Fly4free.pl

Twierdza Lotnisko. Czy tragedii w Brukseli można było uniknąć?

Foto: Shutterstock.com
Dzisiejsze eksplozje ładunków wybuchowych na lotnisku w Brukseli wstrząsnęły nie tylko murami terminalu, ale też całym światem podróży lotniczych. W oazie bezpieczeństwa, za którą uważane są lotniska, życie tracą pasażerowie szykujący się do lotu. Zamach ma miejsce w sercu Europy.

Czy tej tragedii można było uniknąć? W 2011 roku na moskiewskim lotnisku Domodiedowo w hali przylotów zamachowiec samobójca zdetonował bombę, której eksplozja zabiła 37 osób. Zastanawiałem się wtedy, jak to możliwe, że ładunek o mocy kilku kilogramów trotylu, domowej roboty szrapnel zbudowany z kawałków śmiercionośnego metalu bez problemu przedostał się na teren terminalu.

Śledztwo wskazało zaniedbania procedur bezpieczeństwa, ale w sumie czy ciężko jest wejść na teren hali przylotów z jakimś pakunkiem na którekolwiek z europejskich lotnisk? Przecież to otwarta publicznie przestrzeń, gdzie pewnie 90% obecnych ma ze sobą jakiś bagaż. Nie trzeba było dużo czasu, by kolejni szaleńcy wykorzystali przestrzeń terminalu jako miejsce zamachu.

Świadomość takiego niebezpieczeństwa jest jednak powszechna w wielu państwach. W Bombaju, na Bali, w Limie i wielu innych miejscach na świecie pierwsza kontrola bezpieczeństwa, w trakcie której sprawdzane są bagaże, ma miejsce już przy wejściu do terminalu. Do hali przylotów nie wejdziemy z zewnątrz. Czy to rozwiązanie, które czeka nas teraz w Europie?

Ktoś jednak powie, że w takim razie co z dworcami czy stacjami metra oraz innymi skupiskami ludzi? To kwestia traumy, której dane społeczeństwo doświadczyło, i gotowości do poświęcenia swojej swobody na rzecz bezpieczeństwa. W Delhi widziałem kontrole bezpieczeństwa w metrze, w Londynie na stacjach kolejowych.

Konsekwencją zamachów z 11 września 2001 roku Konsekwencją zagrożeń terrorystycznych narastających od zamachów z 11 września 2001 roku po udaremnione próby zamachów w 2006 roku, którą odczuwamy do dziś, jest zakaz wnoszenia na pokład samolotów płynów w pojemnikach większych niż 100 ml. To wyrzeczenie, na które się godzimy, w imię wspólnego bezpieczeństwa. Czy w imię budowania Twierdzy Lotnisko jesteście w stanie przyjąć kolejne niedogodności? Ja tak.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Autor ma rację, ale to nie pełna skala problemu. Pomyślcie też o tym, że pełno imigrantów pracuje na tych europejskich lotniskach. Pracownicy mogą "wejść bokiem".
:), 22 marca 2016, 12:03 | odpowiedz
Ja też się zgadzam .
Jola, 22 marca 2016, 12:07 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Leciałem 3 dni temu z Zaventem. Mimo widocznych na lotnisku i w mieście uzbrojonych patroli - kontroli przy wejściu na lotnisko żadnej (wnieść można wszystko), kontrola bezpieczeństwa do strefy wylotów bardzo pobieżna. Tu chyba cos nie zadziałało. Przykre.
tomwie, 22 marca 2016, 12:11 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Idea podnoszenia jest słuszna, tylko czy propozycja kontroli przy wejściu do terminala coś zmieni? Cały system bezpieczeństwa na lotniskach ma służyć uniemożliwieniu wniesienia ładunku na pokład samolotu, bo to znacznie podnosi bezpieczeństwo takiej podróży. Natomiast czy sprawca wysadzi się w terminalu odlotów, czy w kolejce do bramek do wejścia do terminala, a może w autobusie jadącym na lotnisko niewiele w tej kwestii zmienia. To w żaden sposób nie poprawia bezpieczeństwa tylko przesuwa zagrożenie w inne miejsce.
