Polskie Linie Lotnicze LOT zamierzają w sezonie letnim zatrudnić kilkadziesiąt dodatkowych osób. Będą one pełniły funkcję „wakacyjnych asystentów” i pomogą obsłużyć połączenia w szczycie sezonu.
Chciałbyś popracować w wakacje i uwielbiasz lotniska? LOT poszukuje właśnie takich osób. Wakacyjni asystenci na Lotnisku Chopina będą zajmować się pasażerami transferowymi, współpracować ze służbami operacyjnymi, obsługiwać pasażerów w terminalu i wspierać cały proces obsługi naziemnej.
Oferta pracy obejmuje kontrakt na trzy miesiące. Chętni mogą liczyć jedynie na umowę zlecenie, ale LOT obiecuje, że wakacyjna przygoda może zamienić się w dłuższą współpracę, bo istnieje możliwość jej przedłużenia. Dodatkowo każdy, kto przepracuje wspomniane trzy miesiące otrzyma bilet typu standby w dwie strony na dowolnej trasie LOT. Można będzie je zrealizować od października do listopada 2018 lub od stycznia do marca 2019.
– Nie jest tajemnicą, że w szczycie letniego sezonu operacje lotnicze w wielu europejskich portach są często zakłócane ze względu na zagęszczenie ruchu oraz liczbę pasażerów zbliżającą się do limitów pojemności infrastruktury. Jako LOT chcemy zrobić wszystko, aby komfort podróży naszych pasażerów był jak najwyższy. W szczególności naszym celem jestem zachowanie krótkiego czasu transferów dla pasażerów przesiadających się w Warszawie na dalsze połączenia LOT-u do innych miast w Europie, Azji i Ameryce Północnej. Walczymy o każdą minutę, każdy rejs i każdego pasażera – mówi Maciej Wilk, członek zarządu ds. operacyjnych LOT.
Kandydaci muszą łatwo nawiązywać kontakty, być dyspozycyjni i znać język angielski przynajmniej na poziomie B2. Dodatkowym atutem będzie zainteresowanie branżą lotniczą. Szkolenie przygotowujące LOT bierze na siebie. Aplikować można przez specjalnie przygotowany formularz.
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
od 2017 roku redaktorka działu publicystyki i content creatorka w Fly4free.pl. Ekspertka ds. bagażu podręcznego, specjalistka gastroturystyki i autorytet w kwestii zasypiania gdzie popadnie. Autorka e-booka „ABC Podróżowania” i żywy dowód na to, że da się połączyć niskobudżetowe podróże z drogimi doświadczeniami, kierując się dewizą: „nie po to oszczędzam na podróże, żeby oszczędzać w podróży”. Rocznie spędza ponad 120 dni poza domem, a jej notatnik pęka w szwach od ciekawostek, anegdot i planów na kolejne eskapady. Znana z lekkiego pióra, celnych obserwacji i umiejętności zorganizowania sobie biura wszędzie - od schroniska w Karkonoszach po dach hostelu w Bangkoku. W wolnych chwilach testuje górskie szarlotki i z uporem maniaka udowadnia, że hotel office > home office.
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Ta oferta wcale nie jest taka wspaniała. Pracując w Lidlu czy Biedronce (czy w wielu innych miejscach) przez miesiąc również zarobilibyśmy na bilet w dwie strony w dowolne miejsce w siatce LOTu nie byłby to bilet typu standby. Nie sądzę, żeby po za sezonem (kiedy można go wykorzystać) był problem z samolotami wypełnionymi pod korek, ale zawsze jakieś ryzyko istnieje. Może warunki pracy będą dobre, ale trzeba pamiętać, że praca na lotnisku latem będzie wykańczająca, a taki dodatek to niemal zerowy koszt dla linii lotniczej (i najprawdopodobniej dlatego to on jest tak promowany).
adam1987 Ta oferta wcale nie jest taka wspaniała. Pracując w Lidlu czy Biedronce (czy w wielu innych miejscach) przez miesiąc również zarobilibyśmy na bilet w dwie strony w dowolne miejsce w siatce LOTu nie byłby to bilet typu standby. .
To ma być dodatek jak napisano a więc coś oprócz - jak rozumiem - wynagrodzenia za wykonywaną pracę. Jasne, że bilet standby to nie jest wielka premia, chociaż w świadomości niektórych może brzmieć wspaniale móc polecieć "za darmo" np. do Tokio czy Singapuru. Natomiast moje pierwsze skojarzenie, że w szczycie sezonu Lot będzie wykorzystywać amatorów, słabo lub naprędce przeszkolonych i przygotowanych jako osoby pierwszego kontaktu z klientem, któremu trzeba będzie pomóc lub rozwiązać problemy z transferem, odprawą itp. Ale może to niesłuszne podejrzenie i będą to wysokiej klasy, doświadczeni specjaliści od - jak piszą - spraw operacyjnych i obsługi naziemnej?