REKLAMA

Zamiast Hradczan zwiedzają piwiarnie, w Paryżu eksplorują tunele. Drugie życie znanych „turystycznych” miast

Turystyka alternatywna
Foto: DrimaFilm / Shutterstock

Znudzeni klasycznym zwiedzaniem popularnych miejsc, miast i krajów? A może czas na spojrzenie z zupełnie innej strony? I próbę wejścia w świat turystyki alternatywnej?

Z jednej strony: ciężko o nowe atrakcje w takich miastach jak Paryż, Nowy Jork, Barcelona czy chociażby nasz swojski Kraków lub Zakopane. Patrząc na to jednak z innego punktu widzenia: gwałtowny rozwój turystyki masowej spowodował wykreowanie odmiennego rodzaju potrzeby turystycznej – nastawionej nie na masowość, a na unikalność. To świat turystyki alternatywnej.

Jak zacząć zwiedzać w inny sposób niż znakomita większość turystów? Na co zwrócić uwagę?

Założenia

Próby usystematyzowania tego rodzaju turystyki prowadzone są od dłuższego czasu. Puryści twierdzą, że alternatywna turystyka zakłada ścisły związek podróżników ze społecznościami miejscowymi, wykorzystuje walory regionów oraz istniejącej zabudowy w taki sposób, aby w największym stopniu zachować środowisko przyrodnicze.

Wikipedia dodaje, że głównym celem turystyki alternatywnej jest poznanie kultury ożywionej lub nieożywionej – w powiązaniu z historią i sposobem życia mieszkańców odwiedzanego kraju lub regionu.

Nie do końca zgadzam się z taką definicją. Dla mnie turystyka alternatywna to wszelkie działania (niekiedy mocno nietypowe), które różnią się od klasycznej „papki”, serwowanej przez biura podróży i przewodniki.

Przyjrzyjmy się dwóm – właściwie to trzem – przykładom, które pokazują, że nawet znane i ograne miejsca można poznać na nowy sposób.

Praga alternatywnie
Foto: dimbar76, shutterstock

Piwnym szlakiem

Co można wymyślić w Pradze? Dominuje sztampowe podejście i zaliczanie kolejnych obowiązkowych miejsc. Hradczany, Złota Uliczka, Most Karola, słynny zegar astronomiczny Orloj na Staroměstskim Náměstí. Fotka w każdym z tych miejsc, szybki wypad weekendowy – i już możemy się chwalić, że w Pradze byliśmy i Pragę znamy.

– To bzdura! I właśnie z takim podejściem walczymy! Praga to coś znacznie więcej – opowiada Zdenek, który prowadzi małe grupki turystów w miejsca wybitnie nietypowe. – Jestem rodowitym prażaninem, chce pokazać to miasto oczami osoby, która tu mieszka – dodaje.

Jak można zwiedzić Pragę? Chociażby śladami czeskich… piwiarni. Dla naszych południowych sąsiadów gospoda to coś więcej niż tylko miejsce, gdzie mogą napić się piwa. To styl życia, sposób na spędzenie wolnego czasu, miejsce spotkań z przyjaciółmi i gorących dysput, które przybierają niekiedy gwałtowną formę.

– Nie pozna Pragi ten, kto nie siądzie w jednej z setek knajp i nie spróbuje zacząć chłonąć atmosfery, która w nich panuje. Więcej o Pradze powie ci wizyta w spelunce na Žižkovie niż przeciskanie się przez tłum Chińczyków na starym mieście – stwierdza Zdenek.

I to jest jeden z powodów, dla których turystów z grup Zdenka nie zobaczysz na Hradczanach. Będą eksplorować bary piwne na Žižkovie, zachwycając się naturalnością bywalców tych przybytków, słuchając opowieści o Czechach i jego mieszkańcach (niekiedy totalnie bez znieczulenia, Czesi mają ogromny dystans do siebie) i porównując ową dzielnicę do nowojorskiego Bronxu, słynnego Montmartre w Paryżu, lub chociażby (nomen omen) Pragi… ale tej położonej w Warszawie.

Murale w Belfaście
Foto: LunaseeStudios, shutterstock

Śladami sztuki... i historii

Dwa totalnie odmienne miejsca: Irlandia Północna i Autonomia Palestyńska. Różni je prawie wszystko. Łączy coś szczególnego: obrazy namalowane sprayem na murach, które przez swoja wymowę urastają do rangi sztuki.

