Te dzielnice miast świata będą w roku 2016 naprawdę trendy. Chcą tu spać tłumy
W jakich dzielnicach świata chcieliby ostatnio sypiać turyści unikający zorganizowanych hoteli, a ceniących sobie inne formy noclegów? Analizę przeprowadził serwis Airbnb, który ocenił, jakie miejsca w dużych i popularnych turystycznie miastach będą szczególnie atrakcyjne w nowym roku. Przewidywania oparto na procentowym wzroście przybywających tam osób za pośrednictwem Airbnb w latach 2014-15. – Dzielnice z naszego zestawienia mocno zyskiwały na popularności w 2015 roku i to się nie zmieni w 2016 roku. Często leżą poza zatłoczonymi, turystycznymi hotspotami. Ale są pożądane, bo można poczuć się w nich jak tubylec. Do tego ceny, nierzadko, są w nich dużo niższe niż w innych częściach danego miasta – zapewniają przedstawiciele Airbnb, z którego usług skorzystało już 40 mln osób w 150 krajach świata. Sprawdźcie, które dzielnice będa trendy w tym roku – przy każdej podaliśmy wzrost liczby odwiedzających w 2015 r.
To właśnie tam znajduje się słynny wiszący klif przy świątymi Uluwatu, którego okolice uznaje się za jedną z najlepszych plaż na Bali. To również tam można liczyć na idealne warunki do surfingu. Półwysep zwiedzać można motocyklem lub skuterem - na wiele ładniejszych plaż trzeba dostać się małymi drogami, więc im mniejszy środek lokomocji, tym lepiej. A co kusi tam turystów? Uluwatu to jedna z najważniejszych świątyń Bali, która urzeka nie tylko historią, ale i wszechobecnymi małpkami próbującymi usilnie ukraść coś zwiedzającym. Uwagę przyciąga też Garuda Wisnu Kencana - park, który tętni życiem całymi godzinami dzięki amifiteatrowi, występom ulicznym i roślinnością.
fot. Jumilla, Flickr.com