greg1291, 22 marca 2016, 12:16 | odpowiedz
Avatar użytkownika
W Casablance też pierwsza kontrola i prześwietlanie bagażu jest przed drzwiami wejściowymi do budynku.
kittycate, 22 marca 2016, 12:16 | odpowiedz
wystarczy wziac przyklad z Bankgoku ,tam czasami przy wejsciu do metra swieca w plecaki. gdyby tak bylo na lotniskach to wyczaili by raczej plecak pelen trotylu czy gwozdzi
Borys_Szmyc, 22 marca 2016, 12:17 | odpowiedz
Avatar użytkownika
W Kijowie (KBP - Borispol)pierwsze bramki są na wejściu do terminalu.
Tomo14, 22 marca 2016, 12:22 | odpowiedz
Avatar użytkownika
W styczniu byłem w Paryżu - wprowadzony tam stan wyjątkowy. Nawet wchodząc do galerii handlowej przy wejściu sprawdzali mi plecak i musiałem rozpinać kurtkę i bluzę, żeby sprawdzić co wnoszę. A wchodząc na lotnisko przy wejściu takich kontroli nie było!
druhu, 22 marca 2016, 12:22 | odpowiedz
W Bangkoku jest tak po ostatnim zamachu. Wcześniej też był luz-blues
Traveler, 22 marca 2016, 12:24 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Autobusy w Izraelu wożą świński tłuszcz w pojemnikach i jest o tym informacja tak że jeśli taki zajob się wysadzi to fragmenty świńskiego tłuszczu pokryją go - stanie się nieczysty i przez to nie trafi do raju. Świnia dla muzułmanów to zwierze nieczyste. Piszę to na poważnie, nie zgrywam się.
kittycate, 22 marca 2016, 12:27 | odpowiedz
Możemy gadać zdrów o niebezpieczeństwach ale tak długo jak wszyscy pasażerowie nie bedą sprawdzani dokładnie tak długo możemy czuć niepewność. Przykład? Oslo ok 5 miesięcy temu. Wszyscy wyskakują z butów, pasków itp. by przejść kontrolę a obok rodzina muzłumanów, panie ownięte dokładnie... czy one wyskakiwały z butów itp? oczywiście, że nie. Prześwietlno tylko ich bagaż I nic poza tym...
kaja, 22 marca 2016, 12:27 | odpowiedz
Zgadzam się z autorem, ale to jest tylko leczenie skutków, a nie przyczyn.
A, 22 marca 2016, 12:30 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Jesteśmy w stanie wojny i trzeba liczyć się z tym, że będą ofiary śmiertelne. Europa przegrywa, bo odrzuciła wartości europejskie i przyjęła wartości unijne.
komodit, 22 marca 2016, 12:35 | odpowiedz
To tylko leczenie objawów. A CO Z LECZENIEM PRZYCZYN? Co to znaczy że w Europie w XXI wieku jacyś psychopaci z wypranymi przez islam mózgami mają za nic nie tylko swoje - ale przede wszystkim życie innych bo wierzą że spotka ich za to wieczna nagrada w raju. No co za pierdoły, gusła i brednie. Kamil może masz jakiś pomysł co z takim czymś zrobić? Do tego tak jak wcześniej pisano, owinięte w ręczniki baby często nie są niepokojone żeby nie "obrażać ich uczuć religijnych". Skończy się na tym że najbardziej trzepane będą piegowate białasy w sandałach i T-shirtach.
Zrozpaczony, 22 marca 2016, 12:36 | odpowiedz
Avatar użytkownika
W Kairze również prześwietla się pasażerom cały bagaż przed wejściem do hali odlotów i teoretycznie cały bagaż, który przylatuje na to lotnisko. Ale taki "stan" trwa przez kilka m-cy po jakimś większym zamachu, a potem kontrole ulegają złagodzeniu. Bezpieczeństwo? Wciąż można tam wnieść dowolne płyny w op. 2 l. i nie są sprawdzane, a mumie jak szmuglowano, tak i się szmugluje (niekoniecznie ludzkie, niekoniecznie kompletne, ale zawsze).
