Tanie bezpośrednie przeloty na Sri Lankę. Kolombo z Warszawy za 1699 PLN
Świetna cena na bezpośredni przelot czarterowy Dreamlinerem 787 z Warszawy do Kolombo dla tych, którzy potrafią się szybko zdecydować na wylot. Bilety last minute (wylot jutro wieczorem) za 1699 PLN w dwie strony.
Połączenie jest realizowane przez PLL LOT na zlecenie Rainbow Tours. W podróż możemy zabrać bagaż rejestrowany o wadze do 20 kg. Bilety do kupienia na stronie Rainbow Tours.
Najtańszych obiektów noclegowych na Sri Lance szukajcie na Hotel4free.pl.
Przykładowa rezerwacja:
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Konrad Trela Autor artykułu
Dziennikarz Fly4free.pl od 2011 roku, specjalizujący się w tanich podróżach lotniczych i autokarowych po Europie. Ma wieloletnie doświadczenie radiowe i szeroką wiedzę o branży turystycznej, którą wykorzystuje, by doradzać czytelnikom i wyszukiwać najlepsze okazje. Odpowiada także za akcje specjalne, konkursy i kontakt z odbiorcami portalu. Szczególnie ceni podróże na Litwę, do Skandynawii i na Bałkany, a w wolnym czasie buszuje za promocjami i wędruje po górach.
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Dziś oferta, jutro wyjazd. Czekamy na: "dziś oferta, wczoraj wyjazd."
Słyszałeś o last minute? Wizę dostaniesz na lotnisku, więc wystarczy się spakować i lecieć. Cena fajna.
a szczepienia???????
nie polecam sri lanki
duzo wezy( tyle wezy co na sri lance to w zyciu nie widzialam i w takiej ilosci,kobry natomiast na plantacjach herbaty brrr),brudno,duzo komarow(panuje denga i malaria) baza turystyczna niestety niedostateczna brudne hotele,fatalne warunki pobytowe i klimat tragedia zbyt duza wilgotnosc powietrza,monsumy,
bylam raz i najgorsza wyprawa w moim zyciu, ale jak ktos chce to niech zobaczy sam i zorzumie o czym tutaj pisze
wiem,ze zaraz bedzie 100000 minusow na ten komentarza,ale Ci ktorzy pojada to po powrocie przyznaja mi racje,bo beda mieli takie samo zdanie chyba ,ze gorsze
colomba tragiczne brudne duszne zanieczyszczone misto,nie ma co tam robic
ludzie bardzo sympatyczni na wyspie i ejdzenie jest dobre (ale zabrac ze soba srodki przeciwbiegunkowe i probiotyki,bo sa sensacje zoladkowe-nie jak w krajach arabskich ,ale niestety potrafia zepsuc wyjazd)
przyroda piekna,warto isc na "koniec swiata" i wszedzie ciekawe plenery ladne do zdjec
to takie plusiki takiej wyprawy a reszta to minusy i ich jest znacznie wiecej
ale pojedziecie zobaczycie i potem wyrobicie sobie opinie
pozdrawiam
Tak, słyszałem o last minute i pamiętam czasy kiedy jeździło się specjalnie do Berlina, aby tam upolować coś naprawdę extra jako last (nawet całe pakiety pobytowe). Ale cóż, świat się zmienia i tzw. nowoczesność dotarła (tj. próbuje docierać) do naszego polskiego grajdołka.
Nie są potrzebne.
Ja lece za tydzień. Mam nadzieje, ze przesadzasz.
Wizę brałem przez internet , tańsza i w 4 godziny. Nie trzeba tracić czasu na lotnisku.
Pod koniec marca 2014 roku spędziłem 10 dni wraz z lepszą połową i 5 latkiem...wyjazd sami sobie organizowaliśmy....Martyna była na innej wyspie niż ja...zaliczyliśmy wizytę u miejscowego lekarza w zagłębiu herbacianym połowa 38,9stopni celcjusza więc nie było tylko kolorowo...jeśli zbyt duża wilgotność jest czymś co negatywnie Cię zaskoczy to lepiej nie jedź...komarów nie spotkałem chociaż stosowaliśmy środek z DEET, spaliśmy pod moskitierą i odstraszacz w kontakt...spaliśmy w różnych lokalach cena zawsze odpowiadała standardowi...problemów żołądkowych nie potwierdzam...piliśmy wodę butelkowaną...
