Testujemy loty z Szyman. Najładniejsze lotnisko w Polsce, ale ma swoje problemy
Port lotniczy Olsztyn-Mazury (bo tak brzmi oficjalna nazwa Szyman) to najmłodsze lotnisko w Polsce, które działa od ponad miesiąca. Na razie lata z niego tylko jedna linia – Sprint Air na trasach do Krakowa i Berlina (loty po 3x w tygodniu). W ciągu pierwszego miesiąca z portu skorzystało ok. 870 pasażerów, jednak wkrótce ta liczba się zwiększy, gdyż regularne loty do Monachium rozpocznie słoweńska Adria. Postanowiliśmy przetestować lotnisko i przewoźnika na trasie do stolicy Niemiec. Jak wypadli?
Największą wadą Flirta jest szeroko reklamowane przez Intercity Wi-Fi, które w tym pociągu co prawda występuje (w przeciwieństwie do słynnego Pendolino), ale w dość szczątkowych ilościach.
Do Modlina wszystko działało bardzo dobrze, ale potem było już tylko gorzej - internet wyraźnie zwolnił, co kilka minut pojawiały się dziury w zasięgu i zrywało połączenie. Trudno w tej sytuacji uznać pociągi Intercity za dobre miejsce do pracy. Zdecydowanie ustawiono też klimatyzację na zbyt wysoką temperaturę, choć jako zwolennik chłodu może to być tylko i wyłącznie moje czepialstwo. Swoją drogą – czy was też bawi informacja o zakazie wstępu wydrukowana czcionką rodem z paczki papierosów jak ta na zdjęciu?
Fot. Mariusz Piotrowski
