Testujemy na sucho „słynny” terminal w Modlinie. Ma jedną poważną wadę, ale jest lepiej niż się spodziewaliśmy
Miał być tymczasowy „namiot”, zostanie na stałe
O rozbudowie terminala lotniska w Modlinie mówiło się od dawna– naciskał na to m.in. Ryanair, który przez lata toczył w tej sprawie boje z kolejnymi zarządami lotniska. Długo nie udawało się z powodu sporu między głównymi udziałowcami lotniska. Ostatecznie projekt ten doszedł do skutku, bo… nie było innego wyjścia – Ryanair podpisał nową umowę z Modlinem i zapowiedział podwojenie liczby obsługiwanych pasażerów, Wizz Air zbazował tu 2 samoloty, pojawiła się też linia Air Arabia, więc istniało realne ryzyko, że terminal w Modlinie całkowicie się zapcha tego lata.
Z tego powodu zarząd Modlina postawił na wariant „oszczędnościowy” – terminala, który początkowo miał być tylko budynkiem tymczasowym. Miał być, bo w toku prac podjęto decyzję, że obiekt zostanie tu już na stałe. Zmieniła się też jego oficjalna nazwa – to już nie „terminal pomocniczy”, ale „Strefa B” terminala w Modlinie. Co znajdziemy w środku?
Costa del Sol od 2887 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Monastir od 2553 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Słoneczny Brzeg od 2906 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Low-costowy terminal skrojony pod low-costowego pasażera
To, co rzuca się w oczy to postawienie na maksymalną funkcjonalność. W obszernej hali główne miejsce zajmuje ponad 220 miejsc siedzących, a łącznie z krzesełkami w strefie gastronomicznej w strefie B znajdzie się 350 siedzisk. Tu od razu musimy napisać o największej wadzie – krzesełka są bowiem pozbawione gniazdek do ładowania elektroniki, próżno ich też szukać w innych miejscach budynku. W XXI wieku nawet na low-costowym lotnisku to jednak powinien być standard.
Zapewniono nas jednak, że wkrótce problem ten zostanie rozwiązany, a w strefie B pojawią się specjalne wyspy z gniazdkami do ładowania telefonów, laptopów i tabletów.
Ponad 700 mkw. powierzchni strefy B zajmuje strefa gastronomiczna – w budynku znajdzie się duża kawiarnia oraz stoisko z przekąskami i daniami fast food. Pierwotnie miał się też tu znaleźć mały sklep duty free, ale ostatecznie odstąpiono od tego pomysłu.
Kiedy terminal zostanie otwarty?
Jak widać na zdjęciach, obiekt nie jest jeszcze w stu procentach wykończony – zostały ostatnie prace w toaletach oraz strefie gastornomicznej. Prezes lotniska Jacek Kowalski informuje jednak, że strefa B powinna zostać otwarta dla pasażerów już w najbliższy wtorek, a więc 30 czerwca.
Ile kosztował nowy terminal?
Szacunkowy koszt strefy B terminala w Modlinie to ok. 10 mln zł. Inwestycja została sfinansowana ze środków… Ryanaira. Irlandzka linia dokonała przedpłaty za przyszłe faktury, które musi opłacać na modlińskim lotnisku, w wysokości 10 mln euro. Za te pieniądze sfinansowana zostanie też m.in. rozbudowa płyt postojowych.
Ilu pasażerów obsłuży nowy terminal?
Szacunkowo strefa B zwiększy przepustowość lotniska w Modlinie do 5,5 mln pasażerów rocznie. To powinno zapewnić stabilizację lotniska na kilka najbliższych lat. Wstępnie władze Modlina zakładają, że w tym roku przez port przewinie się niecałe 4 mln pasażerów, a w przyszłym roku ta liczba może się zwiększyć do 4,5 mln podróżnych.
Czy nowy terminal w Modlinie spełnia oczekiwania?
Wszystko oczywiście wyjdzie w praniu. Przyznam jednak, że obiekt prezentuje się lepiej niż się spodziewałem, choć oczywiście wynika to z faktu, że oczekiwania miałem dość niewielkie. Nowa strefa jest… low-costowa, co w tym kontekście należy uznać za komplement. Nie licząc wspomnianych wcześniej gniazdek są tu podstawowe udogodnienia, jakich mogą oczekiwać pasażerowie Ryanaira i Wizz Aira. A że to obiekt, który zostanie tu na stałe, a nie tylko tymczasowy? Cóż, nie od dziś wiadomo, że prowizorki są najbardziej trwałe. Choć tu akurat o prowizorce nie może być mowy – tym bardziej, że obiekt powstał w niecałe 2 miesiące.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?