Essi, 22 marca 2016, 12:41 | odpowiedz
To nie jest kwestia tego czy coś nie zadziałało ale braku wyobraźni służb bezpieczeństwa. Kompromitują się i to bardzo. Dosłownie wystarczy wziąć ze sobą siatkę i zostawić na lotnisku i dopiero pojawi się panika. Służby bezpieczeństwa dopiero zdają sobie sprawę: Ojej to też jest możliwe.. albo wychodzą z założenia, że dostosowujemy środki do realnych zagrożeń i przesłanek na podstawie informacji z wywiadu. Ale Belgia - również Europa nie rozumie, że dżihadyści dymają "europejskie pojęcie bezpieczeństwa" mocno od tyłu widząc, że jest ono śmieszne pomimo realnych informacji o możliwych atakach. W Europie powinien być uruchomiony stan wyjątkowy i przywrócenie kontroli na granicach , rozwiązanie problemu imigracji - wypad do a nie przyjmowanie - pacyfikacja Syrii , zrównanie z ziemią ISIS - światowe mocarstwa mogłyby to zrobić w jeden tydzień gdyby chciały.. tylko jaka z tego korzyść płynie? Żadna. Irak miał ropę co ma Syria? Wojna która trwa dłużej niż II wojna światowa a świat się przygląda..
Konrad, 22 marca 2016, 12:42 | odpowiedz
Z calym szacunkiem, ale kontrola bezpieczenstwa przed wejsciem na poklad samolotu to jedno, kontrola przed wejsciem na lotnisko to drugie. Terminal lotniskowy jest taka sama przestrzenia publiczna jak dworzec kolejowy, supermarket, muzem czy stacja metra. Zreszta kontrole na wejsciu do jakiegokolwiek budynku sprzyjaja tworzeniu sie dodatkowych skupisk ludzkich mogacych stanowic cel dla terrorystow (vide zamach w Domodiedowie). Jakkolwiek przykro to zabrzmi, nie da sie w ten sposob zabezpieczyc przed zamachami. Jwdyne skuteczne (w miare) dzialanie to zapobieganie zamachom zawczasu przez infiltracje okreslonych srodowisk. Ale to juz zadanie dla sluzb specjalnych, a nie dla znudzonych panow/pan strozujacych przy bramce na wejsciu do terminalu.
ps, 22 marca 2016, 12:49 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Chiny: metro, stacja autobusowa kolejowa / wszedzie kontrola bagazu nawet płynów przed wejściem. Ale faktycznie ktos pisał ze niebezpieczenstwo zawsze może być przeniesione na dalszy plan.
Marcin Jaich, 22 marca 2016, 12:51 | odpowiedz
"Ludzie, którzy dla tymczasowego bezpieczeństwa rezygnują z podstawowej wolności, nie zasługują ani na bezpieczeństwo, ani na wolność." Tak tylko przypomnę.
arty, 22 marca 2016, 12:55 | odpowiedz
W Izraelu kontrole bezpieczeństwa przechodziłem na stacji kolejowej a pierwsza kontrola lotniskowa odbywa się jeszcze na drodze dojazdowej do terminala tzn sprawdzani są pasażerowie każdego auta.
Cieja, 22 marca 2016, 12:58 | odpowiedz
Nie tędy droga żeby wprowadzać kolejne kontrole i ograniczenia bezpieczeństwa.
slav, 22 marca 2016, 13:03 | odpowiedz
Pytam poważnie, choć może to się wydać zabawne. Czy lotnisko w Radomiu jest bezpieczne?
