REKLAMA

Linie nie mają pasażerów, ale latają. Dlaczego „puste” loty muszą się odbywać i czy to się skończy?

linie lotnicze na lotnisku
Foto: vanderWolfImages / Shutterstock

Zupełnie pusty samolot, żadnych pasażerów, tylko obsługa i długi transatlantycki lot – tak wyglądają „ghost flights” czyli tzw. loty „na pusto”. Linie wykonują je tylko po to, by utrzymać cenne lotniskowe sloty. Teraz jest jednak nadzieja, że ta niezbyt ekologiczna zasada może się zmienić.

Zakazy lotów, obostrzenia związane z wjazdem do kraju, zamknięte granice – powodów, dla których wiele linii chętnie zawiesiłoby niektóre trasy jest całkiem sporo. Mimo tego, ciągle możecie usłyszeć o tzw. „lotach na pusto”, które choć na pierwszy rzut oka nie mają sensu, regularnie się odbywają.

Takie loty często interesują naszych czytelników. Widzą bowiem na radarach, że np. odbywa się właśnie lot z USA do Europy. I na pierwszy rzut oka wszystko wygląda normalnie – lot jest zarejestrowany, linia lotnicza znana, pojawia się numer samolotu. Ale przecież z powodu różnych zakazów i obostrzeń, niemożliwe jest by na pokładzie byli pasażerowie. I najczęściej… faktycznie ich tam nie ma. Oczywiście wyjątek stanowią loty specjalne, które dostają pozwolenie na zabranie pasażerów.

Po co linie latają na pusto?

Linie wykonują jednak połączenia na pusto nie bez powodu. Wszystko rozchodzi się o cenne lotniskowe sloty, czyli prawo do startów i lądowań, które na każdym z popularnych lotnisk można przyznać wyłącznie ograniczonej liczbie linii lotniczych i połączeń. W efekcie nikt nie chce stracić takiego slotu, ale żeby go zachować musi… regularnie z niego korzystać.

Nie ma więc zupełnie znaczenia, że lot jest nieekonomiczny i nieekologiczny. Ważne, że kolejny raz uda się zachować slot. I choć dziś może się to wydawać zupełnie irracjonalnie, to przed pandemią koronawirusa takie przepisy pozwalały zachować na lotniskach porządek.

Teraz jednak coraz częściej przedstawiciele linii apelują, by przynajmniej do czasu zażegnania kryzysu zrezygnować z absurdalnej zasady, która utrudnia im życie, generuje koszty i zatruwa środowisko.

– Tylko całkowite zwolnienie z przydziałów czasu na start lub lądowanie zapewni uniknięcie latania pustymi samolotami i umożliwi wykonywanie lotów w możliwie najbardziej zrównoważony sposób. Linie lotnicze i porty lotnicze w Europie są gotowe do zastosowania uzgodnionych warunków (…) i wzywają Komisję Europejską do zatwierdzenia tej umowy i natychmiastowego jej autoryzacji – zapewnia Rafael Schvartzman, regionalny wiceprezes IATA na Europę.

Czy to się wreszcie zmieni?

Faktem jest, że europejskie lotniska faktycznie mają jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących slotów. To właśnie na naszym kontynencie najłatwiej stracić ten przywilej. Tymczasem każdej dużej linii zależy, by gdy tylko zostaną poluzowane obostrzenia, a zainteresowanie wzrośnie – jak najszybciej uruchomić loty. A nie stawać do boju o sloty, na które czasem czeka się całymi latami.

Najważniejsze towarzyszenia, które reprezentują lotniska i linie lotnicze w Europie – w tym m.in. ACI Europe, IATA, AIRE, EUACA uzgodniły już wstępne warunki porozumienia, a branża zaapelowała w tej sprawie do Komisji Europejskiej.

I wszyscy liczą, że podobnie jak w marcu, uda się przekonać Komisję Europejską do poluzowania zasad. Decyzja sprzed kilku miesięcy ma bowiem obowiązywać do 27 października, później przepisy miały wrócić do stanu sprzed pandemii.

A właściwie prawie wszyscy, bo warto pamiętać, że jednym z nielicznych oponentów w sprawie poluzowania zasad był… Wizz Air, który liczył, że w ten sposób uda mu się przejąć niektóre „opuszczone” sloty.

– Wzywanie do przedłużenia nowych zasad aż do marca 2021 roku jest sprzeczne z zasadami wolnego rynku i chroni przestarzałe linie lotnicze o słabych modelach biznesowych – podsumował József Váradi.

Wszystko wskazuje jednak na to, że węgierska linia po raz kolejny będzie musiała pogodzić się z nową rzeczywistością. Decyzja powinna zostać podjęta w najbliższych dniach.

– Należy podjąć decyzje już teraz, aby umożliwić terminowy zwrot slotów na sezon zimowy po poluzowaniu obostrzeń. Daje to portom lotniczym i liniom lotniczym pewność planowania swoich rozkładów jazdy i operacji oraz gwarantuje, że pasażerowie wiedzą, czego się spodziewać w nadchodzących trudnych miesiącach. Dalsze opóźnienia sparaliżują proces planowania sezonu zimowego i generują miliony kosztów dla wszystkich stron – wyjaśnia Olivier Jankovec, dyrektor generalny ACI EUROPE.

Widać więc wyraźnie, że linie nie chcą wykonywać bezsensownych lotów (i trudno im się dziwić), ale zapewniają, że jeśli loty-widmo będą jedyną drogą do utrzymania slotów w europejskich portach, to nie zawahają się przed organizowaniem takich połączeń. Nawet, jeśli nie będę miały one żadnego sensu.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


Do których krajów pojedziemy bez problemu? Wszystkie obostrzenia w jednym miejscu! »
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.