REKLAMA

Nowe hity podróżnicze? Uzbekistan już, Pakistan za chwilę. „Dzikie kraje” nęcą turystów

Pakistan
Foto: Aleem Zahid Khan / Shutterstock

Wygląda na to, że mapa kierunków podróży dla osób, które są znudzone sztampowymi miejscami, radykalnie się zwiększy. Padają kolejne bastiony niedostępności, a władze chcą spoglądać przychylnym okiem na turystów. I, oczywiście, na ich pieniądze.

Wakacje w Uzbekistanie, bez potrzeby aplikowania o wizę? A później wyjazd do Pakistanu i wędrówka po kraju, który wcześniej był synonimem miejsca „problematycznego” dla turystów, gdzie owe problemy rozpoczynały się już na etapie podejmowanych starań, mających na celu otrzymanie wizy? W niedalekiej przyszłości zaś szybki wypad do Arabii Saudyjskiej, słynącej z obostrzeń związanych z przyjmowaniem jakichkolwiek turystów nie będących wyznawcami Allaha?

Czy tak będą wyglądać plany wyjazdowe spragnionych nietypowych kierunków podróżników z Polski?

Wiza do Uzbekistanu? Nie potrzeba!

Początek roku przyniósł nam świetne wiadomości. Jak informowaliśmy na naszych łamach, Uzbekistan otwiera się na turystów. Precyzując: od 1 lutego 2019 r. obywatele 45 krajów mogą przebywać na terenie tego państwa (w celach turystycznych) do 30 dni, nie martwiąc się wizą. Co z naszymi rodakami? Posiadacze polskich paszportów również mogą skorzystać z tego ułatwienia.

Cuda Samarkandy, legendarna Buchara i Chiwa, atrakcje Jedwabnego Szlaku – to wszystko czeka na turystów z Polski. Trudno się dziwić ekscytacji tych, którzy marzyli o podróży do tego azjatyckiego kraju. Do tej pory formalności wizowe były męczące i kosztowne. Poziom irytacji wzrastał w momencie, w którym spoglądając na mapę, widzieliśmy że część z sąsiadów Uzbekistanu zniosła obowiązek wizowy dla turystów z Polski.

Tak, to się dzieje naprawdę: dawne poradzieckie republiki otwierają się na turystów – do odwiedzin przepięknego Kirgistanu (śmiem porównać jego atrakcje i potencjał turystyczno-górski do Szwajcarii, tyle że niezagospodarowanej) lub Kazachstanu nie potrzebujemy wizy.

– Uzbekistan odrobił lekcję, którą wcześniej przechodził m.in. Kazachstan. Zmiana polityki wizowej spowodowała zwiększone zainteresowanie odwiedzinami położonego w Azji Centralnej kraju – a potencjał dostrzegły nawet tanie linie lotnicze: do stolicy Kazachstanu możemy dostać się bezpośrednim połączeniem na pokładzie samolotów linii Wizz Air.

Tak pisaliśmy na naszych łamach, podsumowując decyzję o zniesieniu wiz dla Polaków. Ale to tylko czubek góry lodowej.

Uzbekistan
Foto: Mathias Berlin / Shutterstock

Pakistan bez wizy? Już wkrótce!

Patrząc na zestawienie państw, które wymagają posiadania wizy turystycznej od naszych rodaków, możemy się… cieszyć. Dlaczego? Ponieważ ta lista systematycznie się kurczy. Wystarczy porównać ją ze stanem, który obowiązywał chociażby 20-30 lat temu, aby naocznie przekonać się, że świat staje się dla Polaków coraz bardziej otwarty.

O tym, że zniesienie obowiązku wizowego (lub umożliwienie otrzymania bezpłatnej wizy tuż po przylocie, w porcie lotniczym) wpływa stymulująco na rozwój turystyki w danym kraju, chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Do grona państw, chcących uszczknąć nieco więcej dla siebie z globalnego tortu turystycznego, już wkrótce dołączy Pakistan. Wypowiedzi przedstawicieli rządu Pakistanu nie pozostawiają wątpliwości.

– Pakistan pracuje nad aktualizacją polityki wizowej i będzie udzielać wizy po przyjeździe (visa on arrival) obywatelom 50 krajów – poinformował 3 tygodnie temu minister Fawad Chaudhry.

