W nocy zmiana czasu. Miała zniknąć na dobre, a zostanie z nami jeszcze długo. Dlaczego?
Jak co roku, w ostatnią niedzielę października czas staje na głowie – cofamy wskazówki zegara i „śpimy” o godzinę dłużej. Czas zimowy utrzymany będzie do 27 marca 2022 roku, gdy ponownie wrócimy do czasu letniego. I… tradycyjnie spowoduje pewne perturbacje dla branży transportowej.
Nie inaczej jest teraz. Osoby mające lot w niedzielę muszą pamiętać o przestawieniu zegarka, z kolei nocne pociągi około godziny 3.00 zatrzymają się na 60 minut na najbliższej stacji i poczekają, aż zegar po zmianie czasu znów będzie wskazywał tę godzinę. I nie jest to taka rzadka sytuacja, bo zmiana czasu w naszym kraju będzie dotyczyła 22 pociągów, które tej nocy będą na torach. 16 z nich to pociągi PKP Intercity, 4 – Kolei Mazowieckich, a 2 – SKM w Trójmieście. Przykład? Pociąg TLK Karpaty z Zakopanego do Gdyni zatrzyma się na stacji Piotrków Trybunalski o godz. 2.42 czasu letniego, a odjedzie o 2.52 czasu zimowego.
I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że… zmian czasu miało już nie być.
Słoneczny Brzeg od 2680 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Marmaris od 2590 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Madera od 2978 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Dlaczego zmiany czasu w ogóle weszły w życie? Przestawianie zegarków na okres letni rozpoczęło się w epoce przemysłowej, kiedy większe znaczenie miało maksymalne wykorzystanie światła dziennego. Przez lata utrzymywano, że chodzi tu m.in. o oszczędność energii zużywanej na oświetlenie, jednak badania pokazują, że tego typu oszczędności są obecnie marginalne. Do tego dochodzi szereg negatywnych skutków, związanych m.in. z zegarem biologicznym człowieka. Zgodnie z niektórymi analizami, po zmianie czasu zmniejsza się odporność organizmu, następuje okresowy spadek wydajności pracy, zwiększa się też liczba wypadków samochodowych.
Okazuje się, że zmiany czasu nie chcą też… sami Polacy i obywatele innych krajów UE. W 2018 roku Komisja Europejska przeprowadziła konsultacje publiczne, w których wzięło udział aż 4,6 mln osób. Wykazały one, że aż 84 procent respondentów opowiedziało się za zniesieniem dwukrotnej zmiany czasu w ciągu roku. Podobny odsetek zanotowano w Polsce – z badania CBOS wynika, że przeciw zmianie czasu było 78,3 procenta badanych. Jednocześnie aż 74 procent z nas chciałoby przy przejściu na jeden czas pozostać przy czasie letnim.
I wszystko wskazywalo na to, że tak się stanie – w marcu 2019 roku Parlament Europejski zatwierdził plan zniesienia zmiany czasu w państwach unijnych od 2021 roku. Prace pokrzyżowała jednak pandemia koronawirusa. Zostały one zawieszone i nie wydaje się, aby szybko do nich powrócono.
Kilka dni temu Ministerstwo Rozwoju i Technologii poinformowało, że prowadzone są prace nad nowym rozporządzeniem dotyczącym wspólnej daty rozpoczęcia i zakończenia stosowania czasu letniego. Nie ma to jednak nic wspólnego z pracami nad zniesieniem zmian czasu. Oznaczają one że przez kolejnych 5 lat, a więc do 2026 roku, będzie obowiązywał w dalszym ciągu czas zimowy i letni, o ile Komisja Europejska nie zdecyduje się na powrócenie do prac nad ewentualnymi zmianami.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?