Koniec z Turkish Airlines: linia zmienia nazwę. Jak teraz będzie się nazywać?
Narodowy przewoźnik Turcji jest popularnym i wysoko cenionym przewoźnikiem. Kursują do Europy, obu Ameryk, Azji, Afryki i na Bliski Wschód, a pewnie wielu z was miało okazję skorzystać z jego usług podczas długodystansowych podróży. Ale w takiej formie jak znaliśmy go do tej pory, właśnie przechodzi do historii.
Słoneczny Brzeg od 2293 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Pafos od 2787 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Costa Brava od 2038 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Już niedługo zacznie się wielkie przemalowywanie samolotów należących do Turkish Airlines. Turecki rząd zdecydował się bowiem zmienić nazwę przewoźnika – na Türkiye Hava Yollari, co tłumaczy się dokładnie tak samo, jako tureckie linie lotnicze.
Skąd ta zmiana? Turcja od kilku lat prowadzi proces ogromnego rebrandingu. Dotyczy on przede wszystkim samej nazwy kraju, bowiem turecki rząd chciałby, aby na arenie międzynarodowej używano tureckiego określenia. W tym miesiącu udało się doprowadzić tę sprawę do końca, a Organizacja Narodów Zjednoczonych oficjalnie zmieniła nazwę Turcji na „Türkiye”.
– Podjęliśmy symboliczny krok, zmieniając nazwę Turcji w sferze międzynarodowej na „Türkiye”. Od teraz kadłuby naszych samolotów będą oznaczone nie jako Turkish Airlines, ale jako Türkiye Hava Yollari – powiedział Erdogan podczas swojego przemówienia.
Cały proces ma pomóc zachować i gloryfikować turecką kulturę. Zmiana dotyczy też branży turystycznej. Wraz ze zmianą oficjalnej nazwy zmieniona całą komunikację marketingową, a nowe kampanie reklamowe skupiają się na haśle „Hello Türkiye”. Nowa nazwa obecna jest też na oficjalnych dokumentach i towarach eksportowych.