Krystian, 22 marca 2016, 13:17 | odpowiedz
Widzę, że większość ludzi tutaj dałoby sobie wsadzić gwóźdź w dupę, jeśli wcześniej by im powiedziano, że to dla bezpieczeństwa. Prawda jest tak, że jeśli ktoś BARDZO chce to wszędzie się dostanie, nieważne jak to się zabezpieczy. Cała sztuka polega na spowodowaniu, żeby nie miał powodu/chęci tego robić.
ddf, 22 marca 2016, 13:19 | odpowiedz
Wczoraj wieczorem na lotnisku Bruksela-Charleroi kontrola przed wylotami bardzo pobieżna, nawet paszportów nie sprawdzali. Kobieta przede mną przeszła przez bramkę w wysokich kozakach (a na wylocie w Warszawie ja musiałam zdjąć trzewiki zakrywające kostki). Bruksela była obstawiona przez wojsko i policję z karabinami, czuć było niepokój ale na lotnisku zaskoczył mnie niski poziom zapewnionego bezpieczeństwa. Wolałabym przejść solidną kontrolę jak i każdy inny pasażer i czuć się bezpieczniej.
wróciłam z Brukseli, 22 marca 2016, 13:21 | odpowiedz
Widzę tylko jedno rozwiązanie - masowe deportacje wyznawców Allacha z Europy, którzy sieją nienawiść w internecie, w meczetach, w szkole, na ulicy i gdziekolwiek w miejscach publicznych w Europie. Tacy delikwenci powinni dostać też zakaz wjazdu na teren Europy przez najbliższe 10 lat. Poza tym bardzo drobiazgowa kontrola ludzi przybywających do Europy z zewnątrz szczególnie z krajów dotkniętych wojną. Tylko oczyszczenie Europy z ziejących nienawiścią do Europejczyków i ich kultury i zwyczajów ludzi pomoże odzyskać spokój w Europie.
greg_zorba, 22 marca 2016, 13:28 | odpowiedz
Potwornie szkodliwe jest takie panikarstwo, jakie sieje bezmyślny autor artykułu. Po pierwsze wyolbrzymia zagrożenie, które w rzeczywistości jest statystycznie nieistotne. Zamachy terrorystyczne to absolutny margines przedwczesnych zgonów i dużo prościej i taniej można zapobiec nieszczęściom np. remontując drogi albo pozwalając ludziom nosić broń. Po drugie, nie ma powodu, żeby akurat lotniska traktować wyjątkowo. Takie same szkody można wyrządzić w każdym miejscu, gdzie gromadzi się dużo ludzi, np. w galeriach, dworcach, autobusach, imprezach masowych. Jak autor uważa, że prześwietlanie nas na każdym skrzyżowaniu jest dobrym pomysłem, to niech się zastanowi jeszcze raz, czy może dając zbyt wielką władzę w ręce państwa nie stwarzamy dużo bardziej realnego zagrożenia, a siebie konsekwentnie ubezwłasnowolniamy dając się rewidować w imię iluzorycznego bezpieczeństwa. Po trzecie, samoloty i lotniska nie stały się bezpieczniejsze wskutek kontroli, tylko zyskały większy prestiż u zamachowców, bo nie ma w zasadzie innego powodu, żeby atakować akurat samoloty zamiast autobusów, co jest dużo prostsze i może przy mniejszych nakładach i ryzyku dać więcej ofiar. Po czwarte, zatruwanie życia wszystkim, wszędzie i zawsze z powodu jednego wariata z bombą jest ogólnie bardzo złym podejściem. Półtoragodzinny lot oznacza drugie tyle zmarnowane na lotnisku, bo nie można po prostu wsiąść do samolotu jak do pociągu, tylko trzeba się spowiadać ze wszystkiego. Zamachy jak były, tak są i będą. Nie da się temu zapobiec, należy oczywiście próbować zwalczać terroryzm metodami policyjnymi, ale bez robienia cyrków z bramkami i utrudniania wszystkim życia. Trzeba się z tym po prostu pogodzić, tak jak pogodziliśmy się z tym, że ruch samochodowy oznacza śmierć wielu niewinnych ludzi, bo życie w całkowitym bezpieczeństwie oznacza po prostu więzienie dla wszystkich. Bez totalnej kontroli wszystkiego i wszystkich będziemy tylko przesuwać zagrożenie w inne miejsca lub prowokować bardziej pomysłowe metody.
