Toalety w samolotach w końcu będą większe? Nadchodzi zmiana przepisów
W samolotach wąskokadłubowych muszą pojawić się większe łazienki – takie, które pozwolą na swobodny dostęp do toalety osobom niepełnosprawnym – ogłosił amerykański Departament ds. Transportu (DOT). Na razie sprawa dotyczy przepisów na terenie USA, ale historia nie raz pokazała, że takie zasady szybko się rozprzestrzeniają i już niedługo mogą obowiązywać na całym świecie.
Obecnie toalety w klasie ekonomicznej, zwłaszcza w samolotach wąskokadłubowych nie należą do najbardziej przestronnych pomieszczeń. W niektórych samolotach większy człowiek ma problem, żeby się swobodnie obrócić, a co dopiero wjechać tam na wózku inwalidzkim. To jednak ma się zmienić.
***
10 lat Fly4free.pl! Wygraj iPhona 11 lub hulajnogi Xiaomi. Odbierz kod rabatowy od Qatar Airways >>
Do tej pory przewoźnicy nie musieli się tym przejmować, bo przepisy nieszczególnie dbały o osoby niepełnosprawne w tego typu maszynach. Z założenia są one bowiem przystosowane do krótkich dystansów i najwyraźniej uznano, że w razie potrzeby można „wytrzymać” w trakcie lotu. Urzędnicy jednak postanowili pochylić się nad problemem i zapowiadają, że zasady muszą się czym prędzej zmienić.
– Niemożność korzystania z toalety podczas długich lotów może stanowić poważne wyzwanie dla pasażerów niepełnosprawnych i stanowi czynnik odstraszający od podróżowania drogą lotniczą – czytamy w dokumencie DOT.
Na razie nie wiadomo, jak dokładnie będą wyglądać nowe toalety ani kiedy przepisy zaczną obowiązywać. Wstępnie mówi się o tym, że przede wszystkim muszą pojawić się uchwyty pomocnicze, a kabina musi mieścić wózek inwalidzki. Być może będą one powiększone na tyle, by dorównać toaletom z maszyn szerokokadłubowych. Na razie wszystko jest w fazie planów i konsultacji. Przepisy mają też uwzględniać obowiązkowe, dodatkowe szkolenia personelu pokładowego z zakresu pomocy osobom niepełnosprawnym i usuwania odpadów medycznych.
– Trzeba przygotować liczne specyfikacje np. wysokość deski sedesowej czy zamka. Obowiązek zamontowania uchwytów do podciągania, dotykowego kranu, dotykowych elementów sterujących czy przycisku wezwania pomocy – wymienia departament.
Pewne jest jednak, że osoby niepełnosprawne przyjmą tę decyzję z ulgą i zadowoleniem. I wreszcie będą mogły podróżować samolotem bez dodatkowych problemów. Pomysł już zyskał poparcie pasażerów.
– Doceniam, że DOT zdaje sobie sprawę, że wiele linii lotniczych posunęli się za daleko w zmniejszaniu rozmiarów toalet kosztem pasażerów. Mam problemy z biodrem, które jednak nie kwalifikują mnie jako niepełnosprawnego, ale i tak mam duży problem z korzystaniem z toalet, np. w Boeingach 737-900 linii Southwest czy 787 używanych przez United czy American Airlines – napisał Terry J pod oficjalnym ogłoszeniem departamentu.