UOKiK bierze się za bagaż podręczny. Pod lupą Wizz Air i Ryanair
Plecak lub torba nieprzekraczający rozmiaru 40 x 20 x 25 cm w Ryanairze lub 40 x 30 x 20 cm w Wizz Air – to oficjalne zasady dotyczące tzw. małego bagażu podręcznego, który jest wliczony w cenę biletu w tanich liniach. Jednak, gdy po latach przymykania oka na niewielkie przekraczanie tych wymiarów, tanie linie zdecydowały się przeprowadzić bagażową krucjatę i zaczęły dokładnie sprawdzać pasażerów, na wielu niskobudżetowych turystów padł blady strach. A wraz z sypiącymi się hurtowo karami, pojawiła się… skarga do UOKiK.
Majorka od 2506 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Costa Blanca od 2449 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)
Costa Brava od 2407 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Urząd zdecydował się wszcząć postępowanie i sprawdzić, czy praktyki stosowane przez tanie linie są nieuczciwe i naruszają prawa konsumentów. Skargi skupiały się przede wszystkim na dwóch aspektach – po pierwsze podróżni przekonują, że bagaż, który jeszcze niedawno był akceptowany, teraz często nie przechodzi „próby sizera”, a po drugie wskazują, że sam przebieg kontroli również pozostawia wiele do życzenia.
– Podróżni wskazują, że pomiar odbywa się w pośpiechu, bez szansy na ponowne sprawdzenie czy użycie innej miarki – przekazał UOKiK. – Z otrzymanych sygnałów wynika również, że odmowa uiszczenia arbitralnie nałożonej opłaty, którą można zapłacić wyłącznie kartą, skutkuje niewpuszczeniem konsumenta na pokład samolotu.
UOKiK zajmie się więc sprawą i przeanalizuje warunki przewozu w obu liniach. Urząd zwraca w takich sytuacjach uwagę m.in. na to, czy klient został odpowiednio poinformowany o zasadach samego bagażu, o systemie naliczania opłat za ponadwymiarowy bagaż i konsekwencjach wynikających z nieprzestrzegania tych aspektów. Zwraca też uwagę, w jaki sposób rozpatrywane są reklamacje.
– Zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE, bagaż podręczny – o ile mieści się w rozsądnych granicach wagi i rozmiaru oraz nie narusza przepisów bezpieczeństwa – powinien być traktowany jako integralna część usługi przewozu, za którą nie należy pobierać dodatkowej opłaty. Naszym celem jest sprawdzenie, czy tanie linie lotnicze przestrzegają tej zasady w praktyce – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Warto pamiętać, że to dopiero pierwszy krok. Jeśli UOKiK potwierdzi, ze prawa konsumentów zostały naruszone, wtedy rozpocznie kolejne postępowanie, które będzie miało na celu ukrócenie podobnych praktyk.