Dobromir Sośnierz, 22 marca 2016, 13:40 | odpowiedz
Jestem głęboko zasmucony i wstrząśnięty dzisiejszymi wydarzeniami. Pozwolę sobie jednak nie zgodzić się z tezą postawioną w artykule. Piętrzenie kolejnych obostrzeń, nie jest rozwiązaniem problemu. (Jak zresztą wspomniało tu już kilka osób przede mną, zawsze znajdą się tacy, którzy je ominą, lub stworzą zagrożenie w innym miejscu.) Przede wszystkim trzeba zadać sobie pytanie, o co chodzi terrorystom i dlaczego robią to co robią? Odpowiedź jest prosta. Oni nie zgadzają się z naszym sposobem życia. Z tym, że żyjemy niezgodnie z ich wyobrażeniem. Możemy ich posłuchać, ale wtedy oni wygrają. Możemy, ze strachu przed nimi ograniczać nasze swobody, budować kolejne twierdze, ale wtedy również przegramy. Czy życie w ciągłym strachu, od kontroli do kontroli jest tym, czego chcemy? Możemy wreszcie powiedzieć: to nasze miejsce na Ziemi i obowiązują tu nasze zasady. Szanuj innych a oni będą szanować ciebie. Jeśli to respektujesz, witaj. Kto się z tym nie zgadza, niech wraca skąd przyszedł. Mądry człowiek powiedział kiedyś, że naród, który ceni cokolwiek bardziej niż wolność, utraci tę wolność. Zatem albo zachowamy naszą wolność, tu gdzie żyjemy, albo nasz świat już nigdy nie będzie taki sam. Stracimy go i przegramy. Cześć pamięci ofiar.
mimochodem, 22 marca 2016, 13:42 | odpowiedz
greg1291Idea podnoszenia jest słuszna, tylko czy propozycja kontroli przy wejściu do terminala coś zmieni? Cały system bezpieczeństwa na lotniskach ma służyć uniemożliwieniu wniesienia ładunku na pokład samolotu, bo to znacznie podnosi bezpieczeństwo takiej podróży. Natomiast czy sprawca wysadzi się w terminalu odlotów, czy w kolejce do bramek do wejścia do terminala, a może w autobusie jadącym na lotnisko niewiele w tej kwestii zmienia. To w żaden sposób nie poprawia bezpieczeństwa tylko przesuwa zagrożenie w inne miejsce.
W Afryce taki system jest powszechny a samoloty i tak wybuchaja- patrz ostatni zamach na linii Mogadiszu- Dżibuti
AnnaJA, 22 marca 2016, 13:47 | odpowiedz
Avatar użytkownika
kittycateAutobusy w Izraelu wożą świński tłuszcz w pojemnikach i jest o tym informacja tak że jeśli taki zajob się wysadzi to fragmenty świńskiego tłuszczu pokryją go – stanie się nieczysty i przez to nie trafi do raju. Świnia dla muzułmanów to zwierze nieczyste.Piszę to na poważnie, nie zgrywam się.
Niestety przekopałem internet i to był tylko projekt zasugerowany przez rabina ale nie wszedł w życie: http://news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/3484277.stm
kittycate, 22 marca 2016, 14:29 | odpowiedz
Zakaz wnoszenia płynów powyżej 100ml nie był konsekwencją 11.09, tylko udaremnionych zamachów w 2006r w UK.
Opson, 22 marca 2016, 14:35 | odpowiedz
Marcin JaichChiny: metro, stacja autobusowa kolejowa / wszedzie kontrola bagazu nawet płynów przed wejściem. Ale faktycznie ktos pisał ze niebezpieczenstwo zawsze może być przeniesione na dalszy plan.
to prawda, kontrola w metrze jest ale zupelnie nieskuteczna. mozna przejsc calkowicie obojetnie, a pan/pani stojacy przy wejsciu jedynie wyciaga reke z niema prosba polozenia torby do kontroli
zhongguo, 22 marca 2016, 14:37 | odpowiedz
komoditJesteśmy w stanie wojny i trzeba liczyć się z tym, że będą ofiary śmiertelne. Europa przegrywa, bo odrzuciła wartości europejskie i przyjęła wartości unijne.