Brzmi fantastycznie, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że Polska prawdopodobnie będzie w gronie beneficjentów nowej polityki wizowej Pakistanu. Wprawdzie Ambasada Pakistanu w Warszawie oficjalnie nie potwierdza szczegółowej listy państw, które zostaną objęte nowymi przepisami – ale nieoficjalnie można usłyszeć, że pierwotnie zaprezentowana w mediach pakistańskich lista (opublikowana m.in. przez anglojęzyczną wersję Wikipedii) ulegnie modyfikacjom.

* * *

Czy Polacy skorzystaliby z możliwości bezwizowego (lub w formie wyżej wymienionego VoA) odwiedzenia Pakistanu? Pytanie raczej retoryczne: ten kraj jest wysoko na listach marzeń wielu podróżników z naszego kraju.

– Byłem tam w 2015 roku. Nieprawdopodobnie przyjazny kraj, praktycznie nieskalany masową turystyką. Poza miejscami, które są objęte restrykcjami związanymi z bezpieczeństwem, czułem się nieporównywalnie bardziej komfortowo w tym zakresie, niż na przykład w Indiach – opowiada mi Maciej Drągal, pokazując swoje zdjęcia z wyjazdu. – W wielu miejscach w Pakistanie byłem swoistą atrakcją turystyczną, miejscowi robili sobie ze mną zdjęcia, próbowali pomóc w transporcie, byli ciekawi tego, jak wygląda Polska i dlaczego tak mało turystów z naszego kraju odwiedza ich ojczyznę – dodaje Maciej.

Podpisuję się pod tymi słowami w całej rozciągłości. Niebotycznie wysokie góry, z legendarnym K2, wznoszącym się na wysokość 8611 m n.p.m., przedgórza Himalajów, Karakorum i Hindukuszu, równina Pendżabu – całość to raj dla miłośników przyrody i wysokogórskiej przygody. Parki narodowe, pustynie, stepy – ale i ogromne miasta, takie jak Lahore czy Karaczi. Forty w prowincji Punjab, najlepsza na świecie baranina w Peszawarze, ślady historii i przyjaźnie nastawieni mieszkańcy.

Do Pakistanu bez wizy? To może być bardzo ciekawy kierunek turystyczny!

Pakistan
Foto: Syed Ashar Ali / Shutterstock

Dlaczego kraje rezygnują z obostrzeń wizowych?

Wróćmy do głównej tezy. Co spowodowało, że „dzikie kraje” (dla porządku, to określenie padało często podczas rozmów w gronie podróżników, w odróżnieniu od „państw cywilizowanych turystycznie”, w rodzaju Tajlandii, Wietnamu czy Argentyny) luzują swoją politykę wizową, chcąc w swoje progi zaprosić tysiące, setki tysięcy, miliony turystów? Cóż, odpowiedź na tak zadane pytanie jest identyczna z wypowiedzią Leo Beenhakkera w słynnej reklamie banku BZ WBK:

– Leo, why?!

– For money!

Turystyka to żyła złota, którą skwapliwie eksploatują wszyscy. Są kraje, które wręcz żyją z turystyki – stanowi ona znaczący udział w PKB danego państwa. Malediwy, Mauritius, Seszele, Chorwacja… listę można rozwijać. Nic dziwnego, że do tego stołu chcą zasiąść nowi gracze.

* * *

Wspominaliśmy Uzbekistan? Wystarczyły małe zmiany, czyli likwidacja wiz dla części krajów, połączona z promocją oraz rozwojem infrastruktury turystycznej, aby statystyki odwiedzin poszybowały w górę. Jak wielu obcokrajowców odwiedziło Taszkent i okolice? W 2017 r. było to 2,6 mln turystów, rok później już 5,3 mln.

Dodatkowo dochodzi do tego zjawisko, nad fenomenem którego pochylaliśmy się na naszych łamach kilka dni temu: najazd „bogatych” podróżnych powoduje skokowe podwyżki cen wszelkich atrakcji. Nietrudno się domyślić, że jest to korzystne nie tylko dla lokalnych przedsiębiorców, ale także dla władz danego kraju: zwiększone zainteresowanie turystów ma realne przełożenie na globalną rozpoznawalność państwa oraz ewentualną światową opinię na jego temat.

A – co oczywiste – chyba lepiej być kojarzonym na forum międzynarodowym jako „kraj turystyczny” niż „kraj z problemami”.

Pakistan
Foto: rabia.irfan / Shutterstock

Arabia Saudyjska, Turkmenistan, a może Bhutan?