Ja bylem, nawet dwa razy, i nie przyznaje Ci racji. W Kolombo nie ma co siedziec, na wyspie jest masa atrakcji, czyste i tanie hotele a monsuny da sie przewidziec.
Dostępność owoców morza na targu pełna , niskie ceny.Zrobić kalmary, tuńczyka czy krewetki to 10 min , hotel miałem za 110 usd za 7 dni z kuchnia , łazienką. Standard i czystość rewelacja. http://tnij.org/8dyhex5 , pozostałe hotele na objeździe wyspy w cenach 20-25 usd osoba ze śniadaniem. Cały objazd z kierowca paliwem i zakwaterowaniem to 250 usd osoba 7 dni . Z Colombo szybko uciec .
Koszty imprezy 1700 lot 250 usd hotel + jedzenie. Do 3000 zł za 14 dni spędzając na południowo-zachodnim wybrzeżu. 30 stopni i ciepłe morze czego chcieć więcej .
No przesadzasz Martyna, byłem w zeszłym roku i było super, jedzenie tanie i pyszne, owoce morza tanie i pyszne, noclegi mieliśmy objazdowo w pensjonatach i hotelach, wszędzie "na rzęsach chodzili" żeby było nam dobrze. Dlatego bo jak wpisują potem opinie to więcej ludzi przyjeżdża. Co do zwiedzania to z kilkunastu miejscowości jedynie mi przypadły do gustu pola herbaciane, Lwia Skała i Tangale - tam plażowaliśmy. Jedynym minusem było to, że byliśmy pod koniec Kwietnia i pogoda była już marna.Drugim minusem był kierowca wynajęty, który w połowie uzgodnionej trasy zażądał podwyżki. Poza tym pobyt bardzo fajny i mile wspominam.
Chyba czytałem twojego bloga , była to jedna relacja z tak dużą ilością negatywów z podróży. Byłem w grupie 6 osób. Te 16 dni to najlepszy wyjazd dla każdej z tych osób.
Nie wiem gdzie byłaś dokładnie ale codziennie mieliśmy piesze wycieczki , czasem 18 km i nikt z nas nie spotkał węża. Komarów nie pamiętam . wyjazd na przełomie września - października. Ponad 1000km trasa. Pełno priusów , ładnych domów , w autobusach miejskich czyściutko. Pociągi podobnie .Jedzenie uliczne. Owoce ( kokosy ) codziennie. Oczywiście mega ostre potrawy i arak koniecznie. Woda butelkowana.
Dziwne bo przyjechałem do Niemczech i w wc na lotnisku brud taki że łokciem otwierałem drzwi . Po zjedzeniu w maku w Hahn miałem zgagę . Jak wylądowałem w Katowicach to poza subwayem na BP koło lotniska nie było co na szybko zjeść. Niestety odbiło się to poważnie po przyjeździe do Krakowa. ;-)
My byliśmy w grudniu na Sri Lance i serdecznie polecamy. Warto skorzystać z dobrego kierowcy, który zorganizuje wszystko w dobrych warunkach. Pamiętajmy, że to Azja.. Ale Sri Lanka to nie tylko herbata, małpy, świątynie, żółwie, słonie... to przede wszystkim cudowni ludzie.
Nasza wideo relacja: https://www.youtube.com/watch?v=u-9b5jjWf4M
@Skipper: czy mógłbyś przesłać namiary na kierowcę? lecę za 3 tyg.
Byłam 3 tygdonie na Sri Lance w grudniu. Komarów prawie nie ma- mniej niż w Polsce latem, choć więcej niż w Wietnamie. Ugryzło mnie kilka i ani dengi, ani malarii nie dostałam. Trzeba się pryskać czymś na komary w miarę regularnie.
Węża widziałam tylko w koszyku "zaklianacza węży", nigdzie indziej mi się to nie udało. Są za to małpy i warany.
Baza hotelowa dobra- trzeba umieć szukać. Ja szukałam hotelu na bookingu, dzwoniłam i rezerwowałam taniej przez telefon, niż cena w internecie. Dobre hotele z europejskim standardem obsługi i czystości zaczynały się od ok.40$pokój/doba.