Dokładnie, a do tego dopóki nie będzie rozwiazana sprawa Bliskiego Wschodu możemy się spodziewać coraz częstszych zamachów:-(
gość, 22 marca 2016, 14:42 | odpowiedz
kittycateAutobusy w Izraelu wożą świński tłuszcz w pojemnikach i jest o tym informacja tak że jeśli taki zajob się wysadzi to fragmenty świńskiego tłuszczu pokryją go – stanie się nieczysty i przez to nie trafi do raju. Świnia dla muzułmanów to zwierze nieczyste.Piszę to na poważnie, nie zgrywam się.
Wszystko fajnie, ale podobne taktyki były stosowane już ponad 100 lat temu przez generała, który pokrywał pociski świńską krwią. Na początku działało, i islamiści przestali tak chętnie rzucać się do walki, ale potem dostali dyspense od swojego religijnego lidera, i sposób przestał działać.
tamten, 22 marca 2016, 14:43 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Zakaz przewożenia cieczy w pojemnikach o objętości powyżej 100ml w bagażu podręcznym w samolocie nie jest wcale bezpośrednią konsekwencją zamachów w Nowym Jorku w 2001 roku. Ograniczenie to zostało nałożone dopiero po próbach zamachów na samoloty odlatujące z Londynu w sierpniu 2006.
pgruszka, 22 marca 2016, 14:44 | odpowiedz
KrystianPytam poważnie, choć może to się wydać zabawne. Czy lotnisko w Radomiu jest bezpieczne?
Tam to nawet terroryści nie chcą się wysadzać!
;P, 22 marca 2016, 15:01 | odpowiedz
"To wyrzeczenie, na które się godzimy, w imię wspólnego bezpieczeństwa." Ja się nie godzę. Ale nikt się mnie o zdanie nie pyta...
Adam, 22 marca 2016, 15:16 | odpowiedz
Avatar użytkownika
No właśnie, w imię iluzorycznego bezpieczeństwa jesteśmy wstanie przyjąć kolejne niedogodności, kolejne ograniczenie naszej swobody i wolnosci. W wielu miastach jest już wojsko na ulicach, jak tak dalej pójdzie wszędzie zapanuje stan wojenny, za pomocą wojska będzie rządzić nami banda unijnych kretynów. A co jeśli oni robią to specjalnie, sprowadzają fale obcej nacji aby wprowadzić chaos i pod pretekstem nowy porządek w europie, bo przecież przestraszony lud łatwiej zgodzi się na wszelkie ograniczenia wolności pod pretekstem zapewnienia bezpieczeństwa...
zuraw, 22 marca 2016, 15:42 | odpowiedz
Wszelkie kontrole przesuna tylko problem gdzie indziej. Należy usunąć przyczynę a nie skutki. Tu przyczyną jest islam i nikt mi nie wmowi, że to religia pokoju. Dopóki islam nie zostanie zakazany, dopóty będą zamachy i w końcu fanatycy przejmą władzę legalnie w wyborach. Tylu się ich rodzi, ze za 20 lat rdzenni Europejczycy będą w mniejszości. Mozna hejtowac za nietolerancję.
rozsadny, 22 marca 2016, 15:47 | odpowiedz
kajaMożemy gadać zdrów o niebezpieczeństwach ale tak długo jak wszyscy pasażerowie nie bedą sprawdzani dokładnie tak długo możemy czuć niepewność.Przykład? Oslo ok 5 miesięcy temu. Wszyscy wyskakują z butów, pasków itp. by przejść kontrolę a obok rodzina muzłumanów, panie ownięte dokładnie… czy one wyskakiwały z butów itp? oczywiście, że nie. Prześwietlno tylko ich bagaż I nic poza tym…
dokładnie! jestem dziś na lotnidku charleoi i mimo że rano na drugim lotnisku były zamachy wszystkie muzułmańskie panie wchodziły bez zdejmowania chust.. I mi się przyczepili do kremu do rąk..
imi, 22 marca 2016, 16:00 | odpowiedz
Teraz przyklad calkowicie odmienny od tego z Porto.Sierpien 2011 lotnisko Rzym Fiumicino w bagazu podrecznym, mozecie mi wierzyc lub nie, ale mialem butelke 500 ml wody mineralnej i plecak bez najmniejszego problemu przejechal sobie kontrole bezpieczenstwa a mnie nawet nikt nie dotknal.