Kto następny w kolejce po złote runo, czyli po pieniądze w kieszeniach turystów? Jeżeli „padnie” bastion Pakistanu, oczy wszystkich turystów zwrócą się na Arabię Saudyjską.

O planach otwarcia się tego arabskiego kraju na turystów mówiono już od dawna – zmiany zapowiadał książę Muhammad ibn Salman ibn Abd al-Aziz Al Su’ud, następca tronu Arabii Saudyjskiej. Oczywiście, miejsca święte dla muzułmanów, czyli Mekka i Medyna, w dalszym ciągu będą podlegać restrykcjom związanym z przebywaniem na ich terenie. Ale już sama wizyta turystyczna w Arabii Saudyjskiej nie będzie czymś z gatunku „mission impossible”.

Wśród części podróżników synonimem kraju niedostępnego dla zwykłego turysty jest Turkmenistan. W odróżnieniu od innych -stanów (wspomnianego już Kirgistanu czy Kazachstanu) tutaj nie widać jakiejkolwiek chęci na poluzowanie polityki wizowej. Dostać się do Turkmenistanu inaczej niż na krótkiej wizie tranzytowej to karkołomne zadanie. Czy władze tego kraju nie widzą potencjału w masowej turystyce? Odpowiedź jest dość skomplikowana i dotyczy bardziej polityki i aktualnej sytuacji w Turkmenistanie, niż typowych zagadnień turystycznych.

Po co jechać do Turkmenistanu? Cóż, znam wiele osób (w tym gronie także… siebie 😉 ), dla których taka podróż byłaby pożądaną przygodą. A jednym z jej składników na pewno byłyby odwiedziny w okolicach Derweze, czyli słynnych Wrotach Piekieł.

Politykę turystyczną można zaś realizować na wiele sposobów. Są i takie kraje, do których turystów wpuszcza się w limitowanych grupach, wprowadzając restrykcje dotyczące odwiedzin. Przykładem jest Bhutan – zwiedzanie tego kraju na własną rękę jest praktycznie wykluczone, a wizę otrzymają turyści, którzy zapłacili sporą kwotę (tak zwany minimalny pakiet dzienny to od 200 do 250 USD) licencjonowanemu touroperatorowi.

W 2015 r. Bhutan odwiedziło zalewie 155 tys. turystów. Dla porównania Tajlandia przyjęła 35 mln gości z całego świata, Meksyk – 39 mln osób, Hiszpania – ponad 80 mln. Czy Bhutan skorzystałby na poluzowaniu polityki wizowej, wpuszczając turystów z całego świata za darmo? Raczej nie. Kraj ten wybrał własną drogę turystycznego rozwoju i, póki co, nie słychać, aby chciał ją zmienić. Inna sprawa, że tutaj dużo zależy od uwarunkowań i położenia danego państwa.

* * *

Mówimy o otwieraniu się na turystów ze świata. Czy jest o co się bić? Bank Światowy szacował, że tylko w 2015 pierwsza piątka państw najwięcej zarabiających na turystyce (Stany Zjednoczone, Francja, Hiszpania, Wielka Brytania, Chiny), przekroczyła łącznie 470 mld USD.

Dla porównania: dochód narodowy Polski, czyli Produkt Krajowy Brutto w 2017 r. to 524,5 mld USD. Poluzowanie polityki wizowej i zaproszenie do odwiedzin swojego kraju turystów zagranicznych zdecydowanie się opłaca.

Kto będzie beneficjantem zmian? Nie tylko władze regionów turystycznych i państw, ale także my – turyści, marzący o nieszablonowych i nietypowych kierunkach wyjazdowych.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Ja niestety pluję sobie w brodę, że nie zdążyłem zobaczyć Jemenu :(  Za to wspaniałości architektury Samarkandy, Buchary i Chiwy podziwiałem bez turystycznej stonki ;). 
nelson 1974, 13 lutego 2019, 19:46 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Kiedy z jakiego miasta będzie dostępna opcja -do stolicy Kazachstanu możemy dostać się bezpośrednim połączeniem na pokładzie samolotów linii Wizz Air?
Sabi11, 15 lutego 2019, 10:13 | odpowiedz
Amsterdam domy nad kanałem
Najlepsza oferta

Loty do Amsterdamu za 205 PLN

Rafał Waśko | 2019-06-16 10:33
REKLAMA
Aplikacja Fly4free.pl
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel