Pasażerowie ” oddadzą ” liniom za darmo kilkaset milionów euro! Zostały ostatnie miesiące na poprawę
Jak informuje „Financial Times”, w zeszłotygodniowym raporcie finansowym za 2022 rok International Airlines Group (IAG), spółka macierzysta linii British Airways, Iberia, Aer Lingus czy Vueling ogłosiła, że pasażerowie nie zrealizowali jeszcze voucherów na loty, których wartość wynosi ponad 650 mln euro. EasyJet z kolei w bilansie na koniec września ubiegłego roku informował o niewykorzystanych kuponach o wartości 111 milionów funtów.
W odpowiedzi na dużą liczbę niewykorzystanych voucherów, British Airways przedłużyło ich ważność do 30 września 2023 roku. Kupony na loty easyJetem są z kolei ważne do 31 lipca tego roku. Pasażerowie, których vouchery będą zbliżać się do terminu wygaśnięcia, będą otrzymywali od przewoźników przypomnienia o ich wykorzystaniu.
W szczytowym momencie pandemii, gdy loty praktycznie na całym świecie były uziemione, linie lotnicze znalazły sposób na zrekompensowanie pasażerom odwołanych połączeń. Nie zwracały jednak środków za bilety, a oferowały vouchery, które następnie można było wykorzystać w określonym terminie. Nie wszystkim się to jednak spodobało – decyzja ta wywołała mnóstwo kontrowersji i dyskusji.
Kemer od 2151 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Costa Brava od 1759 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Lublin)
Teneryfa od 2787 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Już w 2020 roku brytyjski magazyn „Which?” informował, że tysiące pasażerów nie mogło doprosić się od British Airways zwrotu pieniędzy za bilety, a w zamian za to otrzymywali kupony. Robert Boyle, konsultant i były dyrektor generalny IAG stwierdził, że gdyby brytyjski przewoźnik „przystał na te prośby, doprowadziłoby to do niechybnego bankructwa„.
Co oznacza tak duża liczba niewykorzystanych kuponów? Ni mniej ni więcej jak to, że tysiące podróżnych po prostu straci pieniądze, które pierwotnie wydali na bilety, a dane połączenia zostały odwołane z powodu pandemii. Jeśli ważność voucherów upłynie, będzie to również oznaczać spory przychód dla linii. Co prawda pandemia znacząco wpłynęła na ich sytuację finansową, ale pieniądze za niezrealizowane połączenia w praktyce zostaną w ich kasach.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?