Zapłacimy więcej za wjazd do USA! Opłata za ESTA rośnie o połowę
Odkąd pod koniec 2019 roku Polska oficjalnie wstąpiła do Visa Waiver Program, podróże do Stanów Zjednoczonych stały się dla nas znacznie łatwiejsze, bo nie musieliśmy już przechodzić zmudnych aplikacji o uzyskanie wizy. Oczywiście, z tego przywileju cieszyliśmy się bardzo krótko, bo już po kilku miesiącach wybuchła pandemia koronawirusa, a Stany Zjednoczone na długo zamknęły swoje granice dla turystów. Otwarcie nastąpiło dopiero jesienią ubiegłego roku, choć też nie dla wszystkich – obecnie, aby udać się do USA w celach turystycznych czy biznesowych trzeba być osobą w pełni zaszczepioną (przy czym nie jest wymagana dawka przypominająca) oraz wykonać test na koronawirusa i przed podróżą okazać jego negatywny wynik
Teneryfa od 2778 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Hurghada od 2767 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Costa Brava od 2987 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Wciąż jednak szczęśliwie latamy do USA bez wizy, choć pewne procedury trzeba spełnić. Podstawowym wymogiem jest rejestracja w ESTA, czyli Elektronicznym Systemie Autoryzacji Podróży. I to właściwie wszystko, bo po uzyskaniu autoryzacji możemy podróżować do USA przez okres 2 lat od momentu akceptacji naszego wniosku. Przy wypełnieniu wniosku trzeba jednak uiścić dodatkową opłatę, która właśnie dość znacząco wzrosła.
Jak informuje branżowy serwis Travel Off Path, od 26 maja obecna opłata za wystawienie ESTA, czyli 14 USD, wzrośnie o połowę. Od tego dnia będziemy musieli więc zapłacić za autoryzację podróży aż 21 USD. Department of Homeland Secuirty informuje, że to pierwsza podwyżka opłaty od 2015 roku. I jednocześnie dodaje, że nowa opłata będzie obowiązywać w niezmienionym kształcie i wielkości przynajmniej do 2027 roku.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?