki jest dochod sredni na mieszkanca Manili? Rozmawial z mieszkancami jak im sie zyje? Biegal, cwiczyl rano w parku z lokalnymi? Zainteresowal sie historia kraju? To jest wlasnie swiadomy turysta ktory pozniej moze publikowac opinie/recenzje. Sami krytykujemy obcokrajowcow ktorzy pisza podobne historie o Polsce. Ale jesli ktos przyjechal na Centralny i znalazl tani hostel na Szwedzkiej z ktorego sie nie ruszal to nic innego nie mogl napisac...
ja, 11 maja 2011, 21:12 | odpowiedz
@Ja Nie zapytałem dlaczego tak śpią, bo nie chciałem ich budzić. Jakbym się nigdzie z mojego hostelu nie ruszał, to raczej nie miałbym tylu zdjęć (Ewelina opublikowała jedynie 3 z kilkuset). Nie biegałem z miejscowymi. Poza tym bezdomni raczej nie mają problemu z nadwagą, więc biegać codziennie nie muszą. Mamy zupełnie inne opinie na temat Manili i tak już pozostanie. Może dlatego, że tam nie mieszkałem przez dłuższy okres czasu, a jedynie spędziłem kilka dni. Opisałem jedynie MOJE wrażenia o tym mieście, które zostały potwierdzone w rozmowach z lokalnymi (taksówkarze, dzieci, kelnerzy, pracownicy hostelu, ochroniarze, handlowcy, kierowcy Jeepney'ów, zwykli mieszkańcy, etc.). Nigdzie indziej nie spotkałem tylu bezdomnych (głównie dzieci) jak tutaj i to rzucało się w oczy zarówno mi, jak i innym podróżnikom spotkanym na mej drodze. Nie przekonasz mnie do swojego zdania, bo wiem co widziałem. Nie obracałem się w towarzystwie ludzi robiących tam karierę. Nie mieszkałem na zamkniętym osiedlu lecz w dzielnicy Malate w Metro Manila i opisałem to, co tam widywałem na co dzień. Nie zgadzasz? Ok, ale nie nazywaj mojej relacji brednią, bo ani jedno słowo/zdjęcie nie jest kłamstwem. Pozostawmy, więc każdemu "przypadkowemu turyście" możliwość wyrobienia sobie własnego zdania. Pozdrawiam.
Maciej H., 12 maja 2011, 9:13 | odpowiedz