Wilgotność jest duża, ale mimo to było przyjemnie, dało się oddychać. A monsuny to normalne (i przewidywalne) i w zależności od terminu kiedy się jedzie, to trzeba wybrać odpowiednią część wyspy.
Faktycznie nie polecam Colombo, nie ma tam nic specjalnego, miasto jest przeludnione i brudne. Pełno w nim naciągaczy. W tym mieście należy prebywać jak najkrócej się da ;)
Trzeba uważać na miejscowych, którzy próbują wyciągnąć kasę na każdy możliwy sposób, np kłamią, że dzisiaj nie jedzie pociag czy autobus żeby wziać ich taksówkę, czy tuk tuka.
Ich jedzenie jest średnie- jest tak ostre, że nie ma znaczenia co jesz, bo i tak nie czuć smaku. Ale tanie- ok, 6zł za duży talerz ryżu/makaronu z warzywami i kawałkiem mięsa. Przepyszne świeżowyciskane soki za 4-6zł.Polecam.
Faktycznie warto zaopatrzyć się w priobiotyk i zacząć brać przed wyjazdem i w trakcie. Można też poprosić lekarza o Xifaxan (antybiotyk na biegunkę podróżnych).
Ja ogólnie polecam i sama bym się tam jeszcze wybrała, ale tego nie zrobię, bo świat jest za duży, a za krótko żyjemy żeby dwa razy być w tym samym miejscu :)
Udanego wyjazdu!!!!
Moim zdaniem nie warto. Taniej pojedźcić autobusami, wtedy spotka się lokalnych ludzi i ich kulturę. Kierowca zawiezie Cię do hotelu w którym dostaje prowizję, do takiej samej restauracji i sklepu z pamiątkami, do ogrodu z przyprawami itp, itd. Myśmy mieli nieprzyjemność podróżować z kierowcą tuk tuka przez dwa dni. I spaliśmy w załatwionym przez niego guesthousie. Zapłaciliśmy za brudny, obskórny pokój 4000 rupii. A fajny hotel był obok za 4500rupii. Niestety nie byliśmy ostrożni i jakoś tak wyszło.
Ogólnie miejscowi będą kłamać i opowiadać, że coś jest niebezpieczne, że coś Cię tam zje i tylko z nim jest najbezpieczniej i z nim będzie najtaniej. "I know good places" "Local price" "good price"- to ich hasło przewodnie.
Sri Lanka jest warta odwiedzenia.. na pewno są pewne minusy , zwłaszcza dla osób przyzwyczajonych do komfortu- ogólnie jest brudno owszem , ale można znaleźć porządne hotele i niedrogie.. w Nuwara Eliya pierwszą noc z powodu późnego dojazdu spędziłam w zawilgoconym i dość odległym od centrum hotelu za 4500 rupii bez śniadania, jednak na drugi dzień rozeerzałam się za innym i znalazłam Sun Hill za 3000 rupii bez śniadania10 -15 min piechotką od centrum.
W tym kraju największym wyzwaniem jest lokalny transport -tragicznie wolny i bez klimy, więc jeśli zamierzasz jeździć lokalnymi autobusami , trzeba podzielić podróż na krótkie odcinki.. lub jak jest grupa kilku osób używać tuk-tuka
Co do węży i innych gadów .. nie widziałam żadnego.. jedynie małpy... komarów też specjalnie nie było( oprócz Parku Yala.. tam owszem kilka mnie użarło)
Sri Lanka na pewno ma wiele cudownych zakątków , jednak z braku czasu nie udało mi się zobaczyć tyle co bym chciała , miasta typu Colombo czy okolicze Negombo owszem są brudne i trzeba się naszukać miejsca gdzie można zjeść bez większego ryzyka..szkoda też na nie tracić czasu , choć dla większości jest to przystanek przed wylotem czy po przylocie
Zapraszam też na moją relacje ze Sri Lanki na www.wnieznaneblog.wordpress.com
Osobiście nie polecam Nuwara Eliya, jest tam płatny park, który wygląda jak zwykły park w Polsce, jest stadnina koni i sporo niezbyt przyjaźnie nastawionych ludzi. Omijać z daleka lub traktować jako miasto przesiadkowe.