Jedno z najpiękniejszych miejsc na Ziemi zamyka się dla turystów. Teraz oblegają je tłumy

Od 26 października wprowadzony zostanie bezwzględny zakaz wspinaczki na słynną górę Uluru, czyli jedną z największych atrakcji Australii. Nie może więc dziwić, że obecnie święte miejsce dla Aborygenów przeżywa oblężenie zwiedzających, którzy chcą zdążyć przed wprowadzeniem ograniczeń i wspiąć się na Ayers Rock.

Data wprowadzenia zakazu wspinaczki nie jest przypadkowa – 26 października 2019 roku przypada 34 rocznica oficjalnego przekazania władzy nad tymi ziemiami jego pierwotnym właścicielom z plemienia Anangu. Do tej pory gospodarze Uluru tylko apelowali do turystów, tłumacząc, że słynna skała to dla nich święte miejsce. I choć część turystów starała się rozumieć te argumenty, to jednak stromy szlak kusił zbyt wielu zwiedzających. Stąd decyzja o zamknięciu szlaku, której efektem jest to, że… obecnie szczyt szturmują tłumy turystów, zwłaszcza Australijczyków.

W tym roku liczba turystów odwiedzających park narodowy Uluru-Kata Tjuta jest o 20 procent większa niż w 2018 roku, gdy wzrost także wyniósł 20 procent.

– Ostatnio tak dużo zwiedzających mieliśmy przy okazji igrzysk olimpijskich w Sydney, które odbyły się w 2000 roku – mówi Steven Baldwin, dyrektor parku narodowego.

I dodaje, że bardzo duży wpływ na wzrost liczby turystów ma też niesamowita świetlna instalacja Field of Light autorstwa Bruce’a Munro, którą w pobliżu Uluru można oglądać od 2016 do końca 2020 roku.

Jednocześnie władze parku starają się, aby turyści (którzy już wkrótce będą mogli podziwiać słynną górę tylko od dołu) dalej przybywali pod Uluru. Zwiedzający mogą więc m.in. wynająć rowery albo odbyć 10-kilometrowy trekking z przewodnikiem wzdłuż słynnego skalnego monolitu.
Tak czy inaczej wydaje się, że okolice słynnej skały w dalszym ciągu będą tłumnie odwiedzane przez turystów.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Relaks na Krecie 🤍💙 Loty do Heraklionu i noclegi ze śniadaniami w ⭐⭐⭐ hotelu za 719 PLN 😎✈️🛌
Kreta z Katowic 719 PLN

Relaks w Grecji to zawsze dobry wybór: loty i pobyt w hotelu

Lanzarote w wersji all inclusive 🌋🍹 Tydzień w 4* hotelu za 2879 PLN
Hiszpania z Warszawy 2879 PLN

Lanzarote w wersji all inclusive: tydzień w 4* hotelu

Wakacje dla aktywnych 😮 Loty do Seattle za 2177 PLN 🐻🌲🏔️
Wakacje w USA z Berlina 2177 PLN

Piękne widoki, niewielu turystów i wakacyjne terminy - Seattle czeka!

Zakintos tylko dla dorosłych 🏖️ All inclusive w 4* hotelu ze strefą spa za 2465 PLN
Grecja z Warszawy 2465 PLN

Zakintos tylko dla dorosłych: all inclusive w 4* hotelu ze strefą spa

St Paul's Bay (5 dni) w Xemxija Bay Hotel z Warszawy Modlin
OD 1009 PLN

St Paul's Bay (5 dni) w Xemxija Bay Hotel z Warszawy Modlin

Reklama: okazja od naszego partnera
Alanya (5 dni) w Club Bayar Hotel - All Inclusive z Katowic
OD 999 PLN

Alanya (5 dni) w Club Bayar Hotel - All Inclusive z Katowic

Reklama: okazja od naszego partnera
Pissouri (5 dni) w Hylatio Tourist Village z Katowic
OD 929 PLN

Pissouri (5 dni) w Hylatio Tourist Village z Katowic

Reklama: okazja od naszego partnera
Birkirkara (5 dni) w Royale Sainte Hélène Boutique Hotel z Wrocławia
OD 1289 PLN

Birkirkara (5 dni) w Royale Sainte Hélène Boutique Hotel z Wrocławia

Reklama: okazja od naszego partnera
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
Tytuł wprowadza w błąd, nie zamyka tylko ogranicza. Wchodzenie na świętą górą Aborygenów jest wyrazem braku zrozumienia i taktu. Biali są w Australii gośćmi i tak powinni się zachowywać, z szacunkiem i zrozumieniem dla miejscowych. Jeżeli apele nie przynosiły efektów, trzeba posunąć się do zakazu. Jestem całkowicie za przywróceniem pełnych praw Aborygenom.
kajak2708, 1 września 2019, 0:23 | odpowiedz