Widać je z samolotu i wysokości nawet 16 tys. metrów. Poznajcie tajemnicę betonowych strzał
Są betonowe, rozsiane gdzieś w polu, a turyści w Stanach Zjednoczonych często głowią się nad ich przeznaczeniem. Czy to na pustyni, czy też na zapuszczonej łące. Nigdy gdzieś blisko cywilizacji – raczej tam, gdzie przysłowiowy diabeł mówi „dobranoc”. Trudno dorobić im ideologię kosmicznego zjawiska. Trudno również uznać je za efekt pracy szalonego grafika. Betonowe strzałki to jedna z lotniczych zagadek Stanów Zjednoczonych. Sprawdźcie, po co powstały.
Dziś patrzy się na nie z niedowierzaniem. Ale spróbujmy przenieść się w czasie i uznać, że nie ma wszechobecnego GPS, precyzyjnego określenia szerokości i długości geograficznej w prozaicznym smartfonie, pełnej łączności i świadomości, że na świecie praktycznie na da się już zgubić. Jesteśmy za to na bezkresnej prerii w latach 20. ub. wieku. Jest ciemno. Urządzenia nawigacyjne nie dają takiej precyzji, jak dziś. A lecimy choćby ze wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych na zachód.
Tim Davis
