Nie zapomnij o tym przed podróżą. Poza biletem, hotelem i ubezpieczeniem to prawdziwy gamechanger
Lanzarote od 2459 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Kreta Wschodnia od 2839 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Costa Brava od 1734 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Zmiana strefy czasowej i klimatu, inna dieta i woda, niewyspanie, stres związany z podróżą, a przede wszystkim kontakt z nowymi drobnoustrojami – wszystkie te czynniki mogą wpływać na funkcjonowanie przewodu pokarmowego. Badania pokazują, że nawet kilkudniowa podróż zagraniczna może prowadzić do szybkich zmian w składzie mikrobioty jelitowej.
Biegunka podróżnych. Problem częstszy, niż nam się wydaje
Biegunka podróżnych należy do najczęstszych problemów zdrowotnych związanych z wyjazdami zagranicznymi. Może dotyczyć nawet blisko 60 proc. osób odwiedzających regiony o odmiennych warunkach sanitarnych. Najczęściej odpowiadają za nią enterotoksyczne szczepy Escherichia coli, ale przyczyną zakażenia mogą być również Salmonella, Shigella, Campylobacter, wirusy czy pasożyty.
Źródłem zakażenia jest przede wszystkim skażona żywność lub woda. Dlatego podczas egzotycznych podróży znaczenie ma nie tylko to, co jemy, ale również czym myjemy owoce, skąd pochodzi lód dodany do napoju czy w jakich warunkach przygotowano posiłek.
Jednym z ważnych elementów ochrony przed drobnoustrojami jest bariera jelitowa. Tworzą ją między innymi komórki nabłonka jelita, pokrywająca je warstwa śluzu oraz mikrobiota jelitowa. Korzystne bakterie konkurują z patogenami, wpływają na produkcję substancji przeciwdrobnoustrojowych oraz pozostają w stałej interakcji z układem odpornościowym. Kondycja jelit ma więc znaczenie dla tego, jak organizm radzi sobie z kontaktem z mikroorganizmami, których wcześniej nie znał.
W tym kontekście warto wspomnieć o probiotykach. To żywe mikroorganizmy, które podawane w odpowiedniej ilości mogą wywierać korzystny wpływ na zdrowie. Trzeba jednak pamiętać o jednej podstawowej zasadzie: działanie probiotyków jest szczepozależne. Nie możemy więc przypisywać właściwości wykazanych dla jednego szczepu – np. w kontekście biegunki podróżnych – wszystkim preparatom probiotycznym.
Jednym z dobrze przebadanych szczepów jest Lactiplantibacillus plantarum 299v. Wykazuje on dużą odporność na warunki panujące w przewodzie pokarmowym oraz zdolność przylegania do błony śluzowej jelita. W badaniach wykazano również jego wpływ na produkcję mucyn – białek tworzących ochronną warstwę śluzu – oraz na integralność bariery jelitowej.
To istotne z punktu widzenia podróżnika, ponieważ błona śluzowa jelita jest jednym z pierwszych miejsc kontaktu organizmu z drobnoustrojami dostającymi się do przewodu pokarmowego wraz z wodą i żywnością. W przypadku L. plantarum 299v wykazano również ograniczanie przylegania niektórych patogenów do komórek nabłonka.
Klimatyzacja, samolot i odporność – to też ważne aspekty
Podczas podróży problemem mogą być nie tylko dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Długi lot, suche powietrze w samolocie, klimatyzowane lotniska, autokary i hotele, a następnie wyjście na zewnątrz, gdzie temperatura przekracza 30°C – takie warunki zna chyba każdy, kto podróżował do ciepłych krajów.
Sama klimatyzacja nie powoduje oczywiście infekcji. Do jej rozwoju potrzebny jest wirus lub bakteria. Suche powietrze może jednak pogarszać kondycję błon śluzowych nosa i gardła, które są ważnym elementem pierwszej linii obrony organizmu. Do tego dochodzą niedobór snu, jet lag, zmęczenie i stres, a także kontakt z dużą liczbą osób na lotniskach i w samolotach. Wszystko to może zwiększać podatność organizmu na infekcje dróg oddechowych.
Także tutaj znaczenie może mieć mikrobiota jelitowa. Jelita pozostają w stałym kontakcie z układem odpornościowym i uczestniczą w regulowaniu jego pracy. L. plantarum 299v wykazuje właściwości immunomodulacyjne – może wpływać m.in. na aktywność komórek odpornościowych oraz regulację produkcji mediatorów zapalenia.
Nie oznacza to oczywiście, że przyjmowanie probiotyku zabezpieczy nas przed przeziębieniem po locie. Pokazuje jednak, że działanie określonych szczepów probiotycznych może wykraczać poza samą regulację pracy jelit.
Stres jest kolejnym czynnikiem często towarzyszącym podróżom – szczególnie tym długim, związanym ze zmianą stref czasowych i zaburzeniem normalnego rytmu dnia. W badaniach dotyczących L. plantarum 299v obserwowano również związek jego stosowania z obniżeniem stężenia kortyzolu, nazywanego hormonem stresu.
O jelitach warto pomyśleć jeszcze przed wyjazdem
Jeżeli decydujemy się na probiotyk, warto zwrócić uwagę przede wszystkim na konkretny szczep i badania dotyczące właśnie tego szczepu, a nie jedynie na liczbę bakterii wymienionych na opakowaniu.
W przypadku L. plantarum 299v rekomendowane jest rozpoczęcie suplementacji około 1-2 tygodnie przed podróżą, kontynuowanie jej podczas pobytu oraz przez 1-2 tygodnie po powrocie. Takie postępowanie ma dać mikrobiocie czas na odpowiedź na interwencję i wspierać powrót do równowagi po zmianie środowiska.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?