– Muzeum Titanica? No spoko. St George’s Market? Jasne, jak lubisz. Ale to miejsce, to miasto, ma długą i niekiedy krwawą historię. Poznaj Belfast z zupełnie innej strony – zachęca Cormack, który swoich gości z Airbnb oprowadza po mieście w sposób wybitnie alternatywny.

Oczywiście, oglądanie murali w Belfaście to nie jest nic odkrywczego – robią tak tysiące turystów. To w końcu świadectwo historii – eksploracja murów, na których lojaliści i protestanci wyrażali swoje emocje, jest fascynującym zajęciem. Cormack idzie jednak o krok dalej.

Co robi sympatyczny, rudy Irlandczyk? Swoich gości prowadzi na spotkanie z dwójką swoich znajomych, którzy stali przez tyle lat po dwóch stronach barykady.

Rozmowa z zaprzysięgłym republikaninem (i jednocześnie autorem jednego z rysunków, na którym uwidoczniony jest bohater walczący o niepodległość Irlandii) jest niesamowitym doświadczeniem.

– To jest na serio. Oni wszystko robili na serio. Malowali na serio, walczyli na serio, ginęli na serio – mówi Cormack. – Teraz mamy tu spokój… ale to jak z wulkanem. Dzisiaj jest OK, ale nikt nie wie, jak będzie w przyszłości – dodaje.

To coś więcej niż zwykłe zwiedzanie, niż szybka wycieczka black-cab i obowiązkowa fotka na tle murali. To lekcja historii na żywo. Dawka informacji, która pozwoli zrozumieć, o co z tym Belfastem do cholery chodzi. I dlaczego ginęli tam ludzie.

* * *

Cormack nie narzeka na brak chętnych. Ale zjawisko oglądania danego miejsca przez pryzmat historii, widocznej na jego murach, nie jest domeną tylko Irlandii Północnej.

Na naszych łamach opisywałem niedawno moją wizytę w Autonomii Palestyńskiej. Coraz większa rzesza turystów odwiedza Betlejem nie po to, aby zobaczyć miejsce narodzin Jezusa Chrystusa.

Betlejem
Foto: Murissey72, shutterstock

Sacrum i profanum

Ich celem są prace wybitnych współczesnych artystów ulicznych – w tym m.in. słynnego Banksy’ego – namalowane na murze oddzielającym Betlejem od terenów Izraela.

Jeszcze 20 lat temu było to nie do pomyślenia. Teraz? Chęć wyjścia poza kanon klasycznego zwiedzania (a przy okazji poszanowanie miejscowych zwyczajów i niekiedy bezpośredni kontakt z mieszkańcami tych terenów) powoduje, że turystycznym wspomnieniem po wizycie w Betlejem będzie nie tylko zasób nabożnych myśli…

Zejść z utartego szlaku

To tylko dwa przykłady. Ale sposobów na turystykę alternatywna są setki. Znudzony zwiedzaniem Paryża? A może spróbować eksplorować jego podziemne tunele?

Zakopane kojarzy się Wam tylko z tandetą i zapchanymi Krupówkami? Spróbujcie iść nieco dalej, zajrzeć na Toporową Cyrhlę… lub rozejrzeć się za przykładami starej architektury podhalańskiej.

Wycieczka do Tel Awiwu? Zamiast plaży i jedzenia w pobliżu Shuk Ha’Carmel, skierujcie obiektyw swojego aparatu na cuda Bauhausu, które tutaj występują bardzo obficie. A będąc kilka dni w okolicach Lwowa, zamiast chodzić od baru do baru, można ubogacić swoje turystyczne wrażenia, odwiedzając piękny i nieco zaniedbany Truskawiec – próbując wyobrazić sobie, jak to miejsce wyglądało kilkadziesiąt lat temu.

lindasky76, shutterstock
Foto: lindasky76, shutterstock

…i nagle może okazać się, że po powrocie z popularnego turystycznego miejsca, nasze zdjęcia i turystyczne wspomnienia radykalnie różnić się będą od opinii innych znajomych, którzy także byli w tych miejscach.

Bo podróżowanie i zwiedzanie niejedno ma imię.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


Most Karola w Pradze
Najlepsza oferta

City break w Pradze za 362 PLN

Rafał Waśko | 2019-08-19 22:00
REKLAMA
REKLAMA
Sprawdź relacje z podróży tutaj
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel