TOP 2010: Najważniejsze wydarzenia roku (RANKING)
Wydarzenie roku 2010:
1) Erupcja wulkanu Eyjafjallajokull: sparaliżowany ruch lotniczy w Europie i nie tylko
W tej kategorii nie mieliśmy żadnego dylematu. Wulkan o nazwie niemożliwej do wymówienia pokazał, jak łatwo może być całkowicie sparaliżowany ruch lotniczy. Problemy trwały około tygodnia ale przypomnijmy, że eksperci zapowiadali, że tego typu wydarzenia mogą się powtarzać i mieć znacznie bardziej długotrwałe skutki. Erupcja wulkanu znacząco wpłynęła też na ceny biletów lotniczych w 2010 roku. Najpierw zaowocowała wysypem powulkanicznych promocji mających odbudować zaufanie do samolotu jako bezpiecznego i pewnego środka transport. Jednak uziemione samoloty i odwołane loty spowodowały gigantyczne straty linii lotniczych. Te musiały powetować sobie na pasażerach.
2) Tanie loty krajowe w PLL LOT
Trudną do przecenienia zasługą PLL LOT jest wprowadzenie od połowy roku niskich cen (od 79 zł przy locie w jedną stronę) na loty krajowe. Za tym ruchem poszła też intensyfikacja połączeń po Polsce. Sytuacja jest daleka od ideału, brakuje połączeń bezpośrednich na przykład Kraków – Gdańsk bez międzylądowania w Warszawie, ale i tak to ogromna poprawa sytuacji w możliwościach komunikacyjnych w naszym kraju. To że za 136 zł możemy z Warszawy polecieć na weekend do Gdańska (cena w dwie strony) jest nową jakością.
3) Wzrost podatków od podróży lotniczych
Najpierw Wielka Brytania, później Niemcy – rządy tych państw w 2010 roku postanowiły reperować uszczuplone kryzysem budżety państwowe poprzez zwiększanie opłat, którymi objęte są podróże lotnicze. To bepośredni cios w konsumenta, zaowocował na przykład zamknięciem przez Ryanair licznych połączeń Polska – Niemcy. Nam zmniejszył liczbę możliwości wydostania się z Polski w fajne turystycznie miejsca poprzez loty z przesiadką.
Hit roku 2010:
Połączenie obniżenia cen biletów na loty krajowe przez PLL LOT i błędu systemu komputerowego, który przez długi czas pozwalał kupować bilety bez opłaty za wystawienie, zaowocowało lotami krajowymi za 46 złotych, czyli ceny porównywalnej lub niższej co koszt biletu na pociąg.
2) Loty Polska – Azja za około 1000 zł (1 i 2)
W tym roku były dwie okazje do kupienia niesamowicie tanich biletów do Azji. Najpierw z Aerosvit Ryga – Bangkok/Pekin – Warszawa, gdzie za około 1000 zł można było mieć bilet (z dojazdem autokarem do Rygi), później Air Asia i loty Paryż – Kuala Lumpur za około 700 zł (z bagażem i opłatami), co z dolotem z Polski również daje cenę około 1000 zł.
W tej kategorii kandydatów na podium nie brakowało i wybór był bardzo ciężki. Zdecydowaliśmy się przyznać trzecie miejsce „Szalonym Środom” PLL LOT. Na zachętę.
Ciekawostka roku 2010
Bezapelacyjne pierwsze miejsce. Dostać bilet lotniczy za darmo – bezcenne.
2) Bilet dokoła świata za 3500 zł
To był hit pierwszych miesięcy 2010 roku. Z linią Air New Zealand wylatując z Londynu można było okrążyć glob za 3500 zł z przystankami na przykład w Hongkongu, Auckland i Los Angeles.
3) Australia z Polski za 2400 zł
Dzięki kombinacjom lotów Ryanaira i Air Asia w tej rewelacyjnej cenie był możliwy lot do Melbourne.
Linie lotnicze roku 2010
1) PLL LOT
To na pewno dyskusyjna decyzja. Naszym zdaniem jednak PLL LOT mimo wielu wpadek, uczynił w 2010 roku znaczny postęp w stronę klienta. Miniceny na loty krajowe, „Szalone Środy”, letnie promocje, nowe trasy na wschód – to wszystko na plus. Oby pod nowym prezesem LOT nadal szedł w stronę klienta.
2) Ryanair
Za stale najniższe ceny. Dla większości czytelników przygoda z tanim lataniem zaczyna się właśnie na pokładzie tej irlandzkiej linii.
3) Nie przyznane
Tu było zbyt wielu kandydatów o podobnych „zasługach”. Wyróżnienie przyznajemy Lufthansie za promocje do obu Ameryk i vouchery, Aerosvitovi i Air Asii za tanie loty do Azji i Air Baltic za to, że rzutem na taśmę na koniec roku zaproponował genialne ceny na wschód i północ.