Uniwersytety zakazują swoim pracownikom lotów na krótkich trasach. W podróż służbową tylko pociągiem
Decyzja belgijskiej uczelni jest podyktowana troską o środowisko i dotyczy podróży służbowych do miejsc, do których można pojechać pociągiem. Widać, że władze uczelni są zdeterminowane, bo czas podróży do 8 godzin wydaje się bardzo wyśrubowany. W Simple Flying czytamy, że dotyczy to podróży do takich miast jak Marsylia, Hamburg, Londyn czy Manchester.
W serwisie Brussels Times czytamy, że nawet jeśli czas podróży pociągiem przekracza 10 godzin, a więc przy podróżach do takich miejsc jak Barcelona, Turyn czy Berno, pracownicy są zachęcani do podróżowania pociągiem.
Pafos od 2944 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Rodos od 2629 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Sycylia od 2849 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Od tych reguł możliwe są nieliczne wyjątki. Podróż samolotem można rozważyć np. jeśli w trakcie podróży pociągiem pracownik naukowy będzie musiał dokonywać przesiadki, która będzie wymagała nocowania. Belgijska uczelnia skontaktowała się już z agencjami turystycznymi, które opracowały dokładną listę miejsc, gdzie wskazany będzie pociąg, a nie samolot.
– Zachęcamy naszych pracowników do brania udziału w konferencjach czy kursach online. Ale wiemy też, jak bardzo ważny jest osobisty kontakt i fizyczna obecność podczas takich spotkań. Często jest to wręcz konieczność – komentuje Herman Van Goethem, rektor uczelni w Antwerpii.
A w komunikacie władz uczelni czytamy, że samolot produkuje od 7 do 11 więcej razy szkodliwych substancji do atmosfery niż pociąg. A różnica jest tym większa, im krótszy jest dystans podróży.
Podobne zmiany wprowadził też od początku tego roku uniwersytet w holenderskim Utrechcie – jeśli odległość, jaką musi pokonać pracownik podczas podróży służbowej jest krótsza niż 700 kilometrów, konieczne będzie otrzymanie zgody władz uczelni na podróż samolotem, a pociąg ma być jak najbardziej zalecany.