WITOSS, 22 marca 2016, 16:07 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Nie które linie lotnicze mają zakaz latania nad UE , zrobić tak samo islamowi , zakazać wjazdu do Europy a tych co są wysiedlić . Innej rady raczej niema
Skalnica Góral, 22 marca 2016, 16:15 | odpowiedz
Musze zmartwic wszystkich zwolennikow teorii spiskowej jakoby 'tylko trzepali białasow'. Ostatnio podczas lotu z Paryza bylam swiadkiem zupelnie odmiennej sytuacji - przypominalo to scenkę z Family Guy'a w ktorej kontrola bezpieczenstwa opierala sie na ocenie koloru skory - im bardziej ktos mial wyglad tym dokladniejsza kontrola. I mowie tu doslownie o wygrzebywaniu kazdej pary skarpetek z plecakow etc przebojach. W tym czasie z grupa blondynow przygladalismy sie temu przedstawieniu niczym z lozy szydercow - kolezance przepuscili nawet butelke wody w kontroli. Takze jak widac nie wszedzie 'rudy blondyn' jak ktos napisal ponizej jest tym najdokladniej przeszukiwanym.
Agnieszka, 22 marca 2016, 16:18 | odpowiedz
Edit: Im bardziej ktos mial 'bliskowschodni' wyglad - przymiotnik obcielo. Pozdrawiam ;)
Agnieszka, 22 marca 2016, 16:23 | odpowiedz
Hala przylotów nie jest strefą ogólnodostępną.
JohnWayne, 22 marca 2016, 16:25 | odpowiedz
kittycateAutobusy w Izraelu wożą świński tłuszcz w pojemnikach i jest o tym informacja tak że jeśli taki zajob się wysadzi to fragmenty świńskiego tłuszczu pokryją go – stanie się nieczysty i przez to nie trafi do raju. Świnia dla muzułmanów to zwierze nieczyste.Piszę to na poważnie, nie zgrywam się.
A dla zydow jest czyste, tak?
WITOSS, 22 marca 2016, 16:26 | odpowiedz
Makrela w odpowiedzi na to... weźmie kolejny milion "uchodźców", żeby pokazać, że zwalczymy tę nienawiść kwiatami i miłością. Yupi! Ech.... na tępe lewactwo jednak jedynym antidotum jest dekapitacja.
POLAK PATRIOTA, 22 marca 2016, 16:45 | odpowiedz
Ja lecialem jakis czas temu z Kijowa do Warszawy i w Kijowie podobnie kontrola bezpieczenstwa jest przed wejsciem do hali odlotow.
Adas, 22 marca 2016, 17:16 | odpowiedz
Avatar użytkownika
W Colombo też kontrola od razu po wejściu do terminala. Chcą też wydrukowanych biletów, o czym wcześniej nie wiedziałem. Zanim dostanie się człowiek do samolotu chyba jeszcze ze 2 kontrole.
drmariusz, 22 marca 2016, 18:06 | odpowiedz
To naprawdę ciekawe
aniarok, 22 marca 2016, 19:31 | odpowiedz
To ciekawe
kittycateAutobusy w Izraelu wożą świński tłuszcz w pojemnikach i jest o tym informacja tak że jeśli taki zajob się wysadzi to fragmenty świńskiego tłuszczu pokryją go – stanie się nieczysty i przez to nie trafi do raju. Świnia dla muzułmanów to zwierze nieczyste.Piszę to na poważnie, nie zgrywam się.
ania, 22 marca 2016, 19:36 | odpowiedz
Przykład lotniska Tel-Aviv które ma opinie jakiegoś przesadnie obwarowanego regułami bezpieczeństwa: Żadnej kontroli przy wejsciu do terminala (odloty), potem jakaś krótka rozmowa i bagaż ze dwa razy przez skaner przejechał. I tutaj tak: żadnego wyjmowania płynów, elektroniki itd. Na luzie przeszła duża woda w plecaku. Na Chopinie - wszystko karzą wyjąć, włożyć w oddzielna kuwety, zawracają plecak, strunowa torebeczka musi się dopiąć itd. Ale za to portelu miałem mały nożyk który nie został wogóle wychwycony przez Orłów w Warszawie, a Tel-Avivie młoda Żydóweczka bez pudła znalazła ukryty gdzies w plecaku. Obejrzała, stwierdziła że nie zagraża bezpieczeństwu i kazała iść dalej. Czapki z głów, jak widać kontrola może być skuteczna ale nie musi być uciążliwa dla pasażera!
Jac, 22 marca 2016, 20:59 | odpowiedz
Polityczna poprawność i tolerancja okazała się WIELKĄ PUŁAPKĄ - spróbujcie poklepać muzułmankę w Dubaju po pupie - nie da się ??? To dlaczego oni macanki sylwestrowe w Kolonii sobie urządzają... Uważam że skoro My dostosowujemy się do ich reguł w krajach islamu to oni powinni zrobić to samo jesli o nasze reguły chodzi - sorry taki mamy klimat. Ściągamy Abaje albo do domu...
wilkmorski, 22 marca 2016, 22:06 | odpowiedz
Leciałem z Brukseli w nocy, kilka godzin przed zamachem. Kontrola na bardzo wysokim poziomie, zostałem wymacany a bagaż podręczny przetrzepany. Problem nie tkwi w miejscu kontroli tylko łatwości, z jaką ludźmi można manipulować za pomocą religii.
Alec, 22 marca 2016, 23:11 | odpowiedz
komoditJesteśmy w stanie wojny i trzeba liczyć się z tym, że będą ofiary śmiertelne. Europa przegrywa, bo odrzuciła wartości europejskie i przyjęła wartości unijne.
A wartości unijne to nie wartości europejskie? Przecież pochodzimy praktycznie z tego samego kręgu kulturowego, problem w tym że Europa zbytnio otwiera się na świat. zamiast odgrodzić się od świata zewnętrznego i pracować nad rozwiązaniem wewnętrznych problemów chcemy być zbawicielami świata jak Amerykanie. Różnica polega na tym że USA nigdy nie bawią się w żandarma świata na własnym podwórku, zawsze gdzieś w odległym zakątku świata. Europa wręcz przeciwnie tu panuje myślenie że rozwiążemy problemy 3-go świata przenosząc je do siebie i myśląc że jakoś to będzie. Może jeśli mieszkańcy krajów arabskich nie chcą naszej pomocy to wpychajmy im jej na siłę, pozostaje tylko jeden problem... ropa, nie oszukujmy się, Europie potrzebne są złoża na bliskim wschodzie.
asd, 23 marca 2016, 0:33 | odpowiedz
Hmm, kontrole mozna oczywiście zaczynać już przy wejściu do terminalu ale co zrobić jesli to właśnie tam nastąpi następny zamach? zaczynać kontrole na zjeździe z autostrady? Na przystankach autobusowych? Skanery na stacjach metra?
Lubicz56, 23 marca 2016, 0:40 | odpowiedz
Avatar użytkownika
No i tekst + wywiad wylądowały na głównej Gazeta.pl. Gratulacje, Kamil :)
monroe, 23 marca 2016, 1:39 | odpowiedz
Proponuję, żeby ludzie w ogóle z domów nie wychodzili. W imię wspólnego bezpieczeństwa. Skoro nie można wnieść bomby do samolotu, to gość wysadził się w tłumie w hali. Jak nie będzie można wnieść do hali, wysadzi się przed bramkami, albo w autobusie. Do tej pory terroryści wygrali jedną wojnę - z Hiszpanią. Wysadzali się w pociągach. Nie da się kontrolować pociągów - trzeba by było pół kraju zatrudnić w siłach bezepieczeństwa. Najbardziej ruchliwa stacja na świecie obsługuje 7 mln pasażerów - dziennie. Tej wojny po prostu nie da się wygrać przez zwiększone kontrole. Kto uważa inaczej, albo jest niespełna rozumu, albo lobbuje za zwiększeniem roli bezpieki.
wt, 23 marca 2016, 